przystajnik

Archiwum tagów la lightzone

Czas prezentów rozdział drugi: LightZone 4.1.8

Bardzo miłą niespodziankę w postaci nowego wydania sprawiła pod koniec roku ekipa odpowiedzialna za edytor zdjęć LightZone. Ten onegdaj komercyjny program po burzliwym okresie porzucenia, histerii użytkowników i wspaniałomyślnym przekazaniu źródeł przez oryginalnych autorów stara się nadal istnieć w otoczeniu bardziej rozpoznawalnych projektów. Niemniej, LightZone potrafi zauroczyć prostotą, fachowością masek i innymi niuansami potrzebnymi przeciętnym użytkownikom i amatorom.

LightZone 4.1.7 nareszcie w PPA

Komercyjny LightZone to jeden z projektów, który pamiętają osoby jednocześnie pamiętające posuchę początku XXI wieku w zakresie edytorów RAW dla Linuksa. Co więcej, program w wersji dla naszego systemu przez długi czas pozostawał bezpłatny. Jednak w 2011 roku coś się popsuło, firma LightCrafts przestała istnieć, a los LightZone stanął pod znakiem zapytania. Niemniej twórcy wykazali się wyjątkowymi cojones i po prostu udostępnili kod źródłowy społeczności. I tak oto LightZone rozpoczął drugie życie. Obecnie niestrudzony Masahiro Kitagawa przejął na swoje barki trud dalszego rozwoju tego edytora i efektem jego wysiłków jest najnowsze LightZone 4.1.7.

LightZone 4.1.6 przyśpiesza

Trzeba uczciwie przyznać, że obecny i jedyny deweloper edytora LightZone wykonuje niesamowitą pracę. Oprócz orientacji w odziedziczonym kodzie źródłowym, Masahiro Kitagawa wykazuje zrozumienie dla potrzeb fotografów i palącej potrzeby efektywnego wykorzystania zasobów komputera oraz optymalizacji samego programu. Choć zmiany nie są rewolucyjne, to z wersji na wersję możemy cieszyć się większą przyjemnością z pracy w LightZone.

LightZone 4.1.5 po liftingu

lightzone

Kolejna wersja niezobowiązującego edytora plików RAW LightZone przynosi może niewiele zmian, ale krzepiąco podtrzymuje wszystkich jego użytkowników na duchu. Z racji nikłych mocy przerobowych (1 aktywny koder) projekt spowolnił ekspansję swoich nowych funkcji po przekształceniu się w zupełnie wolne narzędzie (pierwowzorem LightZone jest były komercyjny LightZone). Jednak comiesięczne tempo poprawek pozwala optymistycznie wyrokować o przyszłości tego programu. W wersji 4.1.5 polepszono współpracę programu z OpenJDK i uzupełniono niuanse podczas budowania/uruchamiania edytora.

LightZone 4.1.4

lightzone

Najnowsza odsłona edytora zdjęć LightZone 4.1.4 choć bez rewolucyjnych zmian, to z pewnością ucieszy wszystkich zwolenników tego programu dla zaawansowanych amatorów. Konsekwentnie i w rozsądnym tempie dodawane są do niego kolejne usprawnienia jak i likwidowane przeróżne błędy. Sentymentalnego kolorytu całości dodaje fakt, że jeszcze nie tak dawno temu LightZone mógł pozostać jedynie wspomnieniem na kartach historii.

Przypudrowany LightZone 4.1.3

lightzone

Po zauważalnym okresie czasu, niewielkich – ale jednak poprawek doczekał się edytor graficzny LightZone. Po udostępnieniu społeczności jego źródeł (Lightzone był programem komercyjnym) i początkowej euforii, obecnie nad programem pracuje praktycznie jedna osoba – nie licząc tłumaczy. To wyjaśnia skupienie się głównie na poprawianiu znalezionych błędów, czy też niewielkich dodatkach do całkiem dobrze funkcjonującej całości.

Słowo się rzekło – LightZone 4.1.0

lightzone

Niewiele przepłynęło megabajtów w łączach od ostatniej informacji o wydaniu RC2 edytora zdjęć LightZone, a tu kolejna radosna nowina dla miłośników tego programu. Bez rozgłosu na serwera pojawił się LightZone 4.1.0 w swojej ostatecznej formie. Nowa wersja to kolejne poprawki, usprawnienia i coraz bardziej zaawansowane podejście do wywoływania zdjęć w formacie RAW. Jednakże, LightZone spodoba się głównie osobom bardziej skupionym na wywoływaniu zdjęć, niż kontestującym liczbę filtrów.

Wymęczone LightZone 4.1.0 RC2

lightzone

Po pierwszej fali entuzjazmu i optymizmie jaki ogarnął społeczność zainteresowaną edytorem zdjęć LightZone po uwolnieniu jego źródeł, zapał ów nieco opadł i większość dotychczasowych aktywistów przeszła w bierny stan spoczynku. W tym jakże ważnym dla LightZone momencie jakim jest wydanie wersji 4.1.0, nad jego rozwojem pracuje praktycznie jedna osoba. W zasadzie nie zaważy to na wydaniu programu, co najwyżej opóźni to premierę, ale smucić może choćby stan polskiego tłumaczenia niedawno udostępnionego kandydata do wersji 4.1.0 RC2.

LightZone 4.1.0 RC1 puka do naszych drzwi

lightzone

Po serii niekończących wydawać by się mogło wydań beta (b1 – b14), nadzieję na finalne wydanie rozbudził na nowo LightZone 4.1.0 RC1. Długi okres rozwoju tłumaczy dbałość o niuanse jego specyficznego silnika do wywoływania i obróbki RAW, jak też konieczność „nauczenia” się przez deweloperów źródeł pozostawionych w spadku po LightCrafts. Czego można spodziewać się po pierwszym kandydacie do 4.1.0? Zmian jest całkiem sporo.

LightZone 4.1 Beta 8

Być może powoli, ale jednak. Przesympatyczny edytor zdjęć RAW, LightZone, po odzyskaniu wolności (uwolnieniu źródeł) i ustabilizowaniu swojej obecnej formy, nabiera kolejnych cech i unowocześnień. W najnowszej wersji beta, niedoszłe LightZone 4.1 radzi sobie jeszcze lepiej z otwieraniem plików RAW dzięki Dcraw wykorzystującemu wszelkie rdzenie naszych procesorów. Ale to nie koniec, bowiem zmian przez kolejne wersje beta nazbierało się mnóstwo.

LightZone 4.1 – pierwsza Beta nowego etapu

lightzone3Osoby śledzące rozwój edytora zdjęć Lightzone już o tym wiedzą, jednak dla innych nowością będzie pojawienie się pierwszej Bety wersji 4.1, która wyznacza nowy rozdział na drodze rozwoju tego program. Po usamodzielnieniu się projektu w wersji 4.0 i oderwaniu od komercyjnej spuścizny wydań sygnowanych przez nieistniejącą już firmę Lightcraft, teraz nadszedł czas na nowe, autorskie rozwiązania i narzędzia. Innymi słowy – Lightzone wyłącza autopilota i rozpoczyna samodzielny lot trasą wytyczoną przez pomysłowość deweloperów i oczekiwania użytkowników.

Lekcja podglądowa z LightZone 4.0

lightzone3Słowo pisane nie zawsze jest w stanie w pełni oddać to, co możemy samodzielnie przeanalizować oglądając ruchome obrazki. Dlatego popularność i przydatność wideo-samouczków jest nie do przecenienia. Szczególnie gdy próbują wyjaśniać tak nowe rzeczy, jak praca z programem graficznym, którego podejście do schematu obróbki wybiega poza ogólnie przyjęte kanony standardowych narzędzi. Odbudowujący na nowo swą renomę otwartoźródłowy LightZone 4.0 jest właśnie takim programem – wygląda nieskomplikowanie, lecz wystarczy wiedzieć, którymi suwakami ruszyć i efekty mogą zadziwić.

Translate »