przystajnik

Monthly Archives: Maj 2017

Debian GNU/Linux 9 Stretch nadciąga

Dzień 17 czerwca 2017 roku na pewno odciśnie się miłym sentymentalnym akcentem w pamięci fanów dystrybucji Debian GNU/Linux. To właśnie na ten dzień jest przewidziane kolejne stabilne wydanie systemu, bez którego nie było by Ubuntu i kilku innych rozwiązań. Debian 9 Stretch zaskoczy nas tym, że będzie już czternastą oficjalną stabilną wersją tej dystrybucji a całość przyozdobi tematyka SoftWaves.

Terminal pogryzł człowieka: micro

Tytułowy edytor tekstu bardzo mile zaskoczy wszystkich zwolenników tezy, że Nano lub JOE oraz pochodne to najlepsze co przytrafiło się ludzkości. Micro kultywuje tradycje niepozornego programu z ogromnymi możliwościami skrytymi pod skrótami klawiszowymi. Przeglądając jego dokumentację przez moment może nam nawet zaświtać w głowie bluźnierczy pomysł porównania go do Vim.

Buttercup 0.17.0 – hasło zaklęte w kwiat

W porządku – macie rację. Menedżerów haseł mamy pod Linuksem tyle, że czy warto zawracać sobie głowę kolejnym projektem, na dodatek w stadium Alpha? Cóż, może i nie, ale wśród wielu błędów młodości Buttercup 0.17.0 ma jedną ciekawą przypadłość. O ile na kimś robi wrażenie szyfrowanie portfela z hasłami za pomocą AES 256bit CBC z SHA256 HMAC. Szyfrowanie jest wykonywane po zakodowaniu hasła głównego i przygotowaniu go przy użyciu protokołu PBKDF2 po wykonaniu 200-250 tys. iteracji. Po co? Ano po to, aby wygodnie trzymać hasła w chmurze.

Łowca fontów TypeCatcher 0.2

Im dalej w cywilizację, tym więcej automatyki. Ta sentencja którą skleciłem naprędce w poszukiwaniu słowa które rozpocznie niniejszy wpis oddaje ducha dzisiejszych czasów. I wspomniana automatyka nie jest dowodem na totalne rozleniwienie się rasy ludzkiej. Po prostu pozwala nam zaoszczędzić czas którego jak wiemy mamy wszyscy coraz mniej. Dlatego warto przypomnieć sobie o prostym programie TypeCatcher 0.2 który usprawni naszą codzienność.

Żeby Ubuntu było jak Ubuntu

Świat wciąż nie może otrząsnąć się z szoku jakim było ogłoszenie przez Marka Shuttlewortha zaprzestania prac rozwojowych nad środowiskiem Unity. Co wrażliwsi łkając wieczorem w poduszkę zadawali sobie pytanie – co zostanie z naszego ulubionego systemu? Wobec ostatnich deklaracji osób odpowiedzialnych za styl Ambiance okazuje się, że niedługo odnajdziemy całkiem sporo Ubuntu w Ubuntu.

Burza w składzie farb – Paintstorm Studio 2.0

Podczas gdy z niecierpliwością oczekujemy przełomu i nowej jakości w zakresie obróbki fotografii na Linuksie (mówiąc wprost – godnego konkurenta dla GIMPa), ni to z gruszki ni z pietruszki pojawia się kolejny program wspomagający pracę rysowników. Jeżeli uważacie bowiem, że Krita, MyPaint, AzPainter i kilka innych projektów to wszystko co Linux może zaoferować miłośnikom odręcznego malowania, to błądzicie. Bo oto w trzasku błyskawic z nicości wyłania się PaintStorm Studio 2.0. Program, który może zawstydzić Kritę i nie tylko.

Brave 0.15 zabierze bogatym i odda biednym

Kiedy w 2014 roku w oparach skandalu Brendon Eich zniknął ze stanowiska CEO w Mozilli, nikt nie spodziewał się, że człowiek ten jeszcze raz postanowi zatrząść posadami internetu. A jednak do tego doszło i to za sprawą założeń przeglądarki Brave, którą Eich powołał do życia w 2016 roku w ramach Brave Software. Brave odważnie rzuca wyzwanie reklamodawcom i rewiduje dotychczasowe trendy karmienia odbiorcy niechcianymi materiałami.

Niech się stanie Liri OS

Jeszcze nie tak dawno temu naszą wyobraźnię rozpalał Papyros, będący obietnicą połączenia wysublimowanej estetyki z nowoczesnymi rozwiązaniami rodem z Arch Linuksa. Podobny cel podpalenia świata krył się w zamierzeniach twórców Hawaii OS. Na kursie kolizyjnym z naszą zmurszałą percepcją znalazł się też Liri Project. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak gdzie 3 deweloperów, tam 5 pomysłów na projekt. Ale w przypadku wymienionych rozwiązań ich twórcy postanowili zrobić coś ponad podziałami i z wymienionych projektów sformowali Liri OS.

elementary OS 0.4.1 Loki

Rok 2010 zapadł w świadomości pewnego pokolenia jako początek epoki piękna połączonego z estetyką. Przynajmniej takie przesłanki przyświecały powołanej wtedy do życia dystrybucji elementary OS. Bazujący na Ubuntu system miał stać się deklaracją artystycznych wyżyn oraz nowej jakości pulpitu. I trudno odmówić jego twórcom konsekwencji nawet w obliczu niepopularnych decyzji i społecznego ostracyzmu (patrz: sugerowana opłata za pobierany obraz ISO). Ukoronowaniem ich wysiłków jest najnowsze wydanie elementary OS 0.4.1 Loki. Wszystko wskazuje też na to, że jest to dość poważny kamień milowy w rozwoju tego systemu.

Terminal pogryzł człowieka: imgp

Kiedy zaczynamy opowiadać znajomym o obróbce zdjęć w terminalu narażamy się na pobłażliwe przytakiwanie. W głębi duszy każdy normalny użytkownik ma już gotową odpowiedź – „edytowanie zdjęć w trybie testowym, ach ci biedni linuksiarze”. Przelotne zaciekawienie pojawia się, gdy wspominamy o wymiarowaniu w kilka sekund zbioru 1000 fotografii za pomocą jednego polecenia. I tylko nielicznych na tyle wciągnie ten temat, że odszukają stosunkowo mało znane albo obdarzone nielichą inteligencją narzędzie imgp.

Pamiętajcie o sterownikach – MESA 17.1 w Ubuntu 16.04/17.04

Chyba żadna kwestia nie jest tak istotna dla użytkowników otwartych sterowników graficznych jak ich częste aktualizowanie. Nieposkromiony rozwój i wieczne poprawki powodują, że należy trzymać rękę na pulsie, by nie zostać na poboczu postępu z prehistorycznymi wersjami sprzed roku. Dotyczy to głównie użytkowników chipsetów graficznych Intela i AMD. Tam dokonują się największe skoki jakościowe i wydajnościowe. Wystarczy wspomnieć o obsłudze Vulkana, wsparciu dla OpenGL 4.5 i innych niuansach. Jednak aktualizowanie sterowników graficznych nie jest takie oczywiste w dystrybucjach terminowych, jakimi są np. Ubuntu lub Mint.

Translate »