przystajnik

Archiwum tagów la rozwój

Ubuntu 14.04 LTS z kernelem 3.13 a może nawet i 3.14

UbuntuMiłośnicy form nowoczesnych i nieustającego pędu za wydajnością z pewnością ucieszą się na zupełnie niezachowawcze kroki jakie podejmuje Canonical. Ogłoszono bowiem, że do nadchodzącego wydania Ubuntu 14.04 LTS Trusty Tahr zostanie wmontowany kernel z serii 3.13, a jeżeli wystraczy czasu i mocy przerobowych na odpowiednie testy, to być może nawet i 3.14. Takie postępowanie przeczy strategii wczesnego mrożenia pakietów i oczekiwania na datę wydania. Kernel 3.13 ma obecnie status RC (release candidate), a Canonical przetrzymuje go póki co w gałęzi niestabilnej – lecz to ulegnie zmianie w przeciągu paru dni. A nadchodzące w 3.13 nowości potęgują atmosferę gorączkowego oczekiwania.

Wymarłe projekty

blabla-iconWraz z nastaniem dłuższych wieczorów, ponurych kikutów drzew i rozświetlonych nekropolii, wkradł się w nasze otoczenie nastrój sprzyjający refleksjom i retrospektywie. Spróbujmy poddać się temu klimatowi i przywołajmy nieco wspomnień. Lecz wbrew listopadowym tendencjom, nie o zasłużonych osobach których już z nami nie ma, ale o projektach opensource które przez ostatni rok uleciały wraz z przeganianymi przez wiatr liśćmi. Choć otwarty kod ma to do siebie, że tak naprawdę ciężko uśmiercić projekt, to może się jednak zdarzyć, że nikt nie podejmie rękawicy i nie ponowi prac nad dziełem, którego wyrzekli się pierwotni autorzy kierowani przeróżnymi pobudkami.

Wolne oprogramowanie i maniera dotacji

blabla-iconWszyscy lubimy masowo dystrybuowane, darmowe i wolne oprogramowanie. Niektórzy lubią je tylko i wyłącznie z niskich pobudek i faktu bycia darmowym, inni w oparciu o opensource utworzyli cały kanon moralnych prawideł korzystania z maszyn liczących, systemu operacyjnego i innych programów. Ale wraz z rozwojem cywilizacyjnym rosną nasze wymagania wobec jakości i funkcjonalności darmowego oprogramowania. Projekty robią się coraz poważniejsze i rozbudowane, coraz więcej deweloperów uczestniczy w procesie tworzenia, linie kodu idą w tysiące a sam rozwój absorbuje coraz więcej czasu z życia twórców. Dlatego niektórzy akceptują dobrowolne dotacje od użytkowników, mające zmotywować twórców do wydajniejszego poświęcenia się projektowi. Twórcy eOS poszli krok dalej i na swojej witrynie sugestywnie umieścili proponowaną cenę za dystrybucję. I nie byłoby burzy w szklance wody, gdyby jeden z deweloperów, Daniel Foré nie upublicznił swojego nieskrywanego oburzenia, że ludzie nie chcą płacić.

Powrót LightZone z krainy umarlaków

lightzone3Kraina martwych projektów wydaje się nie posiadać granic, lecz z tej nieprzepastnej otchłani udało się niedawno wyrwać programowi LightZone, który wylądował na tym wysypisku po zakończeniu działalności firmy LightCraft. Jako zamknięty produkt komercyjny, był przez nich rozwijany i sprzedawany przez szereg lat, zdobył sobie uznanie wielu użytkowników, był programem multiplatformowym, prezentował niebanalne podejście do wywoływania zdjęć w formacie RAW, dlatego strata takiego ciekawego programu nikogo nie ucieszyła. Szczególnie ludzi, którzy nadal planowali z niego korzystać oraz oczekiwali aktualizacji i wsparcia dla najnowszych modeli aparatów. Dlatego stworzyli oni grupę nacisku o nazwie LightZombie, która funkcjonowała przez niemal cały poprzedni rok, dbając o kondycję i dostępność spuścizny po LightCraft. Z początkiem nowego roku 2013 projekt zawiesił swoją działalność… By wznowić ją pod nowym wcieleniem, wspartym otwartymi źródłami edytora LightZone, udostępnionymi światu przez twórców programu.

Nowa twarz Ubuntu i inne ciekawostki – UDS’12

Na trwającym w Kopenhadze zjeździe Ubuntu Developer Summit (29 październik – 1 listopad) rozpoczęto rozpowszechnianie i utrwalanie sympatycznego wizerunku nadchodzącej wersji Ubuntu 13.04 Raring Ringtail. Bardzo efektownie zaprojektowane przez Ubuntu Design Team logo można spotkać na rozprowadzanych gadżetach i plakatach. Jednak logo to nie jedyny powód, dla którego zorganizowano tę imprezę – dzieje się tam o wiele więcej i pojawiają się wielce ciekawe koncepcje…

Kto pisze Linuksa

The Linux Fundation udostępniło kolejne cykliczne zestawienie postępu prac nad rozwojem linuksowego kernela. Ostatni taki spis miał miejsce 10 grudnia 2010 roku i obejmował wykaz prac do wersji 2.6.36. Obecny raport rozszerza całe zestawienie do momentu wydania 3.2.0, czyli do 4 stycznia 2012 roku. Jak można wnioskować z wzrastającej ciągle liczby developerów, firm pracujących nad kernelem, ilością linii kodu, zgłaszanych poprawek – praca wre na wszystkich odcinkach. Poniższa tabelka daje podgląd na skalę tej pracy. Najbardziej jaskrawe są spore przedziały czasowe, dlatego zawarte są dane dla kernela 2.6.11 z 2005 roku, kolejno 2.6.36 z 2010 (wydania, do którego opiewał poprzedni raport), oraz 3.2.0 z 2012 – najnowszy zawarty w raporcie. Dane przemawiają do wyobraźni – gdy nad kernelem 2.6.11 pracowało 389 developerów i 68 firm, 3.2.0 rozwijało już 1316 developerów i 226 firm (choć najwięcej firm pracowało nad kernelem 3.0 – 331). Wśród firm które mają największy wkład w rozwój kodu kernela prym wiodą oczywiście Red Hat, Intel, Novell, IBM, Texas Instruments, Broadcom, Nokia, Samsung, Oracle oraz Google. Ogromną niespodzianką jest pojawienie się na 17 miejscu w liczbie poprawek zgłoszonych do kernela firmy… Microsoft. Firma, dla której Linux jest/był niczym rak złośliwy, zgłosiła 688 poprawek co stanowi 1% ogółu. To wszystko po to, by zapewnić zgodność ze swoimi usługami/produktami, ale czyżby Microsoft rozpoczął erę ustępstw w myśl – ‚Skoro nie możesz kogoś pokonać – przyłącz się do niego’? Czarą goryczy w całości zestawienia jest brak… firmy Canonical. Twórcy Ubuntu czerpią ze społeczności całymi garściami, jednak postanowili całkowicie oddać się stworzeniu perfekcyjnej dystrybucji i systemu graficznego, kernel pozostawiając innym (?).

2.6.112.6.363.2.0
2.6.112.6.363.2.0
Data wydania02.03.200520.10.201004.01.2012
Liczba zmian (patches)3 6169 50111 881
Liczba linii kodu6 624 07613 442 03715 004 006
Liczba developerów3891 1761 316
Liczba firm rozwijających kod kernela68207226
Oryginalny raport w formacie .pdf można pobrać z tego adresu.

Translate »