przystajnik

Archiwum tagów la poczta

Mailspring 1.5.7 i nowe oblicze poczty

Co poszło nie tak, że w pewnym momencie ludzkość zapomniała o klasycznych klientach pocztowych? Ani się spostrzegliśmy i staliśmy się niewolnikami przywiązanymi do konkretnego serwisu oferującego pocztę – oczywiście tylko za pośrednictwem swojej witryny WWW. A gdzie ideały protokołów POP3 i IMAP, które pozwalały wiele serwerów pocztowych zawrzeć w jednym programie? Cóż, zapewne tam, gdzie miejsce ideałów. A tymczasem my mamy piekło na ziemi.

Wiele hałasu o Mailspring 1.0.7

Co w XXI wieku może być fascynującego w samodzielnym kliencie pocztowym? Chyba tylko wygląd, bo wszystko inne już było. I chyba z takiego założenia wyszli twórcy programu… Zaraz, zaraz – ale to już było. Natrętnie wwiercające się w nasze myśli déjà vu to zabieg zaplanowany. A sprawcą zamieszania jest po prostu kolejny klient poczty, będący spadkobiercą koncepcji porzuconego Nylas Mail. Oto Mailspring 1.0.7.

Nylas 2.0 wygląda dobrze

Co w XXI wieku może być fascynującego w samodzielnym kliencie pocztowym? Chyba tylko wygląd, bo wszystko inne już było. I chyba z takiego założenia wyszli twórcy programu Nylas Mail. Wygląda on ładnie, ma swoją natywną wersją dla Linuksa, Windowsa i macOS i… No właśnie, czy coś więcej można dodać?

Mozilla: Thunderbirda w dobre ręce oddamy

Może zdziwi to niektóre osoby, ale fundacja Mozilla już w 2012 roku zaprzestała rozwoju swojego nieodrodnego Thunderbirda. Projekt przeszedł w stadium ESR (Extended Support Release), ale ten wymowny sygnał pozostał niemal bez echa. Thunderbird był zatem łatany i poprawiany przez zespół programistów Mozilli i próbował technologicznie nadgonić rozwijającego się dynamicznie Firefoksa. Niestety, często działało to w drugą stronę – to Firefox musiał czekać albo dostosować się do ograniczeń Thunderbirda. Teraz prezes Mozilli, Mitchell Baker, mówi już wprost – „Thunderbird musi przejść w ręce społeczności – my nie damy rady go już rozwijać”.

Terminal pogryzł człowieka: cone

Nikt chyba nie wyobraża już sobie współczesnych czasów bez poczty elektronicznej. Usługa ta wrosła się w nas na dobre i bez dostępu do skrzynki pocztowej czujemy się jak w butach z pourywanymi sznurówkami – da się funkcjonować, ale podświadomie czujemy, że coś jest nie tak. Twórcy oprogramowania również podchwycili tę koniunkturę i do naszej skrzynki możemy się logować ze smartfonów, za pomocą dedykowanych klientów poczty, poprzez WWW oraz – a jakże – za pomocą tekstowego terminala. Działających w trybie tekstowym klientów email mamy kilka, a wśród mniej lub bardziej znany istnieje sobie program cone.

Translate »