przystajnik

Wyprzedzające przyśpieszanie Unity w Ubuntu 13.04

Ubuntu Zapowiedziane na 25 kwietnia Ubuntu 13.04 tradycyjnie wyposażone będzie w środowisko Unity, które już teraz w wersjach beta wydania 13.04 mile zaskakuje szybkością i składnością swojego działania. Niemniej, Unity stara się być ładne i nadopiekuńcze, a to nie zawsze wychodzi na dobre zasobom naszych maszyn, szczególnie, gdy ktoś dysponuje konfiguracją ‚jako taką’. Ale nie ma takiej rury, której się nie da odetkać – a wbrew złudnej hermetyczności Unity, jego udrożnienie to kwestia kilku kliknięć.

Przykazanie pierwsze, piksele z wozu – środowisku lżej…

Pierwszy ruch jaki poczynimy to ograniczenie fajerwerków jakimi domyślnie częstuje nas Compiz. Ten dożywający swoich dni menadżer okien posiada potężne narzędzie konfiguracyjne, które sobie zainstalujemy:

sudo apt-get install compizconfig-settings-manager

Po jego uruchomieniu (polecenie ccsm) wydawać się może, że to gąszcz opcji nie do ogarnięcia. Jednak idąc na skróty, włączymy szybkie filtrowanie tekstur (Ogólne -> OpenGL -> Filtr Tekstury -> Szybki), wyłączymy rozmycie tła pod Dashem (Pulpit -> Ubuntu Unity Plugin -> Dash Blur -> Static Blur/No Blur), wyłączymy animacje okien (Efekty -> Animations -> Off). To powinno zaowocować używalnym Dashem i generalnie mniejszym absorbowaniem zasobów komputera przez wybujałe efekty graficzne. Warto też zwrócić uwagę na programik Unity Tweak Tool, który również jest w repozytorium. Nim także będziemy mogli przeprowadzić te operacje, a oprócz tego dopasować pod siebie wiele aspektów środowiska.

Przykazanie drugie, nie patrz tyle w szkło…

Następny fakt na który warto zwrócić uwagę, to szwendające się po pamięci wtyczki do Dasha – czyli soczewki (Lens). Jeżeli użytkowanie naszego komputera to dynamiczne przekopywanie zasobów internetu, to niewiele tu zdziałamy, lecz jeśli z listy zainstalowanych soczewek:

dpkg -l | grep unity-lens

… któraś wyda się nam obco brzmiąca, to znak, że niechybnie możemy ją usunąć. Np. w życiu nie skorzystałem z wtyczki unity-lens-gwibber (obsługa Gwibbera), unity-lens-shopping (zakupy w sieci), unity-lens-photo (cóż, RAW obsługuję czymś bardziej adekwatnym), unity-lens-video (wyszukiwanie plików wideo). Wystarczy je odinstalować i ulgę poczujemy i my, oraz pamięć naszego komputera (bagatela – około ~80 – 100MB). A i Dash żwawiej będzie obsługiwał zapytania.

Przykazanie trzecie, działaj z wyprzedzeniem…

To nie jest odkrywcze, ale jeżeli zastanawialiście się, dlaczego dystrybucje typu elementary OS są takie żywotne i szybkie od samego początku – tajemnicą sukcesu jest programik Preload. Wystarczy go zainstalować, a samodzielnie zatroszczy się o stworzenie profilu wykorzystywanych najczęściej przez nas programów i przy starcie komputera załaduje je częściowo do pamięci (biblioteki, itp.). Dzięki temu większość operacji i programów będzie na zawołania na nasze najmniejsze skinięcie myszką.

sudo apt-get install preload

Tak oto w trzech prostych krokach możemy doprowadzić Unity do stanu, w którym będzie używalne nawet na komputerach wyposażonych w słabszą kartę graficzną, czy nieco mniej pamięci (oczywiście w miarę rozsądku). Tym samym przyczyniamy się do zwalczania uknutego przez określony grupy mitu ‚grubego i ślamazarnego Ubuntu’.
 

Post navigation

Translate »