przystajnik

Archiwum tagów la rozrywka

Statystyki Steam, czyli promile społeczności linuksowej

Wciąż nie mogą się otrząsnąć linuksowe statystyki po zmianie przez Valve sposobu zliczania użytkowników systemu operacyjnego z pingwinem na sztandarze. Tabele z liczbami na Steamie jakiś czas temu odnotowały tąpnięcie liczby graczy wspomnianego systemu z 1.2% do 0.7% w ciągu niemal jednego miesiąca. Wątpliwe, by była to kwestia masowego exodusu fanów wolnego systemu. Niemniej, od paru miesięcy statystyki te wciąż pracują na to, by wrócić do początkowego i bardziej wiarygodnego stanu. Idzie to mozolnie, ale należy pamiętać, że liczba kont na Steamie wciąż rośnie i ilościowo użytkowników innych systemów też przybywa. Dla Linuksa miesiąc październik to wzrost o 0.04% i 0.98% ogólnej liczby wszystkich kont na Steamie.

Gracze z Mintem kolejno odlicz

Zmiana cyklu wydawniczego dystrybucji Mint przyniosła wiele dobrego dla użytkowników. Comiesięczne raporty deweloperów tego popularnego systemu donoszą o coraz to kolejnych poprawkach i usprawnieniach w autorskim środowisku Cinnamon jak i ogólnym kształcie i formie całości. W tym miesiącu otrzymujemy przedsmak czekających nas zmian w aktualizacji Mint 17.3, Cinnamonie 2.8, ale i otrzymujemy ważny sygnał od twórców – „gracze, zależy nam na ułatwieniu wam życia”. W odpowiedzi na ten sygnał wystarczy wypełnić krótką ankietę.

Statystki Steam za sierpień i zwątpienie deweloperów

steamsierpien

Gdy przez ostatnie miesiące udział Linuksa w statystykach Steam spadał powoli z początkowych 2.5% do 0.80%, prasa nie miała złudzeń – Linux nie nadaje się do gier, gracze nie znajdują na tej platformie nic ciekawego, a liczby mówią same za siebie. Jednak od dwóch miesięcy linuksowych graczy na Steamie sukcesywnie przybywa. Niewiele i powoli, ale jednak. W sierpniu tendencja zwyżkowa wyniosła 0.07% i obecnie zjednoczone siły wliczanych w statystykę dystrybucji wynoszą 0.92%.

Przewodnik po promocjach – SteamDB

steamdb

Jeszcze do 21 czerwca bieżącego roku potrwa wielka letnia wyprzedaż na popularnym Steamie. Jest ona przeprowadzana na tak masową skalę, że największym problemem jest odnalezienie w gąszczu promocyjnych tytułów tych, które nas zainteresują. Dlatego warto wspomóc się odrobiną techniki i automatyki w wydaniu serwisu, który wyśledzi za nas atrakcyjne oferty dla naszego systemu.

Linux na Steamie poniżej 1% lecz nadal rośnie

Najnowsze statystyczne doniesienia ze Steama, cyfrowej platformy dystrybucji gier, mogą stanowić doskonałą pożywkę dla wiecznych malkontentów z wymalowanym na sztandarach hasłem „A nie mówiłem”. Po raz pierwszy w historii od dnia debiutu Steama dla Linuksa, udział użytkowników tego systemu spadł poniżej 1% (0.94%) w ogólnym rozliczeniu aktywnych kont tego sklepu. Taka sytuacja skłania do zbiorowego lamentu i paniki, jednak sprawa przewrotnie i tak wygląda korzystnie w końcowym rozliczeniu dla Linuksa.

Pokłosie GDC?

Valve, Steam, Steam Machines – tych terminów nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu szanującemu się graczowi linuksowemu. Działająca od dwóch lat na Linuksie platforma cyfrowej dystrybucji gier zrobiła dla linuksowego rynku rozrywkowego więcej, niż cała dekada mniej lub bardziej udanych darmowych i otwartych projektów. Wygląda również na to, że Valve nie zaprzestaje sugestywnej presji na producentach gier i promowaniu swojego linuksowego SteamOS. Dla tej platformy pojawia się coraz więcej nowych tytułów (na dzień dzisiejszy 994 pozycje na Steamie) i coraz więcej tytułów z górnej półki. Tegoroczne targi GDC odkryły kilka ciekawych pozycji, których debiutu na Linuksie możemy spodziewać się w niedługim czasie.

Terminal pogryzł człowieka: ninvaders

ninvaders

Sporej części społeczeństwa tekstowy terminal kojarzy się z nudą, siermiężną mową pisaną oraz niezrozumiałymi zestawami liter (pozostałej części społeczeństwa terminal nie kojarzy się w ogóle z niczym). Jednak nie jest prawdą, że w terminalu bywa nudno. Oprócz fascynującego kompilowania źródeł, pisania skryptów, tekstowego zarządzania zasobami maszyny, możemy sobie najzwyczajniej również pograć. I jeżeli mamy czasu akurat tylko tyle, co na szybką rozgrywkę, to gra ninvaders będzie jak znalazł.

Więcej pary w Ubuntu 12.04/14.04

Steamowi gracze na swoim stanowisku całodobowym nie potrzebują całego systemu operacyjnego, który marnuje tylko zasoby maszyny na niepotrzebne komponenty typu panel, menadżer plików, itp. Dlatego Valve stworzyło projekt odpowiednio skrojonego SteamOS, a jednym z jego elementów jest sesja która po zalogowaniu się użytkownika ogranicza się jedynie do wyświetlenia klienta Steam w trybie pełnego okna. Bo czego wytrawnym graczom potrzeba więcej…

2014 – rok w którym panował Linux

Kolejny rok Linuksa za nami. Jak bardzo ten termin nie byłby wyśmiewany, to nie da się ukryć, że w roku 2014 wokół Linuksa działo się dużo, choć oczywiście z wiadomych względów marketingowych nie nastąpiło odwrócenie propocji w liczbie używanych rozwiązań desktopowych. Jednak o Linuksie pisało się nawet w mediach mainstreamowych, w skali Europy coraz głośniej było o wdrażanych w administracji rozwiązaniach opensource a na naszych desktopach pojawiło się jeszcze więcej gier i nowych programów. Nie bez znaczenia są też komercyjne „linuksowe” produkty docierające do przeciętnego odbiorcy, bo w końcu to też stanowi o skali adaptacji danego rozwiązania. Rok Linuksa to nie jest jednorazowy cud oczekiwany, to stan umysłu, materii i niekończącego się postępu.

Lutris 3.6 – jeden, by rozrywkę w całość związać

Użytkownicy Linuksa od zarania dziejów są przyzwyczajani do wygody, jaką niesie w obsłudze ten system. Nie inaczej jest z instalowaniem oprogramowania, gdy wygodnie za pomocą menadżera pakietów instalujemy sobie co nam potrzeba, podczas gdy na wiodących rozwiązaniach ludzie nadal uganiają się po całym internecie za instalkami ulubionych programów. Jednak rozwój rozrywki i gier dla Linuksa przyniósł nowe zjawisko – mianowicie dodatkowe „menadżery pakietów”, czyli natywne programy obsługujące ofertę danego dystrybutora (Desura, Steam, inni). Niby nadal jest to wygodna formuła zamknięcia w jeden program całości dostępnych w danym sklepie tytułów i tak samo proste instalowanie, za pomocą jednego kliknięcia. Jednak źródeł gier tworzy się coraz więcej, nie wszystkie posiadają wygodnego klienta do pobierania/instalowania tytułów i gracz linuksowy może za niedługo przeklinać dzień, gdy na naszym systemie wylądują dziesiątki tysięcy tytułów. Ratunkiem przed klęską urodzaju ma być Lutris – program scalający w sobie obsługę przeróżnych źródeł od przeróżnych dostawców, przejmujący instalację i uruchamianie gry, oraz doinstalowywanie odpowiednich dodatków.

Valve poprawia sterowniki Intela

Może nie do końca Valve i nie do końca wszystkie sterowniki, ale to kolejny efekt rozwoju rozrywkowej strony Linuksa i wkład tego rozwoju w ulepszanie systemu. Po rozpoczęciu masowego przenoszenia, portowania i przepisywania gier pod Linuksa, czego zaczątkiem było pojawienie się usług i klientów Desura, Steam, coraz część słyszy się o odkryciach deweloperów zaangażowanych w taką pracę. Dzięki ich żmudnemu przepatrywaniu kodu i testowaniu pojawiają się przeróżne łatki optymalizujące system lub sterowniki, a samo Valve do takiego zadania zatrudniło sporą grupę koderów usprawniających SteamOS. Jednym z ostatnich ich osiągnięć to odkrycie przez ekipę LunarG problemów w sterownikach graficznych Intela i zaaplikowanie odpowiedniej łatki.

Translate »