przystajnik

Archiwum tagów la krita

Krita 4.1.3 wita was

Triumfalny pochód Krity trwa nadal. Pod jej stopami giną wdeptywane w niebyt coraz to kolejne błędy, usterki i przypadłości znalezione w jej kodzie źródłowym. Krita 4.1.3 jest najnowszym ukoronowaniem tego procesu i chociaż jest wydaniem wybitnie naprawczym, to znajdziemy to kilka nowych niuansów uprzyjemniających życie użytkownikom.

Krita 4.0 z wektorami w standardzie

Krita 4.0 jest odpowiedzią na żywe oczekiwania społeczności. Odpowiedzią gromką, prężną i na tyle rozbudowaną, że bez większego zażenowania można stawiać ją na równi z komercyjnymi rozwiązaniami. Chociaż nadal jest to oferta skierowana głównie do rysowników, to z wersji na wersję pojawiają się takie rozwinięcia tego edytora graficznego, że trudno go nie zauważyć.

Krita 3.3 i ukłon w stronę wiodącego systemu

Chociaż wszyscy fani opensource z zapartym tchem śledzą rozwój edytora graficznego Krita, to nie jest tajemnicą, że program ten ma również wersję dla wiodącego systemu. I najnowsze wydanie Krita 3.3 wnosi ciekawe poprawki istotne głównie dla użytkowników Windowsa. Niemniej, jak na solidny projekt przystało dawka zmian jest na tyle solidna, że poprawę w funkcjonowaniu edytora odczujemy również i na Linuksie.

Krita 3.2 na przekór wszystkiemu

Każdy z nas załamałby się w obliczu takich problemów ze skarbówką jakie dotknęły Fundację Krita. Jednak nie dość, że społeczność OpenSource w przypływie bezgranicznego wzburzenia zebrała pieniądze by nakarmić nimi beznamiętnego fiskusa, to skala zrzutki jest taka (196% normy), że jeszcze nieco finansów zostanie na rozwój programu. A deweloperzy odwdzięczają się tym czym mogą – czyli nową wersją Krita 3.2, w której już teraz znajdziemy funkcje zapowiadane na wersję 4.0.

Krita w opałach czyli fiskus bez litości dla OpenSource

Chyba każdemu leży na sercu systematyczny i dynamiczny rozwój ulubionego programu. Edytor graficzny Krita zjednał sobie serca artystów nie tylko skupionych wokół pingwiniego rodu, ale również tych korzystających z Windowsa czy macOSa. Bo sztuka nie zna granic. Dodatkowo poklask i zrozumienie zdobywały akcje podejmowane przez deweloperów w celu przyśpieszenia rozwoju tego projektu. A to zbiórki na Kickstarterze (hej, GIMPie – da się?), a to dystrybuowanie książek, wideo i innych materiałów edukacyjnych. I wszystko zmierzało w dobrą stronę. Niestety, dopóki oczu na finanse Fundacji Krita nie skierował holenderski Urząd Skarbowy. W tym wszystkim można mówić o ogromny szczęściu, że Fundacja nie podlega polskiej skarbówce. Holenderski fiskus zażądał „tylko” zwrotu 24 tysięcy euro źle rozliczonego podatku VAT.

Krita 3.1

Co można powiedzieć o projekcie Krita to można powiedzieć, ale rozwój tego programu ostatnimi miesiącami wywołuje opad szczęki. Chociaż jest to bardziej edytor przewidziany dla rysowników, to niedawne aktualizacje czynią z niego narzędzie użyteczne i dla osób tworzących animacji czy retuszujących zdjęcia. Najnowsza Krita 3.1 to kolejna porcja zaskoczenia. Pozytywnego.

Krita 3.0

Od poprzedniego wydania edytora graficznego Krita minęło około siedmiu miesięcy. Przez ten czas ekipie odpowiedzialnej za ten projekt udało się zebrać fundusze na rozwój nowych ciekawostek, wdrożyć je, ogłosić nową kampanię zbierania funduszy i zebrać założone minimum potrzebne do zaimplementowania w programie obsługi wektorów. Przy takim tempie rozwoju kto wie, czy Krita nie stanie się niedługo obowiązującym standardem również podczas obróbki zdjęć.

Krita na Kickstarterze

To już druga kampania na Kickstarterze zainicjowana przez twórców programu malarskiego Krita. Ponieważ poprzednia okazała się sukcesem i pozwoliła znacząco pchnąć do przodu rozwój niektórych elementów tego edytora graficznego, postanowiono iść za ciosem i ponownie zapytać się społeczności czy jest w stanie sfinansować dalszy i szybszy rozwój. Szczególnie, że tym razem cel jest dość wymowny – uczynić Kritę szybszą i sprawniejszą od Photoshopa.

Krita, Kickstarter i GIMP na bocznym torze

Wyświechtany komunał brzmi – ‚wraz ze wzrostem technicznych możliwości naszych maszyn, rosną nasze wymagania wobec oprogramowania’. I nie chodzi już tylko o to, aby operacje i zadania na procesorze 2x3GHz wykonywały się szybciej, ale aby rzeczone operacje stanęły na wysokości zadania i były odpowiednio wymagające wobec nowoczesnych rozwiązań sprzętowych. To z kolei prowadzi do roszczeń wobec twórców oprogramowania, aby było ono szybsze, precyzyjniejsze, ładniejsze, dokładniejsze, sprytniejsze, inteligentniejsze i tak dalej. Tym samym docieramy do współczesnego problemu w nurcie opensource – bez wsparcia i patronatu dużych firm większość domowych projektów jest skazanych na wolny rozwój bądź nieciekawe możliwości. Oczywiście od tej reguły są odstępstwa, ale patrząc na ogół wolnego oprogramowania tak to można skonkludować. Co mają zatem zrobić ambitni deweloperzy, którzy mają pomysł na program ale cywilizacyjne i doczesne zmagania egzystencjalne skutecznie odcinają ich od prac nad projektem? Skoro deweloper to też człowiek i musi jeść, płacić rachunki, a jednocześnie chcielibyśmy aby pisał to, co my chcemy… To pozostaje nam zostać jego pracodawcą. I tak po zawiłym wstępie wyjaśniliśmy istotę działania i funkcjonowania crowdfundingu. Z jego dobrodziejstw skorzystali ostatnio twórcy świetnego programu malarskiego Krita. I chciałoby się rzec – twórcy GIMPa, weźcie z nich przykład!

Translate »