przystajnik

Lekcja muzyki

She - PioneerW ramach uświadamiania młodych, zapuściłem dziś szerszemu gronu parę kawałków z 8bitpeoples. Uświadamiania jak to drzewiej chip’y komputerowe brzmiały. Przyjęto te popiskiwania z różnym wymownym spojrzeniem, którego i tak nie zauważyłem, bo byłem zauroczony, szczególnie tym jednym albumem. She – Pioneer wydaje się być esencją brzmienia ośmiobitowców, a jednocześnie tak zgrabne rytmicznie, że można słuchać i słuchać.

The Depreciation Guild - Nautilus

Tej bardziej konserwatywnej i uczłowieczonej dźwiękowo części moich czytelników mogę polecić brzmiący ‚w miarę współcześnie’ albumik The Depreciation Guild – Nautilus ( nie mylić z Nautilusem ). Brzmienie gitar i wokal bardzo przypada do gustu, wtłaczając słuchacza w tę przedziwną iluzję dźwięku.

Post navigation

4 comments for “Lekcja muzyki

  1. 5 stycznia, 2007 at 20:44

    Byte jakiś czas temu pisał o innym zespole grającym „8-bitowo”. Zerknij też na komentarze.
    http://byte.livenet.pl/?p=582

  2. 6 stycznia, 2007 at 12:23

    yeaaah, dzięki wielkie, własnie sie w to to wsłuchuję i jest naprawdę SUPER! 8bit rulzzz!

  3. bob_er
    6 stycznia, 2007 at 13:36

    gdyby tak ktos sie pokusil o zrobienie orkiestry korzystajac z sid-a, pokeya, ay-ka i temu podobnych bylo by swietnie.
    uslyszec basy sida i dwukanalowe instrumenty pokeya obok siebie – miodzio…

  4. 7 stycznia, 2007 at 15:38

    To były (i są) świetne kawałki… 🙂
    Ja również miło wspominam modulesy z amiśki 🙂 Też były arcydzieła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »