GNOME 3.30 w dobrej formie

Chyba żadne wydanie środowiska GNOME nie było tak wyczekiwane jak tytułowa wersja 3.30. Głównie za sprawą  odkrytych niedawno nadużyć w gospodarowaniu zasobami naszego komputera i nadziei na ich usunięcie. Tak więc 801 osób przez sześć miesięcy ciężko pracowało nad obecną formą tego środowiska, wprowadzając 24 845 zmian w kodzie źródłowym. Efektem jest… Ano GNOME 3.30.

W podziękowaniu dla zespołu organizującego tegoroczną konferencję GUADEC wydanie zostało ochrzczone kodową nazwą Almería. Tym samym ekipa odpowiedzialna za GNOME utrzymuje zdrowe tempo wydań i średnio co sześć miesięcy możemy spodziewać się kolejnej edycji środowiska który zdefiniował linuksowy pulpit.

Szybko, szybciej, GNOME

Wydajność

W wersji 3.30 ogromny nacisk położono na optymalizację, co było wynikiem larum jakie się podniosło pośród bezkompromisowej grupy zwykłych użytkowników z Ubuntu na pokładzie. Canonical poszedł nawet krok dalej w tej optymalizacji i obecnie zgłoszone przez Canonical poprawki czekają aby trafić do głównej gałęzi kodu. Niezależnie od tego, aktualne GNOME 3.30 ma zużywać mniej zasobów (załatano wykryte wycieki pamięci) i być zauważalnie szybsze. Na potwierdzenie tego musimy zaczekać do pierwszych benchmarków.

Pliki, czyli Nautilus 3.30

Nautilus na miarę czasów

Menedżer plików Nautilus doczekał się poprawek w wyglądzie, dzięki czemu nawiązuje do współczesnych norm estetycznych. Pretensjonalne przyciski opisujące położenie katalogu zostały zastąpione lżejszą tekstową formą. Użycie na nim (pasku położenia) prawego przycisku myszy wywołuje teraz menu z podstawowymi operacjami jakie możemy poczynić. Poprawiono również panel wyszukiwania jak i samą funkcję. Program lepiej prezentuje się także na ekranach o mniejszej rozdzielczości.

Automatycznie

Automatyczne aktualizacje paczek Flatpak

Jeżeli wyrazimy taką wolę, to Menedżer Oprogramowania może dokonywać automatycznych aktualizacji zainstalowanych paczek Flatpak. Użytkownicy którzy rozliczają się w oparciu o ilość przetransferowanych danych mogą być spokojni – opcja wyłącza się samoczynnie po wykryciu takiego łącza do internetu.

Jeszcze więcej gier

Gry dla graczy i nie tylko
Gry GNOME zna każdy fan tytułów retro. Teraz Gry dostarczają jeszcze więcej emocji i radości, gdyż dodano cztery nowe emulatory, pozwolono na mapowanie klawiatury do przycisków kontrolera oraz ulepszono wyszukiwanie tytułów. Cała biblioteka oprogramowania została posegregowana według platformy, tytułów oraz twórców. Program prezentuje się też lepiej na ekranach o mniejszej rozdzielczości.

Podcasty pod ręką

Wszyscy lubimy podcasty
Zaprezentowano nowy program o sugestywnej nazwie Podcasty, który według deklaracji twórców znacznie uprzyjemnia wyszukiwanie i odsłuchiwanie podcastów z internetu.

Udostępnianie pulpitów i więcej opcji

Zaimplementowano lepszą obsługę zdalnych sesji. Udostępnianie pulpitu stało się jeszcze prostsze i wspomożone dodatkowymi informacjami. Menu systemowe sygnalizuje kiedy połączenie zdalne jest aktywne, itp.

Wirtualnie i lokalnie

Poprawki w Boxes umożliwiają połączenie się z serwerami Windows za pomocą protokołu RDP. Pojawiła się też możliwość importowania plików OVA.

Więcej ustawień w ustawieniach

Zmodernizowano panel Ustawień dodając możliwość zarządzania urządzeniami Thunderbolt. Panele dynamicznie reagują na obecność lub brak sprzętu – w tym drugim przypadku pozostają ukryte (brak karty Wifi = brak ustawienień WiFi).

Jak widzimy, liczba zmian nie jest może onieśmielająca, aczkolwiek najwięcej nadziei każdy wiąże ze wspomnianą optymalizacją. Środowisko zawita najprędzej w dystrybucjach ciągłych – zatem Arch Linux, Manjaro. Użytkownicy innych dystrybucji muszą uzbroić się w cierpliwość. 

0

16 komentarzy

  1. W Archu jest już możliwość instalacji tego środowiska po udostępnieniu pacmanowi repozytorium gnome-unstable.

  2. Chyba już od jakiegoś czasu rozszerzenia ze starszych wersji powinny działać na nowszej, bo w UI Shella nie ma większych zmian

  3. Jak w tym Gnome ustawiacie w opcjach ekranu drugi zewnętrzny monitor? W Cinnamon wystarczy wejść w opcje ekranu wybrać zewnętrzny monitor jako główny, a ten w laptopie wyłączyć, czy w Gnome też jest tak łatwo?

  4. Kolejny artykuł branżowy pomijający deprecjację appmenu. Od 3.30 menu aplikacji (to obok przycisku „podgląd” na górze) jest zdeprecjonowane i autorzy appek GNOME powinny przestać go używać, co zaczął w 3.30 robić już Nautilus. To nie był zły pomysł, ale, tak samo jak rezygnacja z traya, trudny do zrozumienia dla użytkowników innych środowisk systemowych.

  5. Cóż zrobić. Kiedy pojawia się nowy GNOME, wszyscy piszą o GNOME. Kiedy Tracktion jest dostępny za friko w całkiem aktualnej wersji – wszyscy o tym piszą. W świecie Open Source jest coraz mniej tajemnic 🙂

  6. „trudny do zrozumienia dla użytkowników innych środowisk systemowych”
    Chyba właśnie wyczekiwany, bo to było rozwiązanie mało intuicyjne i nigdzie indziej niespotykane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.