przystajnik

Z GottenGeography 2.5 w dziczy

Najgorsze co może się przytrafić ciekawemu projektowi to pozostać niezauważonym przez szerszą grono odbiorców. A GottenGeography 2.5 sam czyni wszelkie starania, by być gatunkiem nieodkrytym przez cywilizację. Może to nie tyle wina samego programu co jego autorów, ale GottenGeography niezwykle trudno namierzyć w jego naturalnym środowisku. Oficjalnej strony brak, informacji o rozwoju brak, a całość kodu meandruje w zaułkach Launchpada i jego nieoczywistych powiązań.

Gottengeography

GottenGeography 2.5

Koniec końców gdy już się dokładnie rozejrzymy, to uda się nam dostrzec stosowne repozytorium z paczkami dla Ubuntu 14.04/15.10, Minta 17.x, a nawet dla Manjaro, Arch Linuksa i pochodnych. Teraz zatem kilka słów o tym, kto zacz ów GottenGeography.

We współczesnej nam i rozwijającej się tradycji cyfrowego ekshibicjonizmu są też elementy pożyteczne (poza elementami ujmującymi). Takim dodatkiem do tworzonych przez nas zdjęć mogą być geotagi – rzecz z punktu widzenia artysty bez znaczenia, ale niosąca wyjątkowy ładunek sentymentalny, poznawczy, odkrywczy i dokumentujący. Bo choć dla wielu osób informacja gdzie i kiedy wykonano zdjęcie jest bez znaczenia, o tyle można temat potraktować jako ciekawostkę i opisujący rzeczywistość w danej chwili z danego miejsca. Oczywiście wygodniej mają osoby, które posiadają odpowiedni odbiornik GPS przy swoim aparacie i geotagi doklejają się im automatycznie. Pozostałym pozostaje… Uruchomić GottenGeography i spędzić miło wieczór z rodziną, osadzając na mapie kadry z ostatniej wspólnej wycieczki.

Program po uruchomieniu oferuje nam wybór i pracę w jednej z trzech kart – Zdjęcia, Kamera, GPS. Do zakładki Zdjęcia możemy przeciągnąć interesujące nas fotografie (również w formacie RAW) i następnie najzwyczajniej porozmieszczać je na mapie (uwaga, u mnie nie zadziałało zwykłe przeciąganie, używałem przycisku „place selected photos” – obok Save All – i wtedy rozmieszczałem etykietki po mapie). Działa również przeciąganie zdjęć z menadżera plików bezpośrednio na mapę. Map mamy do dyspozycji kilka rodzajów – OpenStreet, MapQuest, Maps for Free Relief. Po ułożeniu kadrów w miejscach ich wykonania możemy zwieńczyć tę układankę przyciskami Save All (dopisuje geotagi do zdjęć), Revert (zaniechanie zmian i wczytanie zdjęć ponownie), Close (zamyka wybrane zdjęcia). Sekcja Kamera pozwala dostroić czas dla różnych aparatów za pomocą których zostały wykonane zdjęcia. Ostatnia zakładka GPS umożliwia wczytanie do programu plików CSV, GPX, KML i TCX z geodanymi i dalszą pracę z tak powstałą ścieżką na mapie.

GottenGeography znajdziemy w repozytorium PPA:

sudo add-apt-repository ppa:gottengeography/ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install gottengeography

W Manjaro i Arch Linuksie możemy skorzystać z AUR:

yaourt -S gottengeography 

Post navigation

6 comments for “Z GottenGeography 2.5 w dziczy

  1. Dobrecki
    30 grudnia, 2015 at 21:41

    „We współczesnej nam i rozwijającej się tradycji cyfrowego
    ekshibicjonizmu są też elementy pożyteczne (poza elementami ujmującymi)”.
    – Taka ujmująca podpucha? Że niby przyleci pan Koczurek i walnie wykład o budowie logicznej zdania? 😀

  2. 30 grudnia, 2015 at 22:10

    A choćby nawet… Bo czasem czytanie pomiędzy wierszami jest ciekawsze od treści właściwej 🙂

  3. megaziuziek
    30 grudnia, 2015 at 22:37

    A i każdy,biegły w sztuce czytania między wierszami,dla siebie treść właściwą,wyciągnąć,że tak się wyrażę,potrafi:)

  4. Dobrecki
    31 grudnia, 2015 at 12:30

    „A choćby nawet… Bo czasem czytanie pomiędzy wierszami jest ciekawsze od treści właściwej :)”
    Azaliż dużo ciekawsze jest, nie przeczę a wręcz rację Waści przyznam. A i nauki z tego wyciągnąć można niezgorsze, tylko wpierw sztukę owego czytania posiąść należy, jakoż @megaziuziek:disqus w swej mądrości zauważyć raczył. 😉

  5. Dobrecki
    31 grudnia, 2015 at 12:36

    Hahahaha! Dzięki za przypomnienie Elity, przyda mi się dzisiaj zdrowy dystans, taki rodem z kabaretu.

    Aż se zacytuję:

    „Hej szable w dłoń! Łuki w juki, a łupy wziąć w troki
    Hajda na koń! Hajda na koń! Okażemy się godni epoki, ach epoki!
    Ruszamy w bój aby Baśkę uwolnić od zbója
    Tatarzyn zbój, okrutny zbój, nie zwycięży nas nigdy tralala…” ;)))

  6. megaziuziek
    8 stycznia, 2016 at 23:40

    Bardziej Lem jest w sztuce erudycji mym idolem,aleć,nie w tym sedno sprawy,aby spory toczyć,lecz aby dla konsensusu, i dla wpólnych korzyści dążyć,rzecz jasna,w miarę dokładności danych geolokalizacyjnych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »