przystajnik

Archiwum tagów la pliki

Terminal pogryzł człowieka: duc

Wszyscy uwielbiamy masowo produkowane statystyki. Jeżeli sami możemy wziąć udział w ich tworzeniu, tym bardziej nas one cieszą. A opisywanie statystykami swoich własnych zbiorów plików to już kompletna pełnia szczęścia. Niewiele osób jednak wie, że do tego zadania wystarczy zwykły programik tekstowy duc.

Uruchom to z GNOME – ponownie

Parę dni temu świat obiegła informacja o łatce jaka trafiła do repozytorium z kodem środowiska GNOME. Osławione 3a22ed5b to nic innego jak wykasowanie z menedżera Plików (aka Nautilus) fragmentów odpowiedzialnych za uruchamianie plików wykonywalnych. Innymi słowy i według deweloperów użytkownicy nie powinni mieć możliwości odpalania za pomocą dwukliku programów, kontenerów (AppImage) i skryptów. Po raz kolejny użytkownik miał być sprowadzony do roli zwykłego konsumenta treści.

FSearch 0.1 w PPA

Niepisane prawo mówi, że najbardziej potrzebny plik w najbardziej krytycznym terminie zawsze, ale to zawsze będzie poza miejscem w którym go szukamy. Wobec wymuszonej przez czasy tendencji do gromadzenia całych stosów przeróżnych plików, człowieka może po jakimś czasie ogarnąć czarna rozpacz. A to gdzieś „zawieruszy” się potwierdzenie dla banku, jakaś faktura albo arcyważne zdjęcie. To dlatego właśnie (i na szczęście) menadżery plików są wyposażone w mechanizm wyszukiwania. Jednak nie każdemu przypadnie do gustu ich uproszczona forma i szybkość działania. Tak jak autorowi narzędzia FSearch, który postawił na uniwersalność (obsługa Wildcard i RegEx) oraz szybkość (aktualizowana baza plików).

Brzydkie kaczątko Mapivi 1.1

Tak jak świat nie jest czarno – biały, tak nie każdy fotograf opiera swój warsztat pracy o kadry zaszyte w RAW. Dla wielu osób wystarczające się pliki jpeg wypluwane przez jego aparat. Taki tok rozumowania przyświecał zapewne twórcy programu Mapivi, który pod niekonwencjonalnym wizualnie interfejsem Tk skrywa funkcje menadżera zdjęć, edytora tagów Exif i IPTC, zarządcy plików i edytora graficznego pierwszego kontaktu.

Terminal pogryzł człowieka: systemd

Choć starych drzew się nie przesadza i wbrew zasadzie „po co zmieniać sysvinit skoro działa”, otwarty świat poszedł na współpracę z demonizowanym systemd. Zwykłym użytkownikom nie pozostał nic innego, jak dostosować się do zmian w krajobrazie i odnaleźć się w zmodernizowanej nomenklaturze zawiadywania usługami linuksowymi i nie tylko. A jest to proces nieuchronny, gdyż 98% nowych dystrybucji korzysta już ze wspomnianego systemd. Nawet nadchodzące Ubuntu 16.04 LTS.

Sunflower 0.3-60 – dwa panele dla każdego

sunflower

W czasach kiedy niczym niezwykłym nie było to, że każdy użytkownik znał na pamięć pierwszą setkę swoich plików z katalogu głównego, nie do pomyślenia była automatyka w postaci upraszczania ich listy (plików), wyszukiwania wg domysłów systemu, katalogów tematycznych i tak dalej. Ludzkość była postawiona wobec tych realiów z prostymi narzędziami w ręce, a szczytem nowoczesności było wygodne zarządzanie plikami za pomocą dwupanelowego menadżera plików (tekstowego, a jakże). Niemal dekadę po exodusie ostatnich użytkowników którzy wiedzieli czym charakteryzuje się plik ukryty, można jeszcze spotkać ostatnie bastiony tych, którzy tęsknią do dwupanelowców. I używają – choćby Sunflower 0.3-60.

Recoll 1.21.4, gdzie są moje pliki?

recoll

Różne są koncepcje na to jak odnaleźć się w gąszczu plików o przeróżnej zawartości. Pół biedy jeżeli poszukujemy jakiegoś konkretnego pliku z nazwy – to prostsze z zadań. Gorzej, gdy zapomnieliśmy gdzie zapisaliśmy arcyważną 
notatkę z bardzo ważnym numerem telefonu. Tak jak może nas zaskoczyć zapodzianie się gdzieś takiego pliku, tak samo zdziwi nas to, że na przestrzeni wieków pulpity linuksowe nie doczekały się poważniejszego i wbudowanego przeszukiwania dysków. Wystarczy rzucić okiem na to, co oferują popularne menadżery plików – Nautilus, Nemo, Caja, Thunar… Oględnie mówiąc – jest bardzo skromnie.

System plików na filarach Double Commander 0.6.6

doublecmd

„Bywały w odległych czasach przeróżne sposoby komunikowania się istot rozwiniętych z wiekuistą mądrością Maszyny. Prezentowała Ona na przykład zapisy swych Wspomnień w formie dwóch filarów podtrzymujących mądrość zgromadzoną w pokładach czasu zaklętego w krzem”; Z Dziennika Osobliwości, wyd. IV poprawione, 997 rok od Przybycia, Gaja II.

Terminal pogryzł człowieka: woof

Przemieszczanie się plików pomiędzy komputerami w sieci lokalnej ma wieloletnią tradycję. Pomagają im (plikom) w tym przeróżne protokoły (SMB, NFS, FTP, SSH/scp), dedykowane programy (Dukto), ale zwykle potrzeba chwili i naglącej potrzeby wymusza rozwiązania najprostsze i… tymczasowe. Co zatem pozwoli nam w trywialny sposób przesłać plik/katalog pomiędzy dwoma komputerami w tej sami sieci LAN? W odpowiedzi cała widownia artykułuje głośno – Woof! Woof!.

Terminal pogryzł człowieka: ranger

Poruszanie się w terminalu pomiędzy katalogami z wykorzystaniem auto dopełniania przy użyciu klawisza TAB to niczym God Mode w popularnej strzelance. Człowiek czuje się jak nieposkromiony władca krzemowych trzewi obsługiwanej maszyny, którego nie zatrzyma nawet nieznajomość nazwy pliku, katalogu, czy inne przygody. Aczkolwiek, bywają momenty zawahania i zastanowienia i trudno wtedy nie docenić nieco innego trybu nawigacji pomiędzy lokalizacjami. Chodzi o nieprofesjonalne w mniemaniu fachowców przechodzenie strzałkami po liście katalogów. W terminalu nie ma rzeczy niemożliwych – możemy do tego celu wykorzystać np. mc, ale możemy skorzystać również z ciekawego programu ranger.

Terminal pogryzł człowieka: ncdu

ncdu

Istnienie wiele sposobów na zdobycie informacji o stopniu zużycia przestrzeni dyskowej, a w szczególności katalogu domowego. Możemy sprawdzać ręcznie właściwości katalogów, możemy zaprzęgnąć do pracy typowy lub staroświecki (dwukolumnowy) menadżer plików, uruchomić program analizujący katalogi, itp. Nawet w terminalu jest dostępnych kilka narzędzi takiego przeznaczenia, a ncdu jest jednym z nich. Ten mały sprytny program nie dość, że przeskanuje zawartość wskazanego katalog, to udostępni w przystępnej formie informacje o objętości takiego katalogu (i podkatalogów), liczbie obiektów, umożliwi ich posortowanie i odnalezienie największej zawalidrogi dyskowej.

Translate »