przystajnik

Terminal pogryzł człowieka: musikcube

Chociaż słuchanie muzyki w terminalu nie ma już tylu fanów co kiedyś, to jednak nadal powstają rozwiązania które wywołują mimowolny opad szczęki. Tak jak choćby tytułowy Musikcube. Program do odsłuchiwania naszej kolekcji muzycznej. Brzmi banalnie? A co powiecie na możliwość strumieniowania danych na konkretnym porcie naszego komputera? Po co? Wspominałem już o programiku musikdroid, aplikacji dla Androida która wykorzystuje wspomniany serwer nadający treści audio?

Musikcube. Tak, w terminalu.

Musikcube to nowoczesne spojrzenie na tematykę wykorzystania minimalizmu terminalowego. Program nawet jak na tekstowe realia jest zrealizowany wybitnie pod względem wizualnym. Stylizowane ramki, przyciski, pasek progresu – wszystko jest pięknie dopieszczone i sprytnie zorganizowanie w obrębie dostępnego zestawu znaków. I pomyśleć, że to stare dobre ncurses. A to zaledwie początek. Program jest sprytnie pomyślanym narzędziem który po kilku uderzeniach w klawisze pozwoli nam na aktywowanie naszej kolekcji muzycznej. Mało tego, liczba obsługiwanych kodeków budzi szacunek – ogg, flac, faad2 i inne. Dźwięk może wydobywać się wprost poprzez znane nam Alsa i PulseAudio (i inne). Dołóżmy do tego bogaty zestaw skrótów klawiszowych, który w tego rodzaju oprogramowania wart jest przestudiowania. Rozpływać w zachwytach można się jeszcze długo, niemniej nie jest to narzędzie dla każdego. Ale jeśli…

Używamy Androida i chcemy strumieniować sobie muzykę w naszej sieci lokalnej i wygodnie jej odsłuchiwać – Musikcube to jest to. Jeżeli mamy Raspberry Pi spięte z naszym zestawem audio, to trudno o bardziej funkcjonalny i lekki menedżer audio. Mamy różne komputery z rożnymi systemami – nie ma sprawy. Są jednak ograniczenia. Obecnie strumieniowanie audio jest w fazie totalnej prowizorki. Bez SSL, zaawansowanej autoryzacji, itp. Dlatego zaleca się użytkowanie tego programu jedynie w sieci lokalnej.

Niemniej, autorzy programu udostępniają program w kilku wersjach paczek. Android, Debian, Ubuntu, Fedora i tak dalej. Wszystko w dziale Download (niestety, bez wschodzącego Ubuntu 18.04 i Minta 19).

Użytkownicy Arch Linuksa i Manjaro mają najłatwiej:

yaourt -S musikcube 

Post navigation

2 comments for “Terminal pogryzł człowieka: musikcube

  1. Sławek
    17 kwietnia, 2018 at 9:58

    Proszę o pomoc, jak próbuję posłuchać przez port 7906 tj. wpisuję http://192.168.1.4:7906
    to dostaję komunikat 401 unathorized.

  2. Turambar
    24 kwietnia, 2018 at 18:44

    Facet mistrz świata i okolic jesteś, dzięki za info o programiku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »