przystajnik

digiKam 4.3.0 i enigmatyczny changelog

Na serwerach pojawiła się najnowsza wersja kompleksowego menadżera i edytora zdjęć digiKam 4.3.0. Choć numeracja sugeruje kolejny poważny i przełomowy krok w rozwoju programu, to możemy poczuć się nieco zawiedzeni przeglądając listę zmian. Zmiany jeśli są, to kosmetyczne i bez większych rewolucji czy sensacji. O wiele bardziej żywiołowo wygląda lista naprawionych błędów.

digiKam 4.2.0

digiKam 4.2.0

Choć changelog digiKama 4.3.0 wygląda jak jakieś mizerne streszczenie wersji pełnej, to jednak tym razem faktycznie opisuje pełne zmiany:

  • nowa opcja wyświetlająca wszystkie pliki w kolekcji bez tagów geo,
  • nowe powiadomienie gdy kio-slave nie może zostać uruchomione,
  • nowy filtr wykluczający pliki bez oceny (porównanie)

I to naprawdę wszystko. Zdecydowanie więcej życia i nowości znajdziemy na liście poprawionych błędów i zamkniętych w tym wydaniu problemów. I zasadniczo należy traktować digiKam 4.3.0 jako wydanie naprawcze, gdyż użytkownicy oczekujących nowy ciekawych funkcji operujących na naszych zdjęciach tym razem się ich nie doczekali.

Użytkownicy Ubuntu 14.04 oraz Minta 17 (i pochodnych) znajdą najświeższą wersję digiKam w repozytorium PPA:

sudo add-apt-repository ppa:msylwester/digikam
sudo apt-get update
sudo apt-get install digikam

Dla Manjaro/Arch Linuksa program powinien za chwilę pojawić się w głównym repozytorium.

sudo pacman -S digikam
 

Post navigation

5 comments for “digiKam 4.3.0 i enigmatyczny changelog

  1. leon
    19 września, 2014 at 9:46

    Warto by dodać że jak się zdecydujemy na instalację programu i nie mamy środowiska KDE to do systemu zwali nam się całe KDE.

  2. gezeb gezeb
    19 września, 2014 at 12:33

    Instaluję Digikama we Openboksie i nie zauważyłem żeby była potrzeba całego KDE .

  3. Jarek Bugajski
    19 września, 2014 at 22:03

    Wywala mi się ten digikam:(((

  4. 22 września, 2014 at 13:22

    jakiś problem potwierdzony jest już z metadanymi niektórych plików – przy próbie ich wczytania/importu się sypie. wina libkexiv2 – podobno poprawili już, ale w repozytoriach nie znalazłem jeszcze naprawionej wersji

  5. megaziuziek
    22 września, 2014 at 22:22

    To może się zdecydujmy na instalacje całego KDE?na początku?
    Powiem:warto:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »