przystajnik

Ulepszone Kdenlive 16.08.1

Najnowsze wydanie edytora wideo Kdenlive 16.08.1 jest dowodem na to, że suma małych rzeczy może stanowić o jakości całego projektu. Tym razem bowiem lista zmian obejmuje zdawałoby nieistotne błahostki. Ot, poprawki w interfejsie, nowe profile z predefiniowanymi ustawieniami, bardziej inteligentne przemieszczanie się kursora na osi czasu podczas wstawiania klipów, konfigurowalny czas trwania efektów. I masa naprawionych błędów. Niby nic, ale jednak…

Kdenlive w pełnej krasie

Kdenlive w pełnej krasie

Edytor Kdenlive przez lata swojego rozwoju zjednał sobie pokaźne rzesze fanów, dzięki swojej stabilności i niebanalnym zestawem opcji. Wszyscy wiemy, jaka jest kondycja nieliniowych edytorów wideo dla Linuksa – większość z nich powiela ten sam zestaw możliwości, rozwój wielu z nich drepcze w miejscu i użytkownicy nie mogą doczekać się poważniejszego potraktowania kwestii obróbki klipów multimedialnych. Dlatego Kdenlive wyróżnia się na scenie programów podobnego przeznaczenia, bo nie dość, że działa stabilnie, to może pochwalić się ciekawymi funkcjami. Wystarczy wspomnieć o nielimitowanej liczbie ścieżek wideo/audio na osi czasu, narzędziu do tworzenia, przenoszenia, kadrowania i kasowania klipów zawierających audio/wideo/tekst/obraz, renderowanie wyniku w osobnym procesie (bez blokowania programu), konfigurowalne skróty klawiszowe i ułożenie interfejsu, itp. Do tego dochodzi spora liczba efektów wideo, jak na przykład maskowanie, blue-screen, dystorsje, narzędzie do manipulacji kolorami i wiele innych. Audio możemy znormalizować, zmienić wysokość, głośność, dodać pogłos i tak dalej. Paleta możliwości jest przeogromna.

Jak już wspomniałem, w 16.08.1 zobaczymy możliwość ustawienia zaokrąglonych lub prostych rogów dla miniatur klipów, nowe profile ustawień dla materiału 50fps lub 60fps, możliwość ustawienia czas trwania przekształceń, zapamiętywanie ostatnio używanych lokalizacji oraz sprawniejsze przemieszczanie się kursora podczas dołączania klipów do osi czasu. Do tego dochodzi lista naprawionych błędów.

Program w wersji dla Ubuntu 16.04/Mint 18.xx możemy zainstalować wykorzystując odpowiednie PPA:

sudo add-apt-repository ppa:kdenlive/kdenlive-stable
sudo apt-get update
sudo apt-get install kdenlive

Użytkownicy Manjaro oraz Arch Linuksa znajdą odpowiednią paczkę w podstawowym repozytorium:

sudo pacman -S kdenlive

Post navigation

26 comments for “Ulepszone Kdenlive 16.08.1

  1. 16 września, 2016 at 14:54

    KDENlive jest naprawdę rewelacyjnym edytorem wideo, ale ma jedną bardzo dużą wadę (błąd?). Przynajmniej u mnie, już od lat program potrafi się wywalać. Czasami rzadziej, czasami bardzo często. Czasami tworzenie projektów jest bardzo irytujące. Na szczęście aplikacja zapamiętuje swój stan i praktycznie nic nie tracimy z naszego projektu. Nie wiem, czy inni mają taki problem, ale u mnie występował on chyba od zawsze. Nie zmienia tego świeża instalacja programu, systemu, wyczyszczenie katalogów programu, instalacja innych sterowników, innej dystrybucji… ;( Być może problem leży w sprzęcie, ale ten również zmieniałem.

  2. Van
    16 września, 2016 at 15:26

    A niedługo będzie można pobrać Kdenlive jako AppImage!

  3. pavbaranov
    16 września, 2016 at 16:17

    I jeszcze uruchom go na dowolnej dystrybucji 😀

  4. pavbaranov
    16 września, 2016 at 16:19

    Jeśli Ci się coś takiego ujawnia, a pracujesz na nim, to spróbuj wykorzystać coś takiego: http://linux-pavbaranov.blogspot.com/2016/07/zbieramy-uzyteczne-informacje-w.html i dane zebrane umieść na bugzilli.
    Jak zawsze piszę: oprogramowanie open source jest i będzie tak dobre, jak my jego użytkownicy jesteśmy w stanie pomóc deweloperom takiego oprogramowania w rozwiązywaniu problemów i jego ulepszaniu.
    Jeśli nikt nie zgłosi błędu, to twórcy w ogóle mogą nie być świadomi jego istnienia.

  5. Hepita
    16 września, 2016 at 22:48

    Wyobrażam sobie pakowanie połowę KDE do AppImage. Przecież to będzie strasznie ciężkie.

  6. Hepita
    16 września, 2016 at 22:51

    Ostatnio na informatyce w liceum miałem zrobić film w Windows Movie Makerze. Temat dowolny.
    Wymyśliłem „5 powodów dlaczego Windows movie maker jest słabym programem do edycji filmów”. Pod koniec przedstawiłem alternatywne rozwiązania – na wolnej licencji, wieloplatformowe, wygodniejsze i z większą ilością opcji. Kdenlive znalazł się na pierwszym miejscu.

    Nawiasem mówiąc, płaczę z poziomu nauczania informatyki w polskich szkołach.

  7. 123frytki
    17 września, 2016 at 0:03

    Nie masz pojęcia o kde dlatego tak twierdzisz.

  8. gosc
    17 września, 2016 at 0:46

    „J123frytki”

    Ja Ci mogę coś napisać o zależnościach.
    – Samo Kdenlive może być leciutkie jeśli qt będzie leciutkie.

    Może mało ciągnąć zależności jeśli używasz KDE.

    – Ale żeby takie Kdenlive działało na innych środowiskach to nie tylko qt będzie potrzebne.
    Następną kwestią będzie to, że te zależności będą ciągneły kolejne.
    Jeśli tak będzie wyglądała binarka, to będzie dosyć sporej wielkości.
    Poza tym wykorzystanie aż tylu technologii (qt, webkit, kde, kodeki) sprawi że nie będzie to aż takie lekkie. No ale za to dzięki temu mamy produkt ładnie wyglądający.

  9. gosc
    17 września, 2016 at 0:51

    Zgadzam sie. Choć generalnie na to sklada się kilka czynników i choć jest coraz lepiej to jednak szkolnictwo to nie potrafi dogonić rzeczywistości.

  10. pavbaranov
    17 września, 2016 at 7:21

    Dokładnie, to pomijając drobne zleżności, kdenlive w tej wersji potrzebuje KF5 (można powiedzieć, że w zasadzie całości) oraz Qt5 (jw.). Webkit zapewnia qt5-webkit. Generalnie – tak patrząc – paczka byłaby spora.

  11. przem188
    17 września, 2016 at 9:24

    Wrzucam repozytorium do swojego systemu. Niby ok. Ale ptzy apt update pokazuje że nie może znaleźć :

    W: Nie udało się pobrać http://ppa.launchpad.net/kdenlive/kdenlive-stable/ubuntu/dists/trusty/main/binary-amd64/Packages 404 Not Found

    W: Nie udało się pobrać http://ppa.launchpad.net/kdenlive/kdenlive-stable/ubuntu/dists/trusty/main/binary-i386/Packages 404 Not Found

  12. pavbaranov
    17 września, 2016 at 11:05

    A czy trusty to wersja 16.08? 🙂
    Zobacz sobie dla jakich wersji zrobiono paczkę: https://launchpad.net/~kdenlive/+archive/ubuntu/kdenlive-stable – chyba nie trudne. Zdaje się, że w wersji, którą masz w ogóle nie ma jeszcze KDE Frameworks 5, zatem i kdenlive nie ma i nie będzie.

  13. przem188
    17 września, 2016 at 11:12

    Mam netrunnera (Frontier 14) opartego o repozytoria Ubuntu i wszystko od nich pasuje i się instaluje. KDE 4, nie używam jeszcze 5 bo jej trzeba trochę czasu na dopracowanie. Więc dla mnie dziwne że nie łapie tego repozytorium, jak każde inne chodzi.

  14. pavbaranov
    17 września, 2016 at 11:25

    No nic dziwnego w tym nie ma (z wyjątkiem bzdurnego twierdzenia o niedopracowaniu Plasma 5). Ubuntu 14 powstało, gdy jeszcze nie istniały tzw. KDE Frameworks 5. Pierwsza ich wersja pojawiła się w sierpniu 2014, a Ty masz system z kwietnia 2014. W „normalnym” trybie do LTSów Ubuntu nie są dodawane żadne nowe programy, czy nawet ich „duże” wersje (tj. takie, których było w chwili publikacji systemu) a jedynie jest on uzupełniany poprawkami bezpieczeństwa.
    Jeśli nikt nie zrobił dla 14.04 jakiegoś PPA z KF5 to żadnej aplikacji, która tego wymaga tam nie zainstalujesz (bo zwyczajnie brak bibliotek, których to wymaga). Jeśli nawet istniałoby jakieś KF5 dla 14.04, to i tak nie wiem, czy udałoby się uruchomić kdenlive dla innej wersji *buntu (mogą być problemy z innymi zależnościami) i wówczas trzeba byłoby się pokusić o zrobienie swojej paczki/zainstalowanie ze źródeł (podobnie ze źródeł można zainstalować KF5, ale… pytanie jaką wersję Qt5 tam masz?) Wg mnie nie opłaca się skórka za wyprawkę.
    Minimalne wymagania kdenlive: mlt >= 6.0.0, Qt5 >=5.2.0, KF5 >=5.23. To są wymagania minimalne, bez zapewnienia ich – kdenlive nie jest w stanie być ani zbudowane, ani używane. Inna sprawa, że używanie obecnie KF5.23, czy Qt5.2, które już wsparcia nie mają, jest pozbawione sensu.

  15. przem188
    17 września, 2016 at 11:31

    Czyli co? Przeinstalować się na np Minta? Nie chce innego środowiska jak KDE, a najlepiej 4.

  16. pavbaranov
    17 września, 2016 at 11:48

    Zobacz sobie na link, który podałem. Kdenlive w przypadku *buntu masz wersje dla 15.04, 15.10, 16.04 i 16.10. Wersje 15.x instalować bez sensu, bo niewspierane (obie były zresztą z Plasma 5, o ile wiem). Do wyboru masz zatem praktycznie wyłącznie 16.04 (z Plasma 5).
    Wersja Linux Mint, na której udałoby się zainstalować kdenlive 16.08, to 18. Osobiście uważam (a mam wiele argumentów), że instalacja Linux Mint KDE jest w ogóle bez sensu, albowiem ta dystrybucja, w tej wersji to jest jedno wielkie nieporozumienie, albowiem Linux Mint nie oferuje dla niej praktycznie w ogóle wsparcia (nie mówiąc już o pobożnych życzeniach zapewnienia go do 2021 r. – to kpina z użytkowników). Jeśli Mint – to np. 18 z Cinnamonem (bo to dobry system) i wówczas kdenlive zainstalujesz.
    Używanie obecnie KDE4 też jest pozbawione jakiegokolwiek sensu (i wynikiem braku roztropności), albowiem od sierpnia zeszłego roku to środowisko w większości nie ma już żadnego wsparcia (zostało porzucone z wyjątkiem kde-workspace), podobnie jak Qt4, na którym jest oparte, które wsparcie utraciło jeszcze wcześniej.
    Innymi słowy – wersji systemu, jakiej chcesz (tj. z KDE4 + KF5) prawdopobnie nie ma już żadnej wspieranej. Jeśli się upierasz przy KDE4, to wyłącznie znaleźć jakąś dystrybucję, która jeszcze ma to środowisko i dla której jest KF5, albo zainstalować KF5 ze źródeł (wówczas nie musisz nawet zmieniać systemu).
    Inna możliwość, to poczekać na appimage kdenlive, bowiem być może (choć w to wątpię) będzie zawierać KF5 i Qt5 w odpowiedniej wersji, by to działało na dowolnym systemie.

  17. Aspa
    17 września, 2016 at 14:49

    Trzeba przyznać, że Kdenlive jest bodaj najlepiej rokującym otwartym NLE dla Linuxa. Pod względem możliwości zapewnia na dziś standard pozwalający na półprofesjonalne zastosowania, problemem pozostaje stabilność. Choć i tak pod tym względem jest nieźle na tle niektórych linuxowych konkurentów – mimo to jednak nieprzewidywalna skłonność do padaczek wyklucza go na dziś z zastosowań, w których trzeba polegać na używanych narzędziech. Trzymam jednak kciuki, by te drobne i znaczniejsze poprawki kolejnych wydań skumulowały się wreszcie w produkt stabilny jak Audacity czy Libre Office…

  18. megaziuziek
    17 września, 2016 at 18:33

    Tak,Plasma 5 jest „dopracowana”.Jeszcze tylko parę rzeczy,które były w KDE-4,a teraz ich nie ma.Ot,choćby powiadomienia kalendarza w applecie godziny na panelu.Miało być w 5.7.4,a coś nie ma.Skrót klawiszowy w trayu,który wywołuje konfigurację ekranów…
    I tak w koło Macieju,że nie wspomnę „no module named xdg”,błąd traya w ladi-system-tray,i paru innych.W Kde-4 działało,wiem,w manjaro albo archu można pogrzebać i działa,ale po co,jak w Mincie 18 KDE działa wszystko od razu?
    Wiem,wydania,cykle,wsparcie,ja to wszystko rozumiem,ale co to mnie obchodzi?
    Nie jestem devem,programistą,jestem zwykłym użytkownikiem.
    O niedziałających „tagach” i „komentarzach” w dolphin nie wspominam przez grzeczność (choć chyba już w Manjaro to działa jakoś).A wogóle po co to,skoro nie można wyszukiwać po tych znacznikach?

    Wiem,
    ale XFCE jednak rządzi.Zwykły catfish,thunar i thunderbird,który w odróżnieniu od KMail działa od zawsze dobrze (KMail i Kontact to swoiste kuriozum,od zawsze zabugowane i niedziałające jak trzeba,ale chyba już z 10 000 błędów naprawili)

  19. pavbaranov
    17 września, 2016 at 19:27

    Też nie jestem „devem, programistą”. Jestem zwykłym użytkownikiem. I jako zwykły, ale świadomy użytkownik, z całą świadomością stwierdzam: Linux Mint z KDE to najgorsze ze wszystkich możliwych połączeń. Nawet – jeśli – jakoś im się to przez przypadek udało poskładać, zwłaszcza, że składają w niemal 100% z obcych paczek, nad którymi nie czuwają.
    Każdy jednak używa to, czego chce. Ja nikomu niczego nie narzucam.
    I jeszcze jedno: Plasma 5 nie jest, nie była i nie będzie taka jak KDE4. Nawet jeśli chodzi o pewną funkcjonalność, która była w tej ostatniej – w nowym środowisku może, ale nie musi się pojawić. Może też pojawić się od niezależnych programistwów (np. eventcalendar jeśli chodzi o to, o czym piszesz w zw. z powiadomieniami kalendarza).

  20. megaziuziek
    17 września, 2016 at 19:43

    Tak naprawdę KDE,czy tez Plasma,jej założenia,sposób podejścia mi sie podobają,dziś nawet udało mi sie podłaczyc,czy tez zamontowac nasa przez nfs w Manjaro..
    Robię sobie weekend z dystrybucją manjaro KDE,xfce jest zapisane w .img,wiec jak cos nie halo,to wróce w poniedziałek w pracy do Minta XFCE,a jak tylko będzie działać to co chcę w Manjaro,to może,może…
    Tym bardziej,że czasami trzeba coś zmienić,a jestem takim osobnikiem,który cos tam lubi drążyć,więc gdyby co,rozumiem,że mogę liczyć na Twoje podpowiedzi,czy to na Twoim blogu (ale muszę se konto założyć,bo nie mogę komentarzy dawać),czy tez na forum Archa,w którym się udzielasz?
    Sorry za literówki,ale jest sobota,i coś mi piwo wchodzi jak nigdy:)

    PS.eventcalendar ma powiadomienia,ale z tego co zdołałem,jak na moją skromna wiedzę liznąć,z kalendarza google,którego nie używam,ale chyba nie integruje sie z kalendarzem lokalnym,tym w Kontact?

    Swoją drogą,w Manjaro domyślnie jest thunderbird,i nie ma Kontact,tej całej mega-suity PIm,z milionem opcji,które średnio działają.

    Nie siedzę na Manjaro z jednego powodu,używam paru programów,które albo sa niedostępne w AUR,albo sie nie budują,a na edycję pkbuildów jestem za cienki bolek.Ale,z drugiej strony,rok temu nie wiedziałem,że będę cos montować w nfs w konsoli:P
    A dziś-bułka z masłem (tfu,przecież jestem na diecie)-nie ma problemu

    A może tak Arch?Co Ty na to,warto weekend spędzić u źródła?

  21. megaziuziek
    17 września, 2016 at 19:50

    Tak,”zwykły użytkownik”:

    http://forum.archlinux.org.pl/viewtopic.php?pid=1900#p1900

    http://linux-pavbaranov.blogspot.com/

    haha,jak zwykły użytkownik ma taka wiedzę,to nie wiem…

    Skromności Waści nie brakuje,doprawdy:)

  22. pavbaranov
    17 września, 2016 at 20:21

    Wszystkim, którzy liczą na to, że kdenlive.appimage będzie mógł być otwierany na dystrybucjach, które nie zawierają KF5 polecam lekturę: https://forum.kde.org/viewtopic.php?f=269&t=131641&sid=a7f34b782b072b1948df8ac25cdbe72c
    W szczególności bodaj 2 post.
    Kubeł zimnej wody 🙂

  23. pavbaranov
    17 września, 2016 at 20:48

    Krótko:
    – Tak, masz rację – eventcalendar ma połączenie z google calendar, ale nie z kalendarzem lokalnym. Sorry, zapomniałem o tym i myślałem, że o tę funkcjonalność chodzi (sorry, przyzwyczajenia, a ja muszę korzystać z tego typu „globalnego” kalendarza). Jeśli chodzi o połączenie z tzw. kalendarzem lokalnym, to (dzisiaj sprawdzałem; mój system to Plasma 5.7.95 + KF5.26 + KDE Applications 16.08.1 + część, jak np. Okular, które są zbudowane jako „wolne od KDE4”) – winno już działać, ale ów „kalendarz lokalny” to wtyczka do KDEPIM (i przez ten zespół rozwijana). Jeśli zatem myślisz o czymś takim, by ów applet pokazywał wydarzenia z kalendarza lokalnego, którego owa wtyczka nie obsługuje – nie da się.
    – W Manjaro nie ma Kontactu albowiem – chyba – uznali, że w ten sposób unikną wielkich narzekaczy na akonadi/baloo. Osobiście używam Kontact (od chyba początku używania linuksa; będzie już sporo latek) i widzę znaczne postępy.
    – Jeśli chodzi o Manjaro i AUR oraz programy, których używać potrzebujesz. Proponuję dołącz się do wątku http://forum.archlinux.org.pl/viewtopic.php?id=245 jeśli chodzi o te programy, których nie ma w repozytoriach/AUR. Jeśli są takie, które się nie budują – załóż wątek i pokaż na czym polega problem. Inaczej nie będziemy w stanie pomóc, a jeśi tylko błąd leży po stronie wadliwego PKGBUILDu – na pewno pomożemy. Z Manjaro i AUR jest jeszcze taki problem, że aczkolwiek Manjaro „wspiera AUR”, tzn. oficjalnie twierdzi, że paczki się budują i działają (w przeciwieństwie do Archa, który AUR nie wspiera :)), to może się okazać, że trafiłeś na jakiś krótki moment, w którym paczki w Manjaro są jeszcze zbyt stare by zbudować coś z AUR (rzadko, ale może).
    – Arch? Mogę Ci powiedzieć jedynie tak. Po kilku długich latach używania różnych dystrybucji „mainstreamowych” (Mandriva, Fedora, Debian, Kubuntu, OpenSUSE itd. itp.) zrobiłem sobie „rachunek sumienia” i dokładnie określiłem czego wymagam od systemu. Nie, żadne generatory na stronach – samemu trzeba sobie na to odpowiedzieć. Wówczas stwierdziłem, że najlepsza będzie dla mnie Chakra. Niestety nie była (choć obecnie bez problemu bym sobie poradził z tym, co wówczas ów problem stanowiło; konkretnie zbyt stare kernele, co przy moim komputerze i sterownikach powodowało przegrzewanie). Potem było Manjaro, z którego po krótkim czasie zrobiłem hybrydę Manjaro z Archem. Teraz Arch. Niemniej jednak cenię sobie doświadczenie zdobyte w Manjaro i jeśli miałbym komuś dystrybucję opartą o pacmana, który nie chce/nie ma wiedzy (a dla mnie przede wszystkim świadomości czym jest i jak jest skonstruowany Arch oraz środowisko, z którego chcę korzystać), to poleciłbym albo Manjaro, albo w istocie Archa, ale na zasadzie: zainstalować (poprawnie), skonfigurować (poprawnie) i nie kombinować 🙂 Jeśli jednak chcesz się pobawić z Archem, to postaw go najpierw na jakimś VM; w sumie są też pewne „ułatwiacze” instalacji Archa od Architect poprzez różne skrypty, po instalację za pomocą takich dystrybucji jak np. Antergos. Jeśli chcesz spędzić weekend – to wydaje mi się, że prościej to w ten sposób zainstalować; dłużej czasu spędzisz potem w Archu (instalacja tu nie jest super łatwym przeżyciem).
    Przy okazji – mainstreamowe dystrybucje, które mógłbym polecić, które mają Plasmę (kolejność dowolna): OpenSUSE Tumbleweed, OpenMandriva 3.0, Mageia, Manjaro; przy czym dwie środkowe najlepiej doprowadzić do stanu rolling release 🙂
    A miało być krótko 🙂

  24. Inter
    17 września, 2016 at 23:14

    Kdenlive jest świetny i myślę że warto testować każde jego nowe wydanie pod względem stabilności. Pierwszą przygodę z Kdenlive miałem padaczkową, ale kolejne wydanie tego edytora okazało się na tyle stabilne, że zaowocowało przyjaźnią po dzień dzisiejszy. Bardzo się cieszę, że ten edytor tak dynamicznie się rozwija bo jest to jeden z głównych grzechów, dla których warto przenieść się na linuksa.

    p.s. Gdybym doczekał się podobnej dynamiki w rozwoju oprogramowania pre press to świat byłby bardziej kolorowy 😀

  25. pavbaranov
    18 września, 2016 at 12:46

    „muszę se konto założyć,bo nie mogę komentarzy dawać” – już nie musisz. Włączyłem nawet anonimowe komentarze (choć – szczerze – anonimów nie lubię :)).

  26. K
    19 września, 2016 at 8:23

    „Czyli co? Przeinstalować się na np Minta?”
    Spróbuj skorzystać z narzędzia adapt:
    http://www.ostechnix.com/adapt-run-app-version-ubuntu-version/ – krótki opis korzystania
    https://www.socallinuxexpo.org/scale/14x/presentations/adapt-install-anything-your-ubuntu-lts-serverdesktop prezentacja jego twórcy Dustina Kirklanda
    Krótko mówiąc tworzysz kontener lxd i w nim instalujesz oprogramowanie. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »