przystajnik

Archiwum tagów la microsoft

Windows 7 i 8.1 odlatują na zimę a Microsoft zakłada bazę na Githubie

win10

To już oficjalne stanowisko Microsoftu w sprawie „starych” systemów Windows 7 i Windows 8.1. Jesienią pożegnają się na dobre z użytkownikami i od 1 listopada 2016 roku nie uświadczymy już w sklepach produktów z innymi wersjami systemu niż Windows 10. Oczywiście zapewne jeszcze przez jakiś czas będzie można zakupić „leżaki” magazynowe, ale sygnał jest jednoznaczny. Microsoft najchętniej i jak najszybciej strząsnął by z siebie odpowiedzialność za te dwie wersje swojego systemu.

Microsoft poleca: Skype 1.9 dla Linuksa

Pomimo tego, że to produkt (podkupiony) Microsoftu, pomimo tego, że istnieją inne – nawet i lepsze – komunikatory, na przekór trendom i opiniom – Skype ma się dobrze. Używa go przeciętnie 8 na 10 gospodyń domowych i dla wielu osób jego nazwa stała się synonimem komunikacji audiowizualnej. Dlatego należy docenić fakt, że Microsoft nie traktuje (już) wersji Skype dla Linuksa jak piątego koła u wozu. Po okresie długich zaniedbań w końcu jesteśmy świadkami w miarę regularnych i konstruktywnych wydań dla naszego systemu. Co prawda jest to Skype z numerkiem 1.9 i cały czas póki co w wersji alpha, ale jednak. Skype dla Linuksa żyje.

Microsoft zafascynowany OpenSource – tym razem PowerShell

Po tym jak Microsoft odkrył, że może udostępniać źródła swoich produktów i przynosi im to zysk, jesteśmy raczeni coraz to kolejnymi sensacjami. Po otworzeniu źródeł .NET, silnika Chakra Javascript, zapowiedziach przeniesienia na Linuksa SQL Server, otwartym Visual Studio Code i wsparciu ekspansji wolnego systemu w chmurze Microsoft Azure, tym razem Microsoft zaskakuje nas kodem źródłowym PowerShella.

Microsoft rozdaje ebooki

Tak po prostu i tak jak w tytule. Eric Ligman (Microsoft Director of Sales Excellence) ogłosił na swoim blogu nową ofertę darmowych podręczników na rok 2016. Dokładnie – podręczników, gdyż jak większość z nas wie, Microsoft doskonale zdaje sobie sprawę z siły edukacji. To jest powód dla którego rozdawane ebooki opiewają i wyjaśniają zasady korzystania i użytkowania rozwiązań i produktów Microsoftu.

Microsoft naprawia Surface RT i przegania precz pingwina

Ile osób, tyle opinii na temat jakości produktów Microsoftu. Jednak pomijając wywołujące ogromne emocje rejony systemów operacyjnych, Microsoft potrafi zrobić ciekawe urządzenia. Tak po prostu. Koronnym przykładem na to jest jego Surface. Tablety o niezłych parametrach, wykonaniu i co najważniejsze – świetnie działający pod Linuksem. To jedyny powód, dla którego wiele osób zakupiło bądź planowało zakup wersji Surface RT. Po wyrzuceniu stamtąd nierozwijanego już Windowsa RT, maszynki łapały drugi oddech po instalacji Linuksa. Ale Microsoft postanowił to naprawić i zadbał, by nikt większego pożytku z Surface RT już nie miał.

Bo jeśli FreeBSD, to… od Microsoftu

Świat jaki znamy powoli wali się w ruinę. Bo jak inaczej nazwać ostatnie doniesienia o stworzeniu własnej dystrybucji FreeBSD przez nikogo innego, jak monopolistę zamkniętych standardów – czyli Microsoft. To kolejny taki krok z ich strony, który nieuchronnie prowadzi w stronę przyszłości pod hasłem „MS tworzy własnego Linuksa”. Choć za porównanie FreeBSD do Linuksa wielu rzuciłoby we mnie kamieniem, to niemniej nie da się ukryć faktu, że temu systemowi jest o wiele bliżej do Linuksa niż takiemu Windowsowi. Obraz FreeBSD został przez Microsoft „skrojony” na potrzeby ich platformy Azure, a rola giganta nie ogranicza się do biernego wykorzystywania pracy społeczności. Programiści z Redmond między innymi zoptymalizowali wydajność kernela w zakresie obsługi sieci i nośników danych.

Windows 10 rozbraja armię USA

Być może niedługo Microsoft zostanie zgłoszony do pokojowej nagrody Nobla, gdyż ich wiodący produkt może przyczynić się do unieruchomienia jednej z największych armii świata. A rzecz ma miejsce w USA, gdzie tamtejsze Ministerstwo Obrony ogłosiło migrację do Windowsa 10 na maszynach będących użytkowanych przez podległe im jednostki. Nie było to nic nieoczekiwanego, gdyż przygotowywano się do tego od 2015 roku. Plan przewidywał łagodną i bezstresową aktualizację online i… I tylko nikt nie wziął pod uwagę, że Windows 10 nie da rady zainstalować się na 90% komputerów będących na stanie oddziałów armii USA. Operację aktualizacji 4 milionów maszyn musiano wstrzymać.

Strach, pieniądze i dominacja Microsoftu

Są sprawy o których warto mówić głośno, nawet, jeżeli minęło od ich zaistnienia nieco czasu. Szczególnie, gdy dotyczą kwestii decydujących o przeznaczeniu płaconych przez nas podatków i tego, jak i kto kształtuje trendy oraz wyobrażenia społeczeństwa. A cała historia rozpoczęła się w roku 2006 w kraju wielkiej wolności i jednocześnie więzienia stworzonego przez korporacje. Bo nie można inaczej nazwać niektórych mechanizmów które funkcjonują w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a które pod podszewką demokracji wplątują ludzi od najmłodszych lat w błędne koło wyzysku i ograniczonej świadomości. A zaczęło się niewinnie.

Microsoft do użytkowników Windows 7

„A dajcie nam już święty spokój” – tak można streścić wystąpienie na konferencji Microsoft Build 2016 pani April Radaman, szefowej działu Wsparcia Klienta Indywidualnego. Jej rozpoczęte z animuszem i optymizmem wystąpienie przerodziło się bowiem w smętną kontestację rzeczywistości. Jak bowiem stwierdziła April, „Wszyscy z entuzjazmem, radością i otwartością serc przyjęli do swoich domów i komputerów najnowsze wydanie Windows 10”. Jednak wobec przewrotnej retoryki mediów jej dział musi zmagać się głównie z aktualizacją, poprawkami oraz telefonami od użytkowników przestarzałego Windowsa 7 – „Tracimy siły, energię i wiarę tylko dlatego, że ktoś upiera się przy takim starociu”. Ku konsternacji zebranych April rzuciła na koniec hasło „Zainstalujcie sobie choćby Linuksa i nie wstrzymujcie rozwoju Windows 10!”.

Microsoft przetrwa dzięki Linuksowi?

Cytując klasykę można by powiedzieć: Microsoft. Microsoft nigdy się nie zmienia. Ale czy na pewno? Obserwując rynkowe ruchy giganta można mieć różne opinie co do ich poczynań. Grają śmiało i ryzykownie (Surface, Lumia, Windows 10), gdyż ich poczynania są ubezpieczone ogromnym marginesem błędu gwarantowanym przez dominacji w segmencie domowych systemów operacyjnych. Jednak realia naszych domowych pecetów mają się nijak do tego, gdzie Microsoft naprawdę poszukuje pieniędzy, a których potrzebuje coraz więcej do przeżycia – jak każda korporacja. Widać to doskonale w najświeższym (2016 Q2) kwartalnym raporcie finansowym, który Microsoft opublikował przed paroma dniami. Paradoksalnie, całe jego pasmo sukcesów powoli coraz bardziej zaczyna zależeć od… Linuksa.

Microsoft brnie w Linuksa

To niebywałe, jak często myśląc „Linux” możemy zawędrować w swoich rozmyślaniach w stronę Microsoftu. Producent wiodącego systemu operacyjnego nie poprzestaje bowiem na dominacji na pulpitach komputerów masowego odbiorcy. Przez długi czas ich hegemonia podpierana była propagandową mową nienawiści wobec jakichkolwiek innych rozwiązań (Ballmer – Linux to rak!). Niespodziewanie historia zatacza zadziwiające koło i coraz częściej w bogatym portfolio korporacji pojawiają się usługi budowane z wykorzystaniem… Linuksa. Nie tak dawno opinię publiczną zaskoczył fakt posiadania i użytkowania przez Microsoft własnej dystrybucji Linuksa, a parę dni temu ogłoszono Azure HDInsight, usługę którą Microsoft wdrożył we współpracy z Canonical (Ubuntu) i Hortonworks (Apache Hadoop).

Translate »