przystajnik

Linux Mint 18.3 – jest dobrze a będzie jeszcze lepiej

Nie ucichł jeszcze internetowy szum po ogłoszeniu wydania Linux Mint 18.2, a twórcy już kuszą nas tym, co znajdziemy w nadchodzącym 18.3. Clement Lefebvre i spółka nie czekali na cud i do pracy nad wspomnianym następcą 18.2 zabrali się niemal natychmiast. Dzięki temu już teraz mogą się pochwalić niezwykle krzepiącymi doniesieniami z placu budowy.

Instalacja oprogramowania w Mint 18.3

Linux Mint 18.3 ukaże się w okolicach listopada lub grudnia 2017 roku. Do tego czasu z pewnością jeszcze wiele się wydarzy, lecz na dzień dzisiejszy postęp i tak jest znaczący. Należy zacząć zapewne od tego, że środowisko Cinnamon zyskało wsparcie dla HybridSleep (stan pośredni pomiędzy hibernacją a uśpieniem). Mało tego, narzędzie wyboru Źródeł Oprogramowania doczekało się pełnego portu do GTK3 i wspiera HiDPI. Ekran logowania możemy naginać do swojej woli za pomocą większej ilości opcji niż do tej pory. Możemy ukryć nazwy użytkowników, włączyć/wyłączyć wtyczki i uporać się z NumLockiem.

Tematem na osobną rozprawę jest Menedżer Oprogramowania w Mincie. Ten również ulega przebudowie i z pewnością będzie bardzo pomocny początkującym użytkownikom, a starszych nie zdeprymuje ociężałością i zasobożernością. Całość zaczyna przypominać wystrój rodem z Gnome Software i nie jest to zarzut, a tylko określenie stylu wizualnego. Zrobiło się bardziej przejrzyście i spójnie. Zrezygnowano z użycia Webkit i skupieniono się wyłącznie na GTK a całość została również przeportowana do GTK3 i zyskała obsługę HiDPI. Twórcy zapewniają o niemal trzykrotnym przyśpieszeniu programu i niemal błyskawicznym nawigowaniu pomiędzy kategoriami. Backend programu został przepisany do współpracy z AptDaemon.

Jak widać, zmiany w Mincie to nie tylko kosmetyka i wstawianie nowych elementów graficznych. Twórcy nastawieni są na głos społeczności i to chyba jedyna dystrybucja tworzona w takiej zgodnej symbiozie.
 

Post navigation

56 comments for “Linux Mint 18.3 – jest dobrze a będzie jeszcze lepiej

  1. icywind
    1 sierpnia, 2017 at 7:37

    Czyli tworzą w GTK3 centrum oprogramowania które ma wyglądać bardzo podobnie do Gnome Software i działać bardzo podobnie do Gnome Software ale nie może być to Gnome Software.
    Dlaczego nie mogą darować sobie tego ogromu pracy i po prostu użyć Gnome Software?
    W pakiecie dostaliby obsługę fwupd, flatpaków i snapów, ratingi wiekowe..

  2. Pseudodrummer
    1 sierpnia, 2017 at 8:45

    Gnome zaczyna być naprawdę uzyteczne,i jeśli w Cinnamon cos się nie zmieni (nie mówię o tapetach),to sens istnienie tego będzie co najmniej wątpliwy.Cinnamon powstał,bo Gnome-shell nie dało się używać-co innego teraz,w wersji 3.24,3.26.

  3. Pseudodrummer
    1 sierpnia, 2017 at 9:21

    Akurat centrum oprogramowania mnie najmniej interesuje.
    Co z nemo? Przydało by sie coś w końcu zrobić…
    np:
    -masowa zmiana nazw,którą Thunar ma od lat
    -przy powiększaniu widoku żeby się nie powiększały czcionki do monstrualnych rozmiarów
    -aby się dało umieszczać symbole na więcej niż jednym katalogu/pliku na raz
    -może w końcu tagi (jak mają być w nautilus,i już w sumie od lat niby są w tracker)
    -może tryb widoku „pokaż w grupach” i/lub filtr widoku,taki jak w Dolphin jest od lat.

    -Może w końcu coś z tym panelem da się zrobić,który w porównaniu do panela w XFCE jest jakimś koszmarkiem niekonfigurowalnym,ale za to brzydkim?
    -integracja kalendarza w trayu z powiadomieniami kalendarza z Evolution/Thunderbird,tak jak to pięknie działa w Gnome?

    Mam nadzieję,że nie trzeba będzie pisać programów typu XThunderbird czy XEvolution,bo sięgnę pięćdziesiątki,zanim doczekam….

  4. icywind
    1 sierpnia, 2017 at 9:37

    Wydaje mi się, że po latach burzy powoli wracamy do pradawnego konfliktu Gnome vs KDE

  5. etmoon
    1 sierpnia, 2017 at 11:08

    No tak, Gnome da się używać ale nadal nie jest to ergonomiczne środowisko. Choćby taka zmiana okien z poziomu myszy (ponieważ nie każdy użyszkodnik na początku zna skróty klawiszowe) jest trochę męczące i przekombinowane, nie uważasz? Po za tym praca w dwóch trybach ekran aplikacji – ekspo jak dla mnie jest trochę takie błe. Z mojego doświadczenia wiem też, że Gnome je zbyt dużo ramu (zwłaszcza jak ma się te 4 GB) i jeszcze jedna bolączka, na mojej małej rozdzielczości monitora belki Gnome domyślnie są za duże jak na moje oko i zabierają za dużo miejsca. W Cinnamonie belki są mniejsze co sprzyja bardziej komfortowej pracy na laptopie. Mint z Cinnamonem rozwiązał jeszcze jeden problem u mnie z usypianiem. W każdej wersji Ubu* po rozbudzeniu środowisko graficzne się rozkraczało, w Mintowym Cinnamonie takich rzeczy nie obserwuję 🙂

    PS. Wiem, że jest XFCE, które nie bierze dużo zasobów, ale ja mam mimo wszystko jeszcze nie taki stary sprzęt i chciałbym trochę powiewu nowoczesności 🙂

  6. etmoon
    1 sierpnia, 2017 at 11:10

    Zgłaszałeś swoje propozycje twórcą Cinnamona?

  7. icywind
    1 sierpnia, 2017 at 13:09

    Ja wcickam klawisz super i wybieram okno. Dużo mnie machania myszą niż przy pasku okien. Jak musisz mieć koniecznie widoczną listę wyświetlonych aplikacji to jest na to sporo rozszerzeń.
    Ramu dużo zżera ale czy Cinnamon jakoś dużo mniej?
    Belki to kwestia motywu, ustaw sobie motyw z Minta na Gnome i będziesz mieć takie same belki. A w aplikacjach Gnome cieńsze bo w paskach tytułowych mają przyciski. Nie trzeba do tego całego środowiska tworzyć.
    Z usypianiem nigdy nie miałem problemu ale wątpię czy w twoim przypadku to zasługa Cinnamona

  8. terenowy
    1 sierpnia, 2017 at 13:21

    Are you crazy? He would have to describe it in detail and in English 🙂

  9. Enzoo - zielony jak Mint
    1 sierpnia, 2017 at 15:43

    very funny…

  10. Enzoo - zielony jak Mint
    1 sierpnia, 2017 at 15:45

    A Linux ma już 2.53 % udziału…

  11. gom1
    1 sierpnia, 2017 at 16:22

    A Linux, w dużej mierze dzięki Mintowi, ma już 2.53 % rynku

    Raczej dzięki Chrome OS, który z tego co pamiętam, ma połowę udziałów w linuksowym kawałku tortu.

  12. Aspa
    1 sierpnia, 2017 at 16:45

    Zapomniałeś dopisać: będzie wątpliwy z TWOJEGO punktu widzenia. Zaletą Cynamona jest to, że redukuje dysonans poznawczy u ludzi, którzy się z różnych powodów na Linuksa decydują startujac z poziomu całkiem przeciętnego użyszkodnika Win 7, albo XP czy 8. Żadna dystrybucja Linuksa z jakimkolwiek środowiskiem nigdy nie będzie Windowsem (truizm, ale trzaba go powtarzać) i to jest główny czynnik zniechecający ludzi ‚kosztujących’ pieczeni z Pingwina: bo ktoś im wmówił czy obiecał, ze dostaną Windows pod inną nazwą, bez wirusów i za free. Istnieje większa szansa, ze to zniechęcenie uda się pokonac, jeśli filozofia pracy z desktopem linuksowym będzie przypominac jak najbardziej tę z ‚tradycyjnych’ wersji Windowsa, a Cynamon coś takiego oferuje. Gnome jest niewątpliwie nowoczesne, jest coraz bardziej dopracowane ale… ma swoją specyfikę i ocena tej specyfiki jest bardzo subiektywna – mnie na przykład Gnome absolutnie nie przekonało, choć dałem mu szansę kilkukrotnie. Wolę Plasmę nie z tego powodu, że jestem wyznawcą KDE, tylko zwyczajnie – mogę ją błyskawicznie skonfigurować do optymalnej dla mnie postaci a potem zapomnieć, że ją mam. Ale swoje linuksowe początki związałem na dosć długo z Cynamonem na Mięcie i srodowisko to było dla mnie doskonałe w trudnym czasie oswajania Linuxa.

  13. etmoon
    1 sierpnia, 2017 at 17:52

    Spoko, używałem Gnome dość długo i wiem jakie zalety mają skróty klawiszowe w Gnomie, ale z punktu widzenia myszkowca to najpierw musisz najechać w róg i potem wybrać interesującą Cię aplikację, więc machanie myszka jak najbardziej jest.
    U mnie jest to różnica 600-800 MB przy takim samym zestawie aplikacji pootwieranych.
    No tak, bo bez ppa to nie da się dostarczyć dobrych motywów graficznych 😛 w sumie jest to jakaś myśl, szkoda, że nie ma tego domyślnie. Z resztą przypomniałeś mi, że w Mincie programy czy te qt czy te kde-qt wyglądają graficznie o wiele lepiej niż w Gnome 😛
    Raczej to zasługa Minta, może zasługa inszej konfiguracji. Fakt jednak jest faktem, że dobrze to działa tylko w Mincie. A czemu tak jest? Who knows?

  14. 1 sierpnia, 2017 at 18:15

    Coś w tym jest, ale tylko w USA. U „nas” (UE) Chrome to jakieś 0,01% a Linux to 2.30% czy coś koło tego. Ale pamiętacie, jak się wszyscy śmiali z Linuksa gdy miał 0,01%? 🙂

  15. 1 sierpnia, 2017 at 18:20

    Trochę to smutne, że młode pokolenia nie chcą się uczyć, a takiej nauki wymaga GNOME. Ja może bym się i polubił z tym środowiskiem, ale jestem już wapniakiem który woli włączyć i żeby działało. Dlatego właśnie Cinnamon i KDE to jest to. Ale z drugiej strony okrutnie kuszą mnie wariacje typu środowisko Deepin, Budgie. Xfce to też, ale już mniej, po 20 latach może się znudzić ten sam stan rozwojowy 🙂

    Innymi słowy – każde środowisko jest dobre, jeżeli ma to, czego oczekujemy. Dla jednego będzie to stabilność, dla innego możliwości konfiguracyjny, jeszcze dla innego nutka adrenaliny, a ktoś może po prostu kochać rebusy i zagadki typu „jak to skonfigurować”.

  16. gom1
    1 sierpnia, 2017 at 18:27

    W pierwszej połowie lipca Antyweb podzielił się statystykami odwiedzin. U nich wygląda to tak:

    http://antyweb.pl/wp-content/uploads/2017/07/Screenshot-2017-07-12-at-19.18.19.jpg

  17. Aspa
    1 sierpnia, 2017 at 21:02

    Święte słowa. Właśnie ta różnorodność, ta trudna do zrozumienia dla niektórych chęć wyważania otwartych drzwi i wymyślania koła na nowo – jest zaletą Linuksa. Przekonuję się o tym coraz bardziej, choć kiedyś przemawiały do mnie poglądy typu: ‚gdyby całe środowisko wzięło się za to czy tamto – powstałby system idealny… no ale wolimy marnować zasoby na kolejne środowiska, setną przeglądarke obrazków itp’.
    Cóż, wszystkie siły i środki zjednoczone wokół jednej wizji – dodajmy: znacznie potęzniejsze, niż to, czym dysponuje Linux – stoją za wiodącym systemem. Czy jest idealny? NIE. Czy będzie kiedyś? NIgdy. Bo być nie może.
    Cynamon i MInt były dla mnie świetne do nauki. KDE Plasma i Antergos na dziś są najlepszym wyborem do pracy i… dalszej nauki. Być moze kiedyś dorosnę do Gnome. Albo Budgie. Albo ElementaryOS 🙂 Nieistotne – ważne, że jest wybór.
    No i też jestem wapniakiem (zapewne nawet bardziej zwapniałym niż Ty, Salvadhorze), więc też mam prawo spocząć na laurach 😀

  18. Pseudodrummer
    1 sierpnia, 2017 at 23:53

    Brawo.
    Doceniam to,że patrzysz na sprawę z poziomu postrzegania WSZYSTKICH użytkowników (a przynajmniej masz takie przekonanie)

    To swoisty rodzaj misji,wyczuwam ledwie ukrytą chęć przewodzenie mniej zorientowanym (czytaj wszystkim) użytkownikom.
    Nie myślałeś o karierze nauczyciela,wykładowcy,czy może misjonarza?
    A,nie wyszło…
    Zawsze jest blog…
    Aspa – KAŻDY,który tu się wypowiada,wyraża SWÓJ punkt widzenia,ja również.

    Tylko Ty wyrażasz punkt widzenia całego społeczeństwa,naprawdę to doceniam,to rzadki talent.
    Dodatkowo chcę podziękować,za niebagatelne odkrycie:
    -Linux nigdy nie będzie Windowsem
    -Gnome ma swoją specyfikę,i jej ocena jest subiektywna
    To naprawdę niebagatelne odkrycie-każdy ocenia środowisko w/g WŁASNYCH upodobań,preferencji itp.

    Mam dla Ciebie informację-istnieje coś takiego jak jednostka,własne zdanie,indywidualność…
    Lubisz wyrażać zdanie WSZYSTKICH?
    Załóż bloga,tak jak Salvadhor

  19. kwazi
    1 sierpnia, 2017 at 23:55

    A napisz ty mi jak chcesz ten motyw zmienić, oraz jak go instalujesz? Tak więc żeby zmniejszyć belkę okna potrzebna jest wtyczka Pixel Saver. Od 5:40 minuty tego filmiku jest pokazane jak to zrobić.
    https://youtu.be/kNfxKlBOPvU?t=5m42s

  20. Pseudodrummer
    1 sierpnia, 2017 at 23:57

    Stan rozwoju XFCE to marazm.
    działa,od zawsze tak samo.
    Mam wrażenie,że jak byłem dzieckiem,to już był Thunar,i był taki sam.I jak będa oglądali zdjęcia z mojego pogrzebu,i porównywali ze zdjęciami ze ślubu,to trzeba będzie dwie „instancje” (o Matko Boska) Thunara otworzyć,bo dalej nie będzie dwóch paneli pod F3

  21. Pseudodrummer
    1 sierpnia, 2017 at 23:58

    Amen.dziękuję za słowa otuchy i pokrzepienia.

  22. kwazi
    2 sierpnia, 2017 at 0:00

    Android bazuje na jądrze Linux, więc to też Linux.

  23. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:01

    Maybe.I don’t speek english wery well.A little bit,and that’s problem…
    A poza tym,co,czy oni nie wiedzą co się dzieje?
    na forum Minta jest masę propozycji,i co?

    Poza tym płacę na Minta,to mój wkład,a Twój,etmoon?

  24. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:08

    Szczerze?
    Jestem stare pokolenie,i Gnome jest dla mnie bardzo intuicyjne.Tu się nie ma czego uczyć,działa.
    Zacznę używać w wersji 3.28,może 3.30,jak przestanie brać 4 Giga na jałowym biegu.

    Parafrazując,aby zadowolić obu adwersarzy-każdy może wybrać dla siebie to,co mu najbardziej pasuje.
    Ale gdybyśmy w ten poprawny sposób pisali,to posty byłyby niepotrzebne.
    Ot co.

  25. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:14

    Where there is a will there`s a way
    but
    Only two things are infinite, the universe and human stupidity

  26. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:16

    Boys will be boys
    🙂
    Czasami nie ma mocy,aby dorosnąć…

  27. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:20

    Poważnie?

  28. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:26

    Myślę,że zanim umrę,Linux osiągnie 5 % rynku.
    U mnie w domu Linux osiągnął już 500%-jest zainstalowany na 5 kompach.Na każdym w 100%.
    Firefox działa w wersji 270 (łącznie,na wszystkich komputerach).
    Jeśli chodzi o sondaże,to moją politykę i program popiera 100% mieszkańców mojego gospodarstwa domowego.

  29. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 0:29

    Tak,środowisko KDE,tfu,Plasma powoli odzyskuje cięń dawnej świetności,a Gnome 3 zaczyna już w 80% być tak funkcjonalne,jak niegdyś Gnome 2.
    Forki zostały w tyle,nadrabiając bzdetami (nie chcę urażić Deepina i paru innych,ale to za mało).
    Prawdziwa bitwa rozegra się między Gnomem a Plasmą:P

  30. 2 sierpnia, 2017 at 8:29

    Aj tam, Plasma jest już całkiem długo używalna (ogólnie fajne środowisko, ale zabrałem się za nie trochę za wcześnie więc mam traumę po tych wszystkich crashach), więc bez przesady z odzyskiwaniem cienia świetności. :p

  31. Enzoo - zielony jak Mint
    2 sierpnia, 2017 at 9:33

    U mnie w domu Linux to 66 % (stacjonarka na Mint Xfce, Android i żona w opozycji na Winfonie (różnimy się też politycznie :)). Dzieciaki na stacjonarce nie mają wyboru 🙂

    Pseudodrummer – wolałbym bardziej konkretną datę niż „zanim umrę”, bo nie wiem czy nie będę pierwszy. Choć ostatnio ograniczyłem siedzenie przed kompem, więc może jeszcze pożyję 🙂

  32. Aspa
    2 sierpnia, 2017 at 9:46

    Naprawdę musisz silić się na sarkazm? To ty wygłosiłeś twierdzenie ex cathedra, bez jakiegokolwiek uzasadnienia, w oparciu jedynie o twoje przekonania, jednak bez wzmianki o tym, że to TYLKO twoje przekonania.
    Ja użyłem ARGUMENTÓW. BYć moze błędnych, być może źle zinterpretowanych, ale jednak argumentów, z ktorymi mozna dyskutować za pomocą kontrargumentów. Mogę też zalinkować Distrowatch, w którego zestawieniu Mint króluje od bardzo dawna, co – IMHO – wspiera tezę o znaczeniu tej dystrybycji z jej flagowym DE dla popularyzacji Linuksa – ale zakłądam, że znasz te dane.
    No ale okazało się, ze to ty masz święte i niezbywalne prawo do kategorycznego oceniania sensowności bądź bezsensownosci czyjejś pracy, moja zaś argumentacja jest próbą narzucania moich przekonań ludzkości, co zasługuje na potępoienie, wyśmianie i personalne wycieczki – do których ty, oczywiście, też masz święte prawo, bo wprawdzie nic o mnie nie wiesz, ale masz swoje przekonania.
    Obiektywnie, przyjacielu, ty zrobiłeś to, co zarzuciłeś mi, ale rozumniem, że obiektywizm się przejadł i już nie jest w modzie. Przyjmuję z pokorą, chylę czoła i idę wpełznąć pod jakiś kamień, by lizać rany po intelektualnym pojedynku z tytanem wolnej myśli i obiektywnej dyskusji…
    PS. W moim CV epizody nauczyciela akademickiego się przwijają, więc naśmiewasz sie trochę bez sensu. Nigdy też nie twierdziłem, że jestem wyrocznią w sprawach linuksowych – wręcz wielokrotnie pisałem, ze mało wiem a bywam tu, bo chcę wiedzieć więcej.

  33. etmoon
    2 sierpnia, 2017 at 10:54

    Co roku Mint dostaje od mnie swoją gażę. Dzięki temu blogowi zostałem uświadomiony dlaczego warto wspierać takie projekty. Dzięki salvador! Twój blog rządzi 🙂

    Po za tym co ma piernik do wiatraka?

    ,,A poza tym,co,czy oni nie wiedzą co się dzieje?”
    W Polsce podobno też demokracja ginie i to samo TVNy całą dobę nawijają co Ty napisałeś: ” … czy oni nie wiedzą co się dzieje?” 😉

    ,, na forum Minta jest masę propozycji,i co? ”
    Nie wiem jak działa zgłaszanie propozycji do twórców Minta, bo nigdy nie miałem takiej potrzeby. Oczywiście są pewne niedoróbki, ale mi to nie przeszkadza a to o czym piszesz mi nie jest potrzebne.
    To użyszkodnicy zdecydują swoją ilością, które DE przeżyją a które odejdą w niepamięć. Taka selekcja naturalna. Jednak coś mi się wydaje, że Gnome nie jest takie popularne jak mogło by być, no ale czas pokaże 🙂

  34. etmoon
    2 sierpnia, 2017 at 10:57

    He he, English is new Latin in modern world. Deal with it!

  35. etmoon
    2 sierpnia, 2017 at 10:59

    Android a dystrybucja GNU Linuks to dwie różne rzeczy.

  36. 2 sierpnia, 2017 at 13:08

    Nie pisał nic o GNU/Linuksie, tylko Linuksie w ogóle a tym Android na pewno jest. Ma kernel Linux? ma. Odpala Linuksowe programy? Tak. Więc chyba nie bardzo jest o czym dyskutować.
    Co do bycia GNU/Linuksem, to trudno powiedzieć. Pamiętam że cyanogen mod miał kilka narzędzi z GNU, ale nie wiem czy są one też w czystym Androidzie ani Lineage OS.

    @Pseudodrummer:disqus To chyba też do Ciebie.

  37. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 13:30

    haha,nie,nie silę się na sarkazm.Po Twoich wypowiedziach,przychodzi mi to z łatwością.

    Powtarzam,bo nie rozumiesz dalej:

    W każdym moim komentarzu wyrażam MOJE zdanie.Nie jestem osoba publiczną,nie wypowiadam się w niczyim imieniu,nie twierdzę,że mam rację.
    Jeszcze raz,dla pewności: Wyrażam TYLKO SWOJE ZDANIE.

    Jestem subiektywny,nie muszę być obiektywny i patrzeć na zagadnienie np.środowiska graficznego z punktu widzenia wszystkich użytkowników.

    PS:’Ty” pisze się z dużej litery,to oznaka kultury i szacunku.Rozumiem,że znasz to pojęcie?
    Myślę,że obiektywizm się nie przejadł,i moda nie ma tu znaczenia.Myślę też,że mylisz „obiektywizm” z „poprawnością polityczną”

    Wracając do „argumentów” (w nawiasie,bo nie są to argumenty,tylko Twoje przemyślenia na ten temat)-myślę,że dla użytkownika,który przesiadł się z XP/Vitsy/Seven najprostszym rozwiązaniem jest pulpit XFCE, potem rzecz jasna Cynnamon,wraz z Plasmą. Poźniej oczywiście Gnome,które,jak słusznie zauważasz,reprezentuje inne podejście do pulpitu,nie każdemu to pasuje.

    Argumentem jest to,że Plasma i XFCE żrą mało ramu,zaś Gnome i Cinnamon dużo.Także
    to,że Plasmę można konfigurować na milion sposobów,XFCE na 100,zaś
    Gnome i Cinnamon raczej celują w użytkownika „ma działać i już” (tak,sa wtyczki)
    (Jestem subiektywny,to moje zdanie-ale chętnie popolemizuję na konkretne tematy)

    Co do tematu,mam nadzieję na naprawdę sensowne zmiany w Cinnamon 4,który będzie może w Mint 19-20.W miarę wprowadzania,a raczej przywracania funkcji w Gnome (nie piszę „nowych”,bo niektóre są stare) przenikną one stopniowo do Minta.
    Mam też nadzieję,że w Mint 18.3 może będzie Plasma 5.10?Trzeba by poczytać fora albo zapytać osoby,która wie wszystko o Plasma,czyli Pavbaranow,choc wiem,że Mint nie jest jego ulubioną (mówiąc eufimistycznie) dystrybucją.Całe wsparcie w Mincie dla Plasmy to wklejone repo z Kubuntu.

    No,ale w odróżnieniu od paru innych distro,Mint Plasma działa,i to dobrze (to moje zdanie,wynikające z moich doświadczeń)

    na razie korzystam z Mint 18.2 XFCE.Jest to DLA MNIE środowisko idealne,w którym wszystko działa,jest responsywne,ma małe zapotrzebowanie na ram (500MB-1,5GB w normalnej pracy).
    MOżna na nim pracować,odpalić Virtualboxa z Win8 i jego 4GB ramu,i jeszcze jest mały zapas.

    Zgadzam się natomiast z przedmówcami,że XFCE „trąci myszką”,po prostu tak wolno się rozwija,że można się zanudzić na śmierć..

    Rozważam przejście na Gnome,Cinnamon,Plasma.Każdy pulpit ma swoje wady i zalety,więc testuję i czekam na zmiany,kibicując twórcom MInta.

    I rzeczywiście,może wejdę na te Mintowe portale i zaproponuję jakieś zmiany:

    https://community.linuxmint.com/idea/search

    mam Dell Latitude e5420
    8 GB RAM
    128 SSD

  38. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 13:34

    Ja rzucam palenie.jest program,który liczy,ile wydłuży się życia z powodu niepalenia.Nazywa się:
    quitcount
    jest w repo Mint,i chyba w *buntu.

  39. rr
    2 sierpnia, 2017 at 14:25

    O którym twórcy mowa? Bo jest ich przynajmniej kilku :>

  40. Enzoo - zielony jak Mint
    2 sierpnia, 2017 at 15:47

    O nie znałem. Muszę sprawdzić dla rodziców, ja nie palę.
    Powodzenia w „rzucaniu”.

  41. icywind
    2 sierpnia, 2017 at 16:16

    Rozpakowuje go do ~/.themes, ewentualnie instaluje z repozytoriów. Zmieniam przez Gnome Tweak Tools zakładka „Wygląd”
    Nie jest potrzebna, znam Pixel Saver dzięki niemu likwidujesz belkę a nie zmniejszasz.

  42. Pseudodrummer
    2 sierpnia, 2017 at 20:48

    Nic trudnego.Trzeba chcieć,ot co.

  43. etmoon
    3 sierpnia, 2017 at 10:55

    Chodzi o system propozycji. Linux Mint ma coś takiego na swojej stronie. Pewnie Cinnamon też. Ewentualnie możesz wysłać maila do szefa projektu.

  44. kwazi
    3 sierpnia, 2017 at 23:27

    Czy znasz jakieś cienkie czarno przezroczyste motywy okna belki? Plasma ma wiele takich a w Gnome nic nie znalazłem.

  45. Pseudodrummer
    4 sierpnia, 2017 at 0:14

    Jakie Linksowe programy są na androida?
    Chciałbym Thunderbirda na mój smartfon z androidem.Przydałby się też Cherrytree.
    To powiedz,jak zainstalować.

  46. 4 sierpnia, 2017 at 0:47

    „Jakie Linksowe programy są na androida?”
    Te kilka na luzie, jeszcze trochę by się pewnie znalazło:
    bash
    bunzip2
    busybox
    bzcat
    bzcmp
    bzdiff
    bzegrep
    bzexe
    bzfgrep
    bzgrep
    bzip2
    bzip2recover
    bzless
    bzmore
    cat
    chacl
    chgrp
    chmod
    chown
    chvt
    cp
    cpio
    dash
    date
    dd
    df
    dir
    dmesg
    dnsdomainname
    domainname
    dumpkeys
    echo
    ed
    efibootmgr
    egrep
    false
    fgconsole
    fgrep
    findmnt
    fuser
    fusermount
    getfacl
    grep
    gunzip
    gzexe
    gzip
    hciconfig
    hostname
    ip
    journalctl
    kbd_mode
    kill
    kmod
    less
    lessecho
    lessfile
    lesskey
    lesspipe
    ln
    loadkeys
    login
    loginctl
    lowntfs-3g
    ls
    lsblk
    lsmod
    mkdir
    mknod
    mktemp
    more
    mount
    mountpoint
    mt
    mt-gnu
    mv
    nano
    nc
    nc.openbsd
    netcat
    netstat
    networkctl
    nisdomainname
    ntfs-3g
    ntfs-3g.probe
    ntfs-3g.secaudit
    ntfs-3g.usermap
    ntfscat
    ntfscluster
    ntfscmp
    ntfsfallocate
    ntfsfix
    ntfsinfo
    ntfsls
    ntfsmove
    ntfstruncate
    ntfswipe
    open
    openvt
    pidof
    ping
    ping6
    plymouth
    ps
    pwd
    rbash
    readlink
    red
    rm
    rmdir
    rnano
    run-parts
    sed
    setfacl
    setfont
    setupcon
    sh
    sh.distrib
    sleep
    ss
    static-sh
    stty
    su
    sync
    tailf
    tar
    tempfile
    touch
    true
    udevadm
    ulockmgr_server
    umount
    uname
    uncompress
    unicode_start
    vdir
    wdctl
    which
    whiptail
    ypdomainname
    zcat
    zcmp
    zdiff
    zegrep
    zfgrep
    zforce
    zgrep
    zless
    zmore
    znew

    „Chciałbym Thunderbirda na mój smartfon z androidem.Przydałby się też Cherrytree.
    To powiedz,jak zainstalować.”
    Dobrze wiedzieć, że uchodzę tu za informatyczne guru, ale muszę Cię zawieść – nie wiem. Znaczy na wstępie wypadałoby postawić iksy, do tego jest trochę apek, z tego co kojarzę nawet w sklepie Play. Potem skompilować takiego thunderbirda na docelową architekturę, tu pewnie trochę się namęczysz bo takie programy mają zwykle tony zależności i zbudowanie tego wszystkiego na jakiś egzotyczny setup trochę zajmie. Nie jestem masochistą i nie próbowałem, więc nie znam szczegółów. Na koniec pewnie wystarczy magiczne ‚sudo make install’.
    Ale jakieś detale, albo konkretne technologie – nic, null, pusto. Z tym pomoże tylko google.

  47. pavbaranov
    4 sierpnia, 2017 at 10:15

    To jeszcze dorzucę – warto też popatrzeć co robią na Akademy, ot choćby taki projekcik: https://halium.org/announcements/2017/04/24/halium-is-in-the-air.html
    Z uruchomieniem TB na Androidzie raczej może być problem. Przynajmniej wprost. Nadto sama budowa będzie trwać wieki. IMO – bez sensu i sztuka dla sztuki. Są natomiast narzędzia na Androida synchronizujące pocztę, kontakty, wpisy w kalendarzu TB oraz są klienci, którzy są alternatywą (w tym sensie, że zachowują się jakby były TB na Androidzie).

  48. 4 sierpnia, 2017 at 10:31

    Ciekawe to Halium. Nie wróżę mu sukcesu, bo świat byłby potem zbyt piękny, ale trzeba przyznać, że całkiem dobrze przemyślane. W każdym razie mają dobrze przemyślane co trzeba przemyśleć. :p
    A że TB na Androidzie to sztuka dla sztuki, to ja wiem. Android jest ewidentnie przystosowany do uruchamiania swoich własnych aplikacji w Javie. O ile te terminalowe działają… no, normalnie, o tyle próbować tam włączyć coś okienkowego mógłby tylko ktoś mający baaardzo dużo wolnego czasu.

  49. Pseudodrummer
    4 sierpnia, 2017 at 11:23

    Właśnie.Tyle w temacie

  50. Pseudodrummer
    11 sierpnia, 2017 at 21:20
  51. icywind
    17 sierpnia, 2017 at 18:16

    arc darker?

  52. 25 października, 2017 at 14:23

    Pożyjemy zobaczymy acz kol wiek brzmi obiecująco , bardziej korzystam z mate i jestem ciekaw co się zmieni w tym środowisku

  53. 20 listopada, 2017 at 10:29

    Zapomniałeś dodać że w sektorze desktopów, bo jeśli chodzi o serwery, urządzenia mobilne (android to też linuks) i systemy wbudowane to linuks ma jakieś 60-90% rynku w zależności od sektora :]

    Nie chcę tu robić za proroka ale wydajność i użyteczność urządzeń mobilnych opartych o procesory arm stale rośnie, i to w dynamicznym tempie. Już teraz do części urządzeń na androidzie można podłączyć mysz i klawiaturę oraz podłączyć je do monitora i używać ich jako komputera stacjonarnego. Jest to oczywiście jak na razie jedynie ciekawostka ale za kilkanaście lat kto wie, może się okazać że to windows pozostanie 2% niszą, i to w każdym sektorze, a telefon, komputer przenośny i stacjonarny to będzie jedno i to samo urządzenie :]

  54. K
    20 listopada, 2017 at 13:00

    Microsoft zapowiedział Windows 10 na arm jeszcze w tym roku http://pclab.pl/news75810.html
    Jeśli im się to uda to mogą zawojować rynek mobilny – przynajmniej laptopy i tablety.

  55. 1 kwietnia, 2018 at 7:08

    No tak, Gnome da się używać ale nadal nie jest to ergonomiczne środowisko. Choćby taka zmiana okien z poziomu myszy (ponieważ nie każdy użyszkodnik na początku zna skróty klawiszowe) jest trochę męczące i przekombinowane, nie uważasz? Po za tym praca w dwóch trybach ekran aplikacji – ekspo jak dla mnie jest trochę takie błe. Z mojego doświadczenia wiem też, że Gnome je zbyt dużo ramu (zwłaszcza jak ma się te 4 GB) Situs Agen Poker Terpercaya i jeszcze jedna bolączka, na mojej małej rozdzielczości monitora belki Gnome domyślnie są za duże jak na moje oko i zabierają za dużo miejsca. W Cinnamonie belki są mniejsze co sprzyja bardziej komfortowej pracy na laptopie. Mint z Cinnamonem rozwiązał jeszcze jeden problem u mnie z usypianiem. W każdej wersji Ubu* po rozbudzeniu środowisko graficzne się rozkraczało, w Mintowym Cinnamonie takich rzeczy nie obserwuję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »