przystajnik

HDRMerge – wszystkie bity twoich rawów

Technikę HDR zna każdy fotograf posługujący się dobrodziejstwem cyfrowej ciemni. Niemniej, skomplikowane algorytmy i nieraz kosmicznie wyglądające efekty finalne wypaczają zamysł HDRa, który tak po prawdzie ma służyć połączeniu w jeden kadr kilku składowych wykonanych z różnym naświetleniem. Wszystko w imię otrzymania obrazu o wysokiej rozpiętości tonalnej. Tyle teorii, a w praktyce wiemy jak to wygląda – ciężko się oprzeć suwakom kontrastującym lokalne fragmenty obrazu i kończymy z dziełem dość odbiegającym od realności. Na dodatek materiał wejściowy musi być odpowiedniej jakości, by algorytmy nie powyciągały z niego przepaleń lub szumu w cieniach. Tymczasem HDRMerge pozwala cieszyć się kwintesencją teorii i łączy 12 lub 14bitowe RAWy w jeden, 16bitowych DNG. Chyba nie trzeba dodawać, jak to się ma do jakości i późniejszej obróbki.

HDRMerge wykorzystuje specyfikację DNG 1.4 i zmiennoprzecinkową formę zapisu danych RAW w 16bitach. Jak wiemy, nasze obecne sensory w aparatach potrafią zarejestrować fotografowaną rzeczywistość z dokładnością 12 lub 14 bitów. To oczywiście ma przełożenie na rozpiętość tonalną – ręka do góry kto nieraz gryzł się, czy zostawić ciemny dół, ale mieć ładnego niebo, albo na odwrót. Teraz dylematy się skończą, o ile dysponujemy statywem i wykonanym co najmniej dwa kadry z różnym naświetleniem. HDRMege w przeciwieństwie do dedykowanym technice HDR programom nie będzie na swoje potrzeby wywoływał tych RAWów (a zatem martwił się o WB, demozaikowanie, itp.), tylko połączy dobrze naświetlone obszary cieni, nieprześwietlony obszary świateł i zapisze za pomocą 16bitów w jednym pliku RAW (DNG).

Co nam to daje?

Dość niepozorne HDRMerge 0.4.2

Dość niepozorne HDRMerge 0.4.2 i sklejka z 9 RAWów

  • Oszczędzamy miejsce – źródłowe RAWy możemy skasować, nowo powstały DNG zajmnie nie więcej niż około 10 – 20% objętości więcej niż przeciętny RAW z naszego aparatu
  • Zero strat jakości wynikającej z wywoływania – odpowiednie piksele są łączone bezpośrednio w całość (dzięki temu cały proces jest bardzo szybki)
  • Późniejsza obróbka 16bitowego DNG z zachowaniem szczegółów w cieniach, brakiem szumów, odpowiednimi światłami

I właśnie to ostatni etap wyda się nam najbardziej interesujący – bo co możemy zrobić z tak otrzymanym DNG? Otóż przy użyciu odpowiedniego programu – wszystko. Tym odpowiednim programem na dzień dzisiejszy jest RawTherapee, który radzi sobie z 16bitowymi DNG. ‚Radzi sobie’ nie oznacza tylko ich otwierania, ale i odpowiednią reakcję obrazu na regulację suwakami, bo pamiętajmy, że otwieramy 16bitowy plik wejściowy, a nie 12bitową standardową surówkę z matrycy. Zatem w cieniach nie dostrzeżemy kolorowego szumu (zmora), nawet przy agresywnych metoda rozjaśniania. Światła będę trzymały odpowiedni poziom. Innymi słowy – 16bitowa rozpiętość tonalna w służbie człowieka (lub fotografa).

Jak to działa w praktyce? Praktycznie to po prostu wskazujemy HDRMerge które RAWy chcemy połączyć (obsługiwane przez LibRaw) i jeżeli nie satysfakcjonuje nas automatyka, to ręcznie poprawiamy pochodzenie pixeli (z kadrów ciemniejszych, jaśniejszych, itp.). Wynik zapisujemy – i to wszystko, reszta należy do RawTherapee.

Poniżej przykład tak samo wywołanych plików RAW i DNG (ta sama krzywa, to samo EV, poziomy, itp.). Ten prawidłowo naświetlony RAW jest jedną ze składowych DNG. W celu uwypuklenia różnic w cieniach, EV zostało nienaturalnie podciągnięte (+4EV).

DNG 16bitów

DNG 16bitów

RAW 12bitów

RAW 12bitów

Różnica jest widoczna gołym okiem, choć DNG może wydać się bardziej ‚mdławy’ i rozmyty. Jednak tę cechę niweluje się w trakcie obróbki, bez obaw, że z cieni wyjdzie kolorowa szachownica.

Program HDRMerge umieściłem w repozytorium Highly Explosive, skąd mogą go pobrać i zainstalować wszyscy użytkownicy Ubuntu 14.04 oraz Minta 17:

sudo add-apt-repository ppa:dhor/myway
sudo apt-get update
sudo apt-get install hdrmerge

W repozytorium AUR znajduje się ten pakiet w wersji dla Manjaro/Arch Linuksa:

yaourt -S hdrmerge
 

Post navigation

Translate »