przystajnik

Archiwum tagów la oprogramowanie

Ubuntu na nowo z Y-PPA-Manager

System operacyjny bez oprogramowania jest po prostu… Systemem operacyjnym. Nawet stworzony przez najświatlejsze umysły tego świata, wykuty w oparach geniuszu i innowacji, system operacyjny pozostaje zlepkiem tysięcy linii kodu o potencjalnych możliwościach. To dopiero oprogramowanie decyduje na ile system jest naszym sprzymierzeńcem. W przypadku Linuksa sprawa jest oczywista – po programy udajemy się do repozytoriów. A co jeśli ich oferta jest przeterminowana? No właśnie. W przypadku Ubuntu (ale i Minta oraz pochodnych) możemy wykorzystać Launchpad i zgromadzone tam PPA (Personal Package Archive). Ale ręka w górę kto potrafi tam sprawnie odszukać interesującą nas paczkę. Choć jest to możliwe – to jednak uciążliwe.

RTG, DICOM i Linux z pomocą

Wśród wielu zastosowań Linuksa z pewnością jednym z najbardziej egzotycznych jest stosowanie go w służbie zdrowia. I nie mówię tutaj o infrastrukturze sieciowej, gdyż większość serwerów medycznych korzysta z dobrodziejstw otwartego oprogramowania (archiwizacja badań, elektroniczna kartoteka, itp.). Aby pozostać w obrębie przeważającej tematyki tego miejsca, mam na myśli formy obrazkowe. A jakby na to nie patrzeć, to fotografia RTG ma w sumie coś wspólnego… Z fotografią. A jeżeli RTG, czy oczywiście i DICOM. Czy zatem wśród ogółu oprogramowania tworzonego ku uciesze multimedialnej gawiedzi, znajdziemy na Linuksie coś, co może przynieść większy pożytek dla czyjegoś zdrowia, by nie napisać – uratować życie?

App Grid 0.252 – gdy USC doprowadza nas do zwątpienia

Ponieważ Canonical nie ma konceptu jak wybrnąć z impasu związanego z Centrum Oprogramowania (Ubuntu Software Center), musimy sami ratować się przed tym rozlatującym się truchłem. No dobrze, może to niezbyt wysublimowany epitet, gdyż USC ma się dobrze i działa. Ale jego główne przywary pozostają niezmienne i nic zapowiada poprawy – program jest wolny i w przemijającej stylistyce. Dla średnio zaawansowanych użytkowników to żaden problem, wszak instalowanie oprogramowania za pomocą terminala to bułka z masłem („apt-get install program” i gotowe). Ale co z całą rzeszą początkujących, dla których USC jest źródłem odkrywczej wiedzy o ofercie oprogramowania dla ich systemu? Alternatywą może być inny program podobnego przeznaczenia – np. App Grid.

Geek – obywatel drugiej kategorii?

Użytkownicy Linuksa przyzwyczaili się już do bycia pomijanymi w wielu zakątkach sieci i w ofercie producentów oprogramowania. Nie jest to przyjemne ani logiczne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Niemniej, niektóre firmy uczyniły sobie źródło dochodu ze skubania ślepo zapatrzonych w pingwina naiwnych idealistów. Ten proceder pod przykrywką bycia „pro – linuksowym” to nic innego jak upychanie sprzętu drugiej kategorii osobom chcącym nabyć dany model z zainstalowanym Linuksem. Tymczasem, ten sam model z Windowsem na pokładzie często ma więcej pamięci, lepszy procesor, itp. I kosztuje tyle samo, lub niewiele drożej. Problem nie dotyczy jedynie sprzętu, ale i jakości wykonania portów oprogramowania, np. gier dla naszego systemu.

Muzyka z Linuksa #3

Część pierwsza i druga tytułowego cyklu rozprawiła się z większością poważniejszych programów przydatnych w stworzeniu i prowadzeniu domowego studia nagrań (i nie tylko domowego). Rozbudowane DAWy, efektowne syntezatory, wiążący w jedno wszystkie wejścia/wyjścia dźwięku serwer JACK, programy płatne i wolne. Jest doprawdy w czym przebierać, a radosna nowina brzmi – na tym jeszcze nie koniec. Poniżej przyjrzymy się programom wyspecjalizowanego przeznaczenia, a całość podsumujemy garścią linków do serwisów muzycznych, gdzie wypowiadają się osoby bardziej kompetentne w kwestiach dźwiękowych niż autor niniejszego cyklu.

Użytkownicy, kochajcie otwarte sterowniki

Dyskusje o wyższości sterowników zamkniętych nad otwartymi nie milkną od wieków. I vice versa. Prawda jest okrutna – producenci sprzętu stoją na uprzywilejowanej pozycji jeżeli chodzi o oprogramowanie dla swoich produktów. Dlaczego mielibyśmy się sprzeciwiać takiemu stanowi rzeczy? Skoro producent firmuje jakiś sprzęt, tworzy dla niego sterowniki, to czegóż chcieć więcej? Otóż pomijając fakt, że taki producent zwykle tworzy sterowniki jedynie dla wiodącego systemów, to robi to zwykle bardzo niechlujnie, bazując na nieroszczeniowej postawie biernych odbiorców rzeczonego systemu. I na nic tu dysputy filozoficzne, skoro przykłady z życia pokazują co pokazują.

W pogoni za użytecznością – GNOME 3.12

Nadejście GNOME 3 zakończyło pewną epokę. Epokę trwania ze starzejącymi się rozwiązaniami GNOME 2.xx. Jednak to, co zaprezentowano w miejsce środowiska ulubionego przez całe rzesze użytkowników, przekroczyło najśmielsze oczekiwania kasandrystów. GNOME 3.00 było niefuncjonalne, okrojone z ustawień, nieergonomiczne i tylko ktoś wiedziony wyjątkową sympatią do GNOME mógł na tym pracować. Czas jednak płynie, deweloperzy robią swoje i oto doczekaliśmy się wydania GNOME 3.12. Czy przezwyciężono niemoc?

App Showdown w nowej odsłonie

Canonical sukcesywnie stara się przyciągnąć zainteresowanie deweloperów – każdy wie bowiem, że system bez oprogramowania to jak młotek bez obucha. App Showdown to już trzecia edycja konkursu, którego zasady można streścić krótkim: napisz fajny program, dostaniesz nagrodę. Deadline ustalono na dzień 9 kwietnia 2014, zatem pozostało sporo czasu, jeżeli ktoś dysponuje odpowiednim zapasem mocy twórczych, pomysłem i chęcią wpisania się w panteon sław. To jednocześnie pierwsza edycja ujawniająca komercyjne sympatie Canonical względem Chin.

Sources.list – w stronę źródeł

UbuntuNiezaprzeczalnym atutem Ubuntu jest bogata oferta oprogramowania w repozytoriach. Te dzielą się na oficjalne, nieoficjalne, dodatkowe, z zamkniętym softem i tak dalej. Kolejnym istotnym atutem jest dostęp do najświeższych wersji programów, w większości przypadków bez konieczności podbijania wersji naszego systemu, jeżeli tego nie chcemy lub nie zostaniemy zmuszeni. Repozytoria PPA to prawdziwy skarb dla przeciętnego użytkownika – paczki większości, jeśli nie wszystkich ciekawszych programów zebrane w jedno miejsce. Czy coś jeszcze można uprościć? Z pewnością samo dodawanie większej ilości repozytoriów do systemu. Taki problem po części rozwiązuje witryna Ubuntu Sources List Generator.

Translate »