przystajnik

Archiwum tagów la deb

Avidemux 2.6.13

avidemux

Ciągnące się od lat pasmo sukcesów edytora Avidemux sprawiło, że z programu stricte linuksowego stał się on projektem wieloplatformowym (Linux, OS X, Windows), doczekał się wersji Qt i mnóstwa wtyczek. Choć nie jest on edytorem wideo w stylu, do jakiego przyzwyczaiły nas OpenShot, Shotcut, Pitivi, Kdenlive czy Lightworks, to doskonale spisuje się jak „scyzor” do doraźnej i szybkiej manipulacji przy plikach wideo.

Linux Intelligent OCR Solution 2.2

Nieco przydługa nazwa tytułowego programu w sieci funkcjonuje pod skrótem Lios. Ale Lios nikomu nic nie powie, a coś z OCR w tytule – a i owszem. Program jest bowiem kolejną wariacją na temat ułatwienia naszej pracy podczas konwertowania znaków z formatu graficznego do edytowalnego tekstu. Dlaczego jest on wart uwagi? Przede wszystkim ładnie integruje się ze skanerami i pozwala skanowany materiał wczytywać bezpośrednio do programu, obsługuje dwa silniki rozpoznawania znaków – CuneiForm oraz osławiony Tesseract. W komplecie otrzymujemy też opcję eksportu wyników do pliku pdf (co nie zawsze w innych programach jest tak oczywiste).

Flowblade 1.2.0 w szatach GTK3

To chyba jeden z najbardziej niespodziewanych projektów, bowiem potwierdza karkołomną tezę, że w Pythonie z wykorzystaniem MLT da się napisać sprawny i funkcjonalny edytor wideo. Ścieżki rozwoju Flowblade 1.2.0 wiodą tym razem przez pełną przeróbkę interfejsu do standardu GTK3 i choć to właśnie ta zmiana gra główne skrzypce, zobaczymy też kilka poprawek błędów i usprawnień merytorycznych.

PhotoFiltre LX 0.3 Studio i filtry na wierzbie

photofiltrelx

Rodzący się w bólach linuksowy klon znanego programu PhotoFiltre doczekał się po długich perturbacjach wersji PhotoFiltre LX 0.3 Studio Demo. To niestety jedna z niewielu dobrych wiadomości – program póki co jest w bardzo mocnej fazie demonstracyjnej, z wieloma zapowiedzianymi ale nieaktywnymi filtrami graficznymi i na dodatek jest obarczony nie do końca jasnym systemem aktywacji po zakupie licencji/wpłaceniu dotacji.

Vivaldi w pierwszym podglądzie technicznym

vivaldi

20 mln osób na świecie nadal używa przeglądarki Opera 12, czyli reliktu minionej epoki. Za nic mają postęp i wciąż tkwią przy tym co oferowała Opera w czasach swojej świetności, gdy była nastawiona na potrzeby wymagających użytkowników. Wobec powyższego, dawny CEO Opery Jon von Tetzchner postanowił wskrzesić koncepcję przeglądarki wzbogaconej o przeróżne udogodnienia i ogłosił pierwszą wersję podglądową produktu o nazwie Vivaldi.

Dobre, bo polskie – Meteoradar 0.7.24 RC0

meteoradar

Polacy nie gęsi i też swoich programistów mają. I chociaż może nie wstrząsają oni światem opensource, to parę rodzimych projektów jest wartych uwagi. Takim dziełem jest Meteoradar, czyli program informujący nas o aktualnej pogodzie i tym samym oszczędzającym nasz czas potrzebny na podejście do okna. Jednak głównym gwoździem programu jest radarowa mapa wybranego kontynentu, z której dowiemy się o dobowym rozwoju warunków pogodowych – opady, wysokość chmur, temperatury, wiatr, burze.

FFmpeg z twarzą dmMediaConverter 1.0

Niezbadane są zasady powstawania nowych programów. Przyczyną decyzji o stworzeniu np. nowego konwertera wideo opartego na FFmpeg może być brak opcji kopiowania ścieżki w innych interfejsach graficznych dla tego narzędzia. Tak powstał dmMediaConverter 1.0, zgrabny konwerter wideo, z opcjami kopiowania źródłowych ścieżek audio/wideo (zamiast ich żmudnego dekodowania/kodowania). To rzecz jasna nie jedyna ciekawostka w tym programie.

Skype 4.3 – piekła zamarzania ciąg dalszy

Gdy niesamowicie popularny Skype został przejęty przez Microsoft, chyba nikt nie miał złudzeń co do dalszych losów wersji linuksowej tego komunikatora. Jednak wszyscy nastawieni anty musieli przyjąć na klatę zaskakujący stan rzeczy – Microsoft nie tylko utrzymał i nadal udostępniał Skype’a w wersji dla Linuksa, ale i krok po kroku go rozwijał. Oczywiście nie ma mowy o żadnych źródłach programu, czy też wersji 64bitowej, niemniej Skype był używalny. A Microsoft nie przestaje zadziwiać i wydaje Skype 4.3.

AfterShot Pro 2.0 i terapia rehabilitacyjna

Parę dni temu wspominałem o przełomowym wg. twórców wydaniu edytora AfterShot Pro 2.0. Po bez mała wieloletnim marazmie, użytkownicy otrzymali wersję odświeżoną pod względem wyglądu, funkcji a przede wszystkim, z obsługą zdjęć w formatach RAW z bieżących modeli aparatów fotograficznych. Oczywiście chyba każdy podszedł do tej odsłony dość nieufnie, szczególnie, że nie da się beztrosko wydać kwoty wymaganej za upgrade z 1.xx do 2.xx. Jednak twórcy programu starają się jak do tej pory zatrzeć złe wrażenia z przeszłości i na forum programu trwają ożywione dyskusje, a parę dni po premierze otrzymujemy pierwszą aktualizację, 2.0.1.5.

PPA Highly Explosive w tonacji Ubuntu 14.04

Z lekkim poślizgiem, ale w końcu – dokonał się pierwszy większy update paczek w repozytorium PPA Highly Explosive. Oczywiście update do obecnej aktualnej i najświeższej wersji Ubuntu 14.04 LTS. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystywać to repozytorium także w Mincie 17 (opartym o 14.04) i innych dystrybucjach około-ubuntowych. Lista obecnych 23 paczek stanowi uzupełnienie oferty programowej dla grafików i fotografików, wykorzystujących do swojej pracy najnowsze wersje ulubionych narzędzi, a które to narzędzia w domyślnych repozytoriach Ubuntu zostały już nieco w tyle.

Pixeluvo 1.3.4 – komercyjna nadzieja dla grafików?

Nie oszukujmy się – sytuacja rastrowych edytorów grafiki dla Linuksa jest nieciekawa. Sztandarowy GIMP od kilku lat próbujący nadgonić obecne standardy, specyficzny Fotoxx, nieco nijaka Pinta. Gdyby nie zupełnie samowystarczalna forma i oferta edytorów RAW, byłoby ciężko przeciętnemu fotografowi dokonać ciekawego retuszu przy użyciu Linuksa. Szukając desperacko ratunku w komercyjnym oprogramowaniu, przeżyjemy kolejne rozczarowanie – oprócz wolno rozwijanego Paint Supreme, rynek nie chce pieniędzy od linuksowych grafików. A przynajmniej nie chciał, do momentu pojawienia się programu Pixeluvo.

Lightworks 11.5 – ziemia obiecana?

Obietnice stały się faktem. W ręce użytkowników został oddany najnowszy nieliniowy edytor wideo Lightworks 11.5 – po serii testowych paczek to pierwsze stabilne wydanie dla Linuksa. Tym samym marzenia i sny o zaawansowanej edycji wideo pod Linuksem stają się faktem, choć z pewnością drobne aspekty Lightworks mogą zniechęcić niektórych użytkowników. Przede wszystkim to, że program wydany jest w dwóch wersjach – darmowej i płatnej, co niesie za sobą różnice w działaniu obu wersji, przy okazji dostępnych tylko dla 64bit.

Translate »