Tam i z powrotem, czyli przygoda z Linuksem po niemiecku
Kiedy w okolicach roku 2008 w sieć gruchnęła wiadomość, że niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych rozpoczęło migrację swoich komputerów na Linuksa, zapanowała ogólna radość i inne formy zadowolenia z zajęcia kolejnego przyczółka wyszarpanego z pazernych szponów wiodącego systemu. Mijały miesiące, świat zmieniał kolory, recesja trzęsła gospodarką, ziemia ludźmi, wichury dachami… I w natłoku codziennych trosk niewielu pamiętało o odważnym posunięciu małego...