przystajnik

Monthly Archives: Listopad 2017

Terminal pogryzł człowieka: tldr

Ile razy złapaliście się już na tym, że chcąc wbić się na wyżyny obsługi jakiegoś polecenia linuksowego zaczynacie czytać instrukcję i… No właśnie – „zbyt długie, nie czytam”. A na dodatek niekiedy instrukcja jest napisana tak fachowym językiem, że najzwyczajniej mówiąc nie trybimy w ząb tego przekazu. Ale co by było, gdyby ktoś te fachowe instrukcje napisał po ludzku, w formie strawnej dla ogółu? A co by było, gdyby od razu też zawarto tamże praktyczne przykłady użycia danej komendy?

Haveibeenpwned.com, czyli co internet wie o tobie

W ciężkich czasach wirtualnej rewolucji nie wystarczy już tylko staranie zamykać drzwi na klucz oraz pilnować portfela na mieście. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać o tym, ile szkód może spowodować teoretycznie błahe wydostanie się naszych danych do wiadomości publicznej. Publika ta nie zawsze jest przepełniona miłością i innymi braterskimi uczuciami. Wszelkie stosy spamu, nieoczekiwanej komunikacji, a nawet SMSów i telefonów znikąd nie biorą się znikąd. W większości przypadków winni jesteśmy sami, wypisując gdzie się tylko da nasze adresy email, numery telefonów, adresy stacjonarne, itp. Dobrze, macie rację – w tym nie ma nic złego, to operator naszych danych powinien zapewnić nam stuprocentowe bezpieczeństwo. Ale nie zapewnia.

Ojo 0.1.0 – ale to już było?

Co to jest – małe, poręczne i pokazuje pliki RAW? Tak, zgadza się, to Ojo które w wersji 0.1.0 pojawiło się na serwerach już ponad trzy lata temu. Co odróżnia wersję 0.1.0 sprzed trzech lat od obecnej 0.1.0? Zgodnie z przewidywaniami zmian jest niewiele. Ale nadal bardzo przyjemnie przegląda się tym programem kolekcje plików RAW. Po prostu Ojo jest szybkie i minimalistyczne.

Dobre projekty są wieczne – Panini 0.72.0

Wszyscy chcielibyśmy aby nasze ulubione programy były używalne po wsze czasy. Jednak rzeczywistość ma swoje ponure poglądy na tę kwestię. Projekty przestają być aktualizowane lub rozwijane, podczas gdy wszystko inne idzie naprzód. Nowe wersji bibliotek, środowisk, sterowników, itp. Dlatego z rozrzewnieniem wspominamy programy, które kiedyś wiernie nam służyły a obecnie nie potrafią się odnaleźć w tym całym bałaganie. Szczególnie jeśli nie są rozwijane. Tak jak na ten przykład Panini. I jest nam przykro do czasu, gdy odnajdujemy repozytoria w których ktoś dostosował program do obecnych standardów.

Linux Mint 18.3 Sylvia

Jeszcze nie przebrzmiały fanfary obwieszczające pół roku temu pojawienie się dystrybucji Linux Mint 18.2, a już na serwera pojawił Linux Mint 18.3 Sylvia. Najnowsze wcielenie jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa to wynik pracy zespołu deweloperów pod przewodnictwem Clementa Lefebvre. Jest to również wynik pojawienia się Ubuntu 17.10, ale nie należy mylić filozofii obu wydań. Mint 18.3 to nadal stare, dobre Ubuntu 16.04 LTS z poprawkami i najnowszym środowiskiem Cinnamon (oraz innymi). To również ostatni taki Mint który posiada wersję ze środowiskiem KDE.

gThumb 3.6.0 w teorii

Aby zabawić kogoś rozmową zawsze można wyciągnąć na światło dzienne fakt nowego wydania przeglądarki grafiki gThumb 3.6.0. Z racji galopującego postępu tylko tyle będziemy mogli zrobić, bowiem na własne oczy ten program zobaczą jedynie użytkownicy dystrybucji ciągłych. A szkoda, gdyż lista zmian mogłaby ucieszyć każdego fana tego programu.

Caprine 2.7.1 by było wygodnie i prywatnie

Czy w czasach mobilnego szaleństwa jest komuś potrzebna oddzielna aplikacja oferująca funkcje komunikatora spod znaku wszystkowiedzącego Facebooka? Oryginalny Facebook Messenger został oceniony przez Electronic Frontier Foundation na dwa punkty w skali siedmiu. Zatem coś w nim zawsze można poprawić. Dlatego twórca Caprine stara się nadrobić niedomówienia dotyczące prywatności. Co najmniej.

Photocollage 1.4.4

Sympatyczna program do automatycznego układania naszych zdjęć w efektowne kolaże doczekał się kilku poprawek a także pozbył się dokuczliwych błędów. Photocollage 1.4.4 zachowuje przy tym intuicyjną obsługę czy raczej wręcz bezobsługową automatykę. Naszym zadaniem jest bowiem wskazanie tylko których zdjęć chcemy użyć.

Firefox 57 Quantum – o co tyle hałasu?

Użytkownikom internetu chyba nie trzeba przedstawiać przeglądarki Firefox. Projekt który w 2002 roku pod nazwą Phoenix odważył się rzucić rękawicę królującemu Internet Explorerowi 6 zyskał tym samym nieśmiertelną chwałę. Nikt nie chyba nie przewidywał wówczas, że mały i niepozorny projekt zmieni oblicze internetu. Jednak konkurencja nie spała i Mozilla wraz ze swoim produktem miała ostatnio mocno pod górkę. Ale po latach nieurodzaju Firefox 57 Quantum stara się odebrać to co mu należne – koronę wśród przeglądarek internetowych.

VidCutter 5.0.0 po postrzyżynach

Początki tego niepozornego projektu były równie niepozorne jak świadomość użytkowników o istnieniu tego narzędzia.Z czasem jednak VidCutter przebił się do świadomości społecznej. Mało tego, z wersji na wersję zaskakuje tak sprytnie zorganizowanymi zmianami, że po okresie wieku pacholęcego wyrósł na bardzo sensowne narzędzie do cięcia materiału wideo.

Translate »