przystajnik

Archiwum tagów la flowblade

Flowblade 2.0 nie do poznania

Na przestrzeni lat jest to zapewne najbardziej odmienione wydanie tytułowego edytora wideo. Nie dość, że Flowblade 2.0 wygląda bardzie nowocześnie dzięki poprawionemu tematowi graficznemu (GTK+>=3.22), to wprowadza znaczące zmiany w zakresie obsługi. A wszystko za sprawą głosów społeczności i użytkownikom.

A jednak Flowblade 1.10

Zgodnie z przepowiedniami na koniec roku, ten okres to wysyp aktualizacji linuksowych edytorów wideo. Tym razem ogłoszono nowe wydanie sympatycznego Flowblade 1.10. Ponieważ projekt ten ma już za sobą gorący okres portowania do GTK3, autorzy mogli skupić się na funkcjonalności i poprawkach ułatwiających użytkowanie programu w konfiguracjach wielomonitorowych.

Flowblade 1.8 o wielkim sercu

flowblade

To zadziwiające jak dzielnie radzi sobie od dwunastu wydań ten projekt „znikąd”. Rozwijany od 2012 roku przez długi czas pozostawał w cieniu swoich głośnych konkurentów, aby po osiągnięciu formy dojrzałej z powodzeniem stawać w szranki z projektami budowanymi przez spore drużyny deweloperów. Flowblade jako pieśń jednego twórcy zadziwia swoim rozbudowaniem, koncepcją a nawet i stabilnością. Ta ostatnia na pstrym koniu jeździ, gdyż jest uzależniona w głównej mierze od silnika obróbki wideo użytego w projekcie. We Flowblade w roli głównej zobaczymy MLT, zatem… Potencjał jest ogromny.

Flowblade 1.6 z filtrami G’MIC w zestawie

flowblade

Nieliniowe edytory wideo mają od lat bardzo złą prasę. Oczywiście jeżeli chodzi o Linuksa. Niby są, ale każdy narzeka na ich braki, ale w gruncie rzeczy po prostu większość malkontentów nie zaznajomiła się z ofertą współczesny programów. A takim bez wątpienia jest Flowblade. Niepozorny, bez tuby propagandowej w prasie, rozwija się obok głównego nurtu i wychodzi mu to bajecznie.

Flowblade 1.4

Nieliniowych edytorów wideo dla Linuksa jest pod dostatkiem, ale i dla Pitivi jest miejsce na… Stop, to już było. Ale tych edytorów jest naprawdę dość sporo i choć można zżymać się na ich jakość, to każdy projekt rodzi kolejne nadzieje. Szczególnie, że autor np. Flowblade nie poprzestaje na odtwórczym powielaniu funkcji innych projektów, a stara się z wersji na wersję zaskoczyć nas czymś ciekawym. Jak zapowiada – również w przyszłości.

Flowblade 1.2.0 w szatach GTK3

To chyba jeden z najbardziej niespodziewanych projektów, bowiem potwierdza karkołomną tezę, że w Pythonie z wykorzystaniem MLT da się napisać sprawny i funkcjonalny edytor wideo. Ścieżki rozwoju Flowblade 1.2.0 wiodą tym razem przez pełną przeróbkę interfejsu do standardu GTK3 i choć to właśnie ta zmiana gra główne skrzypce, zobaczymy też kilka poprawek błędów i usprawnień merytorycznych.

Flowblade 0.18

flowblade

Na uboczu głównego nurtu nieliniowych edytorów wideo dla Linuksa rozwijany jest niepozorny Flowblade. Nie zabiega on o medialny rozgłos, ale kryje się w pieleszach odchodzącego w niebyt Google Code i nieśmiało daje od czasu do czasu znak życia. Tym razem przypomina o sobie wersją 0.18, której na próżno szukać w popularnych repozytoriach lub PPA (chyba tylko archlinuksowy AUR ma go w swoich zasobach). To niedopuszczalne zaniedbanie, podobnie jak użyty przymiotnik „niepozorny”. Flowblade 0.18 jest bogaty w filtry, działa nad wyraz sprawnie i o dziwo stabilnie.

Flowblade 0.8

Edytorów wideo nigdy mało – szczególnie tych działających i oferujących nieco więcej ponad standard typowej konwersji formatów. A drugie wydanie Flowblade 0.8 z pewnością można zaliczyć do grupy programów, które mogą się spodobać i przy okazji być pożyteczne. Oprócz typowej poprawki błędów, autor wdraża kolejne rozwiązania…

Nie edytuj z nieznajomym, czyli historia wersji 0.6

Na scenie nieliniowych edytorów wideo dla Linuksa, dzieje się ostatnio sporo zdrowego ruchu. Oprócz wciąż rozbudowywanych i docenionych przez użytkowników takich programów jak OpenShot, Kdenlive, PiTiVi, LiVES, Flowblade, w kolejce na wydanie oczekują rozbudowane edytory Lightworks czy Novacut… Wróć – Flowblade? A cóż to takiego?Choć rozwijany od 2009 roku, projekt Flowblade aż do najnowszego wydania 0.6 był praktycznie nieznany. Ten zaginiony w repozytoriach Google program, to rozbudowane narzędzie do efektownego składania i renderowania projektów filmowych, lub jak mówią fachowcy – nieliniowej edycji wideo.

Flowblade 0.6.0

Jak na program pozostający w ukryciu i w cieniu swoich sławnych braci (OpenShot, Kdenlive, itp), Flowblade oferuje zaskakująco dużo możliwości. Klipy wideo umieszczone na linii montażowej można sklejać, łączyć, przycinać, mieszać – wszystko przeciągając je w odpowiednie miejsce i wybierając odpowiednie efekty. Do dyspozycji mamy 5 trybów kompozycji (łączących pliki wideo ze sobą), 19 sposób mieszania (dodawanie, twarde światło, nakładanie, itp.), 41 wzorów przejść. Oprócz tego, użytkownik do dyspozycji otrzymuje 46 filtrów wideo (korekcja koloru, kanał alpha, rozmycie, itp.) i 29 audio (echo, dystorsja, pogłos, itp.).Wynik naszej pracy możemy zapisać do jednego z wielu formatów wyjściowych – mpeg2, mp4, h264, Theora – innymi słowy, do wyboru ze wszystkich formatów obsługiwanych przez MLT/FFmpeg. Dodatkowo, osoby bardziej wymagające, mają do dyspozycji możliwość podania swoich własnych parametrów i argumentów (FFmpeg) regulujących renderowanie efektu końcowego. Dodatkowe podpowiedzi można znaleźć na stronie Flowblade, gdzie umieszczony instruktażowy materiał wideo.Flowblade zapewne niedługo trafi do oficjalnych repozytoriów Ubuntu/Debiana, a na dzień dzisiejszy program można pobrać ze strony autora. Dostępna jest paczka .deb, a ponieważ edytor napisany jest z wykorzystaniem Pythona, nie powinno być problemu z uruchomieniem go na dowolnej dystrybucji. Wymagane jest jednak spełnienie zależności wymaganych przez program.

Depends: python (>= 2.5), python-support (>= 0.90.0), gtk2-engines-pixbuf, librsvg2-common, melt, python-gtk2, python-mlt3 | python-mlt2 | python-mlt, frei0r-plugins, swh-plugins, fontconfig, python-cairo, python-numpy, python-gnome2

Translate »