Jesienny Nomacs 3.8.0

Nie ma się tu nad czym rozwodzić – przeglądarka grafiki Nomacs to jeden z jaśniejszych punktów na firmamencie linuksowego oprogramowania. Program nie dość, że radzi sobie z wieloma formatami graficznymi (w tym pliki RAW za pomocą libRAW), to robi to całkiem żwawo i nie odżegnuje się od funkcji podstawowej i trikowej edycji.

Nomacs 3.8.0
Wśród wielu ciekawych cech tego projektu z pewnością można wymienić wymienioną już obsługę sporej ilości formatów graficznych, szybkość generowania miniatur, wygodny tryb ich podglądu, wyświetlanie informacji Exif czy też tryb prezentacji. To jednak zaledwie początek, gdyż oprócz podstawowego przeglądania program oferuje całkiem sensowne możliwości manipulowania obrazem. Mamy zatem takie oczywistości jak kadrowanie, obroty, konwersja do BW, korekcja ekspozycji i barw, ale również tworzenie mozaik oraz pseudo – makiet.

Wersji 3.8.0 nie stanowi może nowej jakości w dziejach tego projektu, ale ugruntowuje jego pozycję w ścisłej czołówce. Nomacs w tym wydaniu nauczył się obsługi PhaseOne, zoptymalizowano współpracę z plikami RAW (szybciej i mniej pamięci), poprawiono Drag & Drop dla Linuksa. Oprócz tego naprawiono wymiarowanie zdjęć podczas masowej konwersji jak też traktowanie danych GPS. Niewiele, ale zawsze.

Aby przetestować program pod Ubuntu 16.04/17.10 i Mincie 18.xx i pochodnych, należy dodać repozytorium PPA:

sudo add-apt-repository ppa:nomacs/stable
sudo apt-get update
sudo apt-get install nomacs nomacs-plugins-fakeminiatures nomacs-plugins-affinetransformation nomacs-plugins-paint nomacs-plugins-pageextraction

Użytkownicy Arch Linuksa i Manjaro mogą skorzystać z głównego repozytorium:

sudo pacman -S nomacs 

0

9 komentarzy

  1. Bardzo fajny program, stanowi dla mnie jakąś namiastkę IrfanView pod linuksem pod względem funkcjonalności i wygody. Mam tylko problem z trybem pełnego ekranu – czy jest jakiś sposób na całkowite wyłączenie animacji podczas przejścia do następnego zdjęcia ? Szukałem i nie znalazłem, a te kropeczki na górze przed załadowaniem właściwego, przeskalowanego obrazu są trochę denerwujące.

  2. Jedyne co znalazłem to zmiana koloru tych kropeczek. Efekt przejścia też można zmienić, ale żeby wyłączyć to o czym piszesz – nie mam na razie pojęcia.

  3. Trochę szkoda że twórcy o tym nie pomyśleli, bo to w chyba podstawowe zachowanie wielu przeglądarek. W obecnej postaci (kropki + mniejszy obraz, dopiero po chwili właściwy) trochę słabo to wygląda. Za to nadrabia możliwościami i wygodą użytkowania (dla mnie: szybkie kadrowanie, zmiana rozmiaru, regulacja jasności, wklejanie obrazu ze schowka).

  4. Ostatnio mój ulubiony program do zdjęć, ze względu na obsługę jpeg2000. Zadziwiająco mało przeglądarek zdjęć na linuksa otwiera ten format. Ze znanych mi tylko XnView (ale jest nieotwartoźródłowy), ImageMagic (ale interfejs ma trochę spartański) i GIMP (trochę ciężki i nieporęczny w roli przeglądarki).

  5. W menu „Wyświetlanie” (Edycja -> Ustawienia -> Wyświetlanie) jest „Efekt przejścia” i czas w sekundach. Zmieniłem na 0 sec. i nie ma animacji przejścia, obrazki zmieniają się natychmiastowo.

  6. Problem pojawia się przy dużych rozdzielczościach i słabszym procesorze, wtedy oczekiwanie na załadowanie umilają „kropeczki” nad obrazem, które go zmniejszają. I powstaje taki nieprzyjemny efekt mniejsze/większe. Fajnie jakby coś z tym zrobili, ale i tak to bardzo przyjemny program.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.