przystajnik

Archiwum tagów la firefox

Czy Firefox 64 nadal czaruje?

Dla niektórych osób przygoda z internetem zaczynała się od buntowniczego wydania Firefox 0.8. A czasem nawet i z wersjami wcześniejszymi, gdy był jeszcze Phoenixem i Firebirdem. Po latach sentyment pozostał, lecz Firefox zmienił się… No wręcz nie do poznania. Czy nadal ma w sobie magiczną moc czynienia ludzi szczęśliwie wolnymi?

Firefox 57 Quantum – o co tyle hałasu?

Użytkownikom internetu chyba nie trzeba przedstawiać przeglądarki Firefox. Projekt który w 2002 roku pod nazwą Phoenix odważył się rzucić rękawicę królującemu Internet Explorerowi 6 zyskał tym samym nieśmiertelną chwałę. Nikt nie chyba nie przewidywał wówczas, że mały i niepozorny projekt zmieni oblicze internetu. Jednak konkurencja nie spała i Mozilla wraz ze swoim produktem miała ostatnio mocno pod górkę. Ale po latach nieurodzaju Firefox 57 Quantum stara się odebrać to co mu należne – koronę wśród przeglądarek internetowych.

Karty z wozu, Firefoksowi lżej

Kiedy pojawiła się koncepcja otwierania kolejnych stron internetowych w kartach zamiast w odrębnych instancjach przeglądarek, świat zapiał z zachwytu. Czy dziś w ogóle ktoś pamięta, w której przeglądarce karty pojawiły się jako pierwsze? Tak czy owak na przestrzeni wieków zmieniała się koncepcja zarządzania aktywnymi stronami, opcji dotyczących nich przybywało a to ubywało. Tak też było z równoległym aktywowaniem zapamiętanych kart podczas startu Firefoksa. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że po dziś dzień mogą być ofiarami tej niepozornej opcji.

Firefox 48 zapowiedzią kontrataku

Łaska społeczności na pstrym dysku jeździ… Niegdyś histerycznie uwielbiana przez rzesze fanów przeglądarka Firefox od jakiegoś czasu ma ogromne problemy aby dorównać kroku najpopularniejszemu obecnie Google Chrome. Czy to kwestia marketingu, czy wybitnej wyższości zamkniętego bądź co bądź Google Chrome – Mozilla musi mocno kombinować i reorganizować swój flagowy produkt. Zapowiedzią przełomu ma być Firefox 48, który został upubliczniony parę dni temu i pojawił się już w większości repozytoriów linuksowych.

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

Firefox, nie graj mi tej reklamy

Autoodtwarzanie materiałów wideo mierziło ludzkość jeszcze za czasów wszędobylskiego FlashPlayera, mierzi również w czasach HTML5. Z cywilizacji która całkiem sprawnie rozwinęła umiejętność artykułowania myśli i pomysłów, sztukę pisania oraz kilka innych sztuczek, ktoś próbuje zrobić stadko niepiśmiennych pochłaniaczy animowanych obrazków. Taką dość karkołomną tezę można wysnuć po paru chwilach spędzonych w regionach „mainstreamowego” internetu, czyli tam gdzie media mają przykuwać uwagę widza. Otóż to, widza – bo czy wyświetlając newsa dnia mamy z automatu godzić się na oglądanie reklamy, by potem słuchać przez parę minut popisu elokwencji przeplatanej „yyy…eeee”, zamiast przeczytać w dwóch zdaniach o co chodzi? Nawet jeśli chcemy obejrzeć ten materiał wideo, to może wolelibyśmy po przyciszeniu głośników sami wybrać moment odtwarzania? Pomijając fakt, że ktoś może płacić za mobilny transfer danych…

I get, uGet 2.0.4

uget

W dzisiejszych czasach pobieranie plików z internetu fascynuje chyba tylko osoby uzależnione od adrenaliny. Igranie z nerwowymi korporacjami wymaga jednak stalowych nerwów, bowiem nie zawsze wiadomo kto do zawartości upatrzonego przez nas pliku rości sobie prawa. Jednak wciąż i wciąż podejmujemy to ryzyko i pobieramy z internetu czy to archiwa ze źródłami, obrazy iso dystrybucji i inne dobra, które w swojej niepozorności pozwalają zakładać nam ich legalny charakter. Jednak bez obaw – dramaturgia powyższego wywodu jest mocno pozorowana i ma na celu jedno – zainteresować Czytelniczki i Czytelników jednak z najsprawniejszych programów wspomagających pobieranie danych z internetu – uGet 2.0.4.

Firefox i przyśpieszenie sprzętowe

Jeszcze nigdy w historii internetu przeglądarki nie miały takiego apetytu na zasoby naszych komputerów. Pożerają one lwią cześć pamięci RAM a wykres wykorzystania CPU każe się nam zastanowić, czy to nie czas na aktualizację sprzętu. Nie jest to jednak wina tylko i wyłącznie przeglądarek, gdyż one po prostu próbują nadążyć za obsługą pojawiających się trendów i technologii webowych. Rosną też nasze wymagania, jak choćby wyższa jakość materiałów wideo na popularnym Youtube. To jednocześnie jeden z pierwszych serwisów, który masowo zastąpił odtwarzacz we Flashu protegowanym odtwarzaczem w HTML5. Niestety, pod Linuksem maksymalna rozdzielczość filmów oferowanych przez Youtube to „jedynie” 720p. A wszystko za sprawą domyślnie wyłączonego w Firefoksie przyśpieszenia sprzętowego.

Polowanie na dziurawego Flash Playera

Chyba żadna z wtyczek do przeglądarek stron WWW nie ma aż tak złej prasy jak Adobe Flash Player. To również pouczająca historia, jak niedaleko jest ze szczytu sławy do piekła nienawiści. Choć Flash Player jeszcze długo nie da nam o sobie zapomnieć, to wielu użytkowników najchętniej widziałoby go w muzeum osobliwości wraz z Silverlightem, a wiele firm forsuje i przekonuje do odzwyczajenia się od tej skompromitowanej na wszelakie sposoby technologii. Zapowiedzią zmian i znakiem czasów są też porady internetowe, które jeszcze niedawno opiewały jak skutecznie zainstalować ten dodatek, teraz – jak skutecznie go deaktywować i odinstalować.

Jestem Mint. Linux Mint

Zrób to sam Gdy zadebutiował Linux Mint 15 Olivia, w parę minut po udostępnieniu obrazów iso i po brawurowej instalacji większość z nas stała się użytkownikami tego wydania. O tym fakcie z radością poinformowaliśmy najbliższą rodzinę i znajomych, i wszystko byłoby piękne, gdyby nie ślady jakie zostawia w internecie nasz nowy Firefox. Bez skrępowania i przy pomocy informacji z User Agent rozgłasza, że użytkujemy Ubuntu. Błahostka, ale przez nią opinia publiczna może mieć opaczne zdanie o nas.

Translate »