przystajnik

Archiwum tagów la opensuse

openSUSE Leap 42 odpowiedzią na wszystko

Nieoczekiwany i niebagatelny zwrot w rozwoju openSUSE zapowiada nadchodząca kolejna wersja tej dystrybucji. Aktualne wydanie 13.2 zostanie bowiem zastąpione nie przez dekadenckie w swoim wyrazie i następne w kolejności 14.x, ale zawrze w sobie odpowiedź na sens życia, wszechświata i wszystko pozostałe. Tak, to właśnie openSUSE Leap 42 jest wyborem społeczności, by zaznaczyć nietuzinkowe zmiany które nas czekają. Nowa formuła z nowym numerem – to brzmi ciekawie.

GNOME 3.14 w natarciu

manjarognome

Po wielkiej schizmie i pojawieniu się GNOME 3, przez długi czas żadna dystrybucja nie odważyła się uczynić z tego środowiska swojego graficznego fundamentu. GNOME 3 zostało zepchnięte na boczny tor i chyba tylko miłośnicy Fedory od samego początku mogli bez przeszkód użytkować (o ile można mówić o użytkowaniu początkowych wersji GNOME 3) tę eksperymentalną rewolucję pulpitu. Czas jednak płynie i wraz z rozwojem i nadejściem GNOME 3.14 coraz więcej osób często i chętnie zerka w stronę tego rozwiązania. Również większość dystrybucji powoli przeprasza się z GNOME i dostarcza swoim użytkownikom możliwość wyboru odmiany z tymże środowiskiem. Tym samym samodzielnie możemy przekonać się, czy po latach rozwoju (GNOME 3 – 2011 rok, GNOME 3.14 – 2014) rewolucyjne plany okrzepły i nadają się do codziennej pracy.

Deklaracja niepodległości openSUSE Factory

Sztandary w górę – openSUSE Factory, będące do tej pory testowym poligonem dla paczek przed kolejnym stabilnym wydaniem świetnej dystrybucji openSUSE, zostało przemianowane na niezależną dystrybucję ciągłą. Model wydania ciągłego, stosowany z powodzeniem na szeroką skalę przez Arch Linux (i pochodne) oraz dystrybucje opierające się np. o repozytoria Debian Sid, niesie ze sobą tyle samo udogodnień, co i pułapek. Z racji ciągłej aktualizacji paczek nie jest konieczne reinstalowanie co pół roku systemu i podbijania wersji do najnowszego wydania. Z drugiej strony, częste i szybkie aktualizacje nie zawsze są odpowiednio przetestowane, co może skutkować losowymi wypadkami systemu.

Infiltracja elektroniki, czyli skrypt Inxi w akcji

gnome-terminalSposobów na wydobycie informacji z naszych komputerów nt. zamontowanych w nich komponentów jest całe mnóstwo. Od graficznych narzędzi (np. zgrabny I-nex), przez inne graficzne narzędzia (Hardinfo, lshw-gtk) aż po tekstowe komendy (lshw, hwinfo, lspci) dla niestroniących od urokliwych rejonów terminala. Niemniej, wynikiem tych fachowych komend są dość fachowo wyglądające zestawienia i aby wyłuskać interesujące nas fakty, trzeba wiedzieć co i jak przeczytać. I tu na ratunek przybywa Inxi, skrypt który w przyswajalnej formie poinformuje nas o tym, co nasz komputer kryje w środku.

Forum openSUSE – krajobraz po ataku

opensuse-logoZ każdej strony napływają coraz to poważniejsze informacje o włamaniu, jakie miało miejsce na forum dystrybucji openSUSE. Niektóre źródła podają, że wraże siły były w stanie przejąć wszelkie dane użytkowników, inni bagatelizują sprawę. Niemniej, włamanie do wykorzystywanego przez SUSE/openSUSE vBulletin 4.2.1 miało miejsce, a łupem padły adresy e-mail użytkowników. Hasła bezpiecznie przechowywane w zupełnie innym miejscu pozostały nietknięte i nie było możliwości, by dotarł do nich atakujący hacker H4x0r HuSsY. Rzekomy pakistański agresor wpisał się niechlubnymi złotymi zgłoskami w księdze sławiącej poniżenia zgniłego zachodu przez kraje gwałtownej miłości do bliźniego. Szkoda, że akurat celem stał się fragment zgnilizny, który sam niejako przeciwstawia się zachodnim trendom kapitalistycznym.

Dystrybucja roku 2013 – nominacja autorytarna

tuxeggPonieważ koniec roku 2013 to najdoskonalszy moment na wszelakie podsumowania, przedstawię swój osobisty ranking dystrybucji Linuksa, które w 2013 roku mile mnie rozradowały, niemile zawiodły, jak też nie wywołały nawet mrugnięcia powieki. Ranking ma charakter mocno subiektywny i opiera się na prostych przesłankach prostego użytkownika – dystrybucja ma być prosta w użyciu (ceregiele z konfiguracją przerabiałem przez lata, teraz mi się nie chce), z dostępnym najświeższym oprogramowaniem w repozytoriach (co mi po stabilności, jak nie mogę wykonać w odpowiedniej jakości prac zleconych) oraz ma mieć ‚coś’.

openSUSE 13.1 na salonach

opensuse-logoOdliczanie dobiegło końca i zgromadzonej wokół liczników publiczności zostało udostępnione najnowsze wydanie openSUSE 13.1. Poprzedzone zabawną kampanią reklamową podczas SUSECon, ośmioma miesiącami przygotowań i testów, 13.1 było wyczekiwne niczym ziemia obiecana i zapowiedź niemal doskonałego pulpit dla zwykłego użytkownika. I nie ma w tym nic z górnolotnych odwiecznych marzeń o potędze – openSUSE 13.1 faktycznie jest doparcowane, dopieszczone, wydajne, nowoczesne i ujmujące za serce przeciętnego operatora myszki. Postęp dokonał się na naszych oczach.

Wolne oprogramowanie narzędziem represji?

notallowedNa kanwie całych wieków wojen, konfliktów i cynicznej polityki, ruch FOSS i jego założenia wydają się być gałązką oliwną niesioną przez społeczność do narodów świata. Chociaż podstawowe Wolności dotyczą jedynie oprogramowania, to zawierają duże pokłady altruizmu, który pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość. Wolne rozwiązania powinny być dostępne ponad podziałami dla każdego, nie podlegać korporacyjnym zapędom, umożliwiać poprawę i analizę kodu i służyć ogółowi społeczeństwa. Jak ta entuzjastyczna teoria sprawdza się w realiach drapieżnej polityki i konkurencji? Można być cokolwiek zaskoczonym.

Tmux – dziel i rządź

gnome-terminalMiłośnicy tekstowych form komunikacji z komputerem nieraz bywają poirytowani ‚ciasnotą’ okna terminala czy konsoli. Bowiem z racji swojego uproszczonego piękna, oferują one w aktualnej sesji wgląd w wynik bieżącego programu, polecenia, itp. Oczywistym jest przełączanie się pomiędzy terminalami wirtualnymi i zakładkami pseudoterminala, lecz gdyby tak spróbować zmieścić na jednym ekranie więcej informacji? I to jest moment w którym na scenę wkracza Tmux – który podzieli ekran terminala wszerz, wzdłuż i jak sobie jeszcze zażyczymy.

Conky Manager dla dekoratorów pulpitu

conky01Wiele razy z rozmarzeniem patrzyliśmy na efektownie wyglądające zrzuty ekranu, gdzie oprócz intrygującej tapety na pulpicie, Linux prezentował niekiedy w zachwycającej formie różne parametry z systemu. Taki wymalowane biurka są możliwe dzięki programowi Conky, który jednak tak skutecznie chowa swoje walory za formą skryptu z tysiącem parametrów, że tylko najwytrwalsi są w stanie zmusić go do wyświetlenia czegokolwiek. Oprócz rzeczonego skryptu, dochodzi samo uruchomienie Conky z interesującą nas konfiguracją oraz zmuszenie go do startu wraz z systemem, itp. W tym momencie większość osób znajduje sobie lepsze zajęcie, a ciekawe formy Conky leżą odłogiem. I dlatego brakowało takiego narzędzia graficznego jak Conky Manager.

Translate »