przystajnik

Za mało nas, za mało nas …

… do obsadzenia wszystkich stołków ? Tak zapewne podśpiewuje sobie w duchu i z ironicznym uśmiechem na twarzy monarcha nasz umiłowany. I na stanowisko o tyle istotne, jak i delikatne oddelegowuje swojego kolegę z czasów prezydentury warszawskiej.

Znacie taką bajkę gdzie dyrektorem szkoły zostawał np. hydraulik, znajomy miejscowego sekretarza ?

Eh, a już miałem nadzieję, że w nowym roku będzie nieco normalniej, lub opadnie niektórych ochota na obłudę, cynizm i polityczne cwaniactwo.
 

Post navigation

3 comments for “Za mało nas, za mało nas …

  1. 4 stycznia, 2007 at 23:51

    Ta porzućcie nadzieje, którzy w to wierzycie że będzie lepiej w nowym roku. Nie zanosi się na to.

  2. bober
    5 stycznia, 2007 at 7:11

    mozna miec (bardzo cicha, prawie naiwna) nadzieje, ze bedzie jak z hanna gronkiewicz-waltz. zostala powolana aby usunac z nbp komunistow, a okazala sie reformatorka (ku wscieklosci owczesnej prawicy).

  3. 10 stycznia, 2007 at 10:34

    Ano – mało nas …
    Ale cóż – nie udało się w raczej bardziej merytorycznym niż politycznym środowisku akademickim, więc sięgnięto do bardziej zaufanego środowiska nomenklatury partyjnej. Ja bym raczej mówił o normalnej reakcji.
    A co do samego kandydata … zobaczymy… na razie nie wygląda to dobrze, ale najbliższe lata pokażą na co go stać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »