przystajnik

Archiwum tagów la lmde

Cindy jak się patrzy, czyli Linux Mint Debian Edition 3

Ile to już razy słyszeliśmy, że Debian nie nadaje się na pulpit. Wiekowe rozwiązania w jego wersji stabilnej (obecnie Debian 9 Stretch) są po prostu daleko w tyle za oczekiwaniami użytkowników desktopu. Wersja niestabilna (Debian Sid) wymaga wzmożonej uwagi podczas przełomowych aktualizacji i zmian w koncepcji współistnienia usług i pakietów. A jednak to właśnie Debian jest obierany jaka baza dla wielu dystrybucji. Niektórzy przewracają go do góry nogami po swojemu (Ubuntu) a niektórzy próbują po prostu okiełznać do formy strawnej przez zwykłego użytkownika. Tak jak Linux Mint Debian Edition 3.

Cinnamon 2.6 jaki lubicie

cinnamon

Miłośnicy cynamonowych pulpitów z niecierpliwością wyczekują doniesień z obozu deweloperów dystrybucji Mint i środowiska Cinnamon jednocześnie. A te są nad wyraz ekscytujące, bowiem do masowego rozpowszechniania trafi niebawem najnowsza wersja Cinnamon 2.6 (a nawet 2.6.1), przebudowanego w niektórych elementach i rozszerzonego o nowe możliwości.

Z LMDE 1 do LMDE 2

lmde

Jeżeli pozostali jeszcze jacyś użytkownicy Linux Mint Debian Edition 1 którzy cierpliwie czekali ze wzorcową aktualizacją do Linux Mint Debian Edition 2, to okres ich oczekiwania dobiegł końca. Clem udostępnił w sieci poradnik który pozwoli w miarę bezboleśnie (u większości) dokonać transformacji LMDE 1 w LMDE 2, a co za tym idzie – dołączyć do dumnego grona posiadaczy Debiana Jessie z aktualizacjami Minta.

Linux Mint Debian Edition 2 w dwóch kopiach

lmde

Chociaż Linux Mint zbudowany z wykorzystaniem Ubuntu święci triumfy i zyskał sobie ogromną rzesze fanów i miłośników, to Linux Mint Debian Edition też ma się dobrze. Wersja miętówki osadzona w realiach testowego Debiana wymaga od użytkowników większej czujności i zaangażowania i nie jest polecana dla początkujących. Niejmiej, potrafi się odwdzięczyć szybszym działaniem i nowszymi pakietami w porównaniu do wersji powiązanej z Ubuntu. Właśnie możemy świętować pojawienie się LMDE 2 Betsy w dwóch kopiach – ze środowiskiem MATE oraz Cinnamon.

LMDE – a jednak Debian Stable

Sprawa jest już przesądzone i pogłoski stały się faktem – od kolejnej aktualizacji (UP8) podstawą popularnej dystrybucji Linux Mint Debian Edition stanie się stabilna wersja Debiana, czyli na dzień dzisiejszy przyszły Debian Jessie. Tym samym z wydanie prawie ciągłego opartego o repozytoria na repozytoriach testing/experimental, LMDE stanie się ciekawą ofertą dla ceniących stabilność.

LMDE zwolni tempo i zamarznie?

Linux Mint Debian Edition to doskonała propozycja dla każdego, kogo nie pociągają zmiany wynikające z bazowania tradycyjnego Minta na Ubuntu. Dodatkowo, LMDE nieco cywilizował sposób obcowania z repozytoriami testing i experimental Debiana. Mówiąc oględnie, to było spełnienie marzeń o debianowej dystrybucji ciągłej (rolling release). Najnowsze (w miarę) wersje programów bez konieczności reinstalowania systemu co pół roku – któż by tego nie polubił. Niemniej według ostatnich doniesień, na kanwie doświadczeń i pozytywnym przyjęciu decyzji o wydawaniu nowych wersji Minta tylko co wydanie Ubuntu LTS, Clem rozpatruje podobne uproszczenia w LMDE i zawierzeniu tej dystrybucji wydaniom stabilnym Debiana. Czy to dobry pomysł?

Linux Mint Debian Edition 201403 w pogoni za sławą

Najnowsze, najświeższe wydanie Linux Mint Debian Edition 201403 oprócz oczywistych nowości i aktualizacji dla dotychczasowych użytkowników, wnosi w naszą rzeczywistość dość istotny fakt determinujący jakość powstających dystrybucji. Jest to czynnik popularność, a to on decyduje o tym, że LMDE występuję oficjalnie ‚tylko’ w dwóch wersjach, z dwoma środowiskami graficznymi – MATE i Cinnamon. Jak sam stwierdza lider projektów skupionych wokół sztandaru Linux Mint – Clem Lefebvre, by poświęcić LMDE więcej uwagi i mocy twórczych, LMDE musi się stać popularniejsze od innych wydań. Tylko to usankcjonuje większą różnorodność, dostępności przeróżnych środowisk i szybkość adaptacji nowych technologii.

Czas na Linux Mint Debian 201303 RC

mint-logo-200 Jeżeli ktoś reaguje wysypką na nazwy najpopularniejszych dystrybucji typu Ubuntu, to Linux Mint Debian Edition stanowi sensowne wyjście awaryjne z matni popularyzujących się rozwiązań linuksowych. Ta pół-ciągła odmiana dystrybucji Mint opiera się bezpośrednio o repozytoria Debian Testing i rozwija się wraz z nimi. Aktualizacje LMDE zawierają się w wydawanych co jakiś czas przetestowanych i teoretycznie ustabilizowanych zrzutach pakietów z repozytoriów Testing. I takim kolejnym zrzutem jest planowane na marzec wydanie Linux Mint Debian 201303. Oczywiście niezależnie od tych aktualizacji można przełączyć się bezpośrednio na repozytoria Debiana i poddać się losowi.

Translate »