przystajnik

Archiwum tagów la desura

Lutris 3.6 – jeden, by rozrywkę w całość związać

Użytkownicy Linuksa od zarania dziejów są przyzwyczajani do wygody, jaką niesie w obsłudze ten system. Nie inaczej jest z instalowaniem oprogramowania, gdy wygodnie za pomocą menadżera pakietów instalujemy sobie co nam potrzeba, podczas gdy na wiodących rozwiązaniach ludzie nadal uganiają się po całym internecie za instalkami ulubionych programów. Jednak rozwój rozrywki i gier dla Linuksa przyniósł nowe zjawisko – mianowicie dodatkowe „menadżery pakietów”, czyli natywne programy obsługujące ofertę danego dystrybutora (Desura, Steam, inni). Niby nadal jest to wygodna formuła zamknięcia w jeden program całości dostępnych w danym sklepie tytułów i tak samo proste instalowanie, za pomocą jednego kliknięcia. Jednak źródeł gier tworzy się coraz więcej, nie wszystkie posiadają wygodnego klienta do pobierania/instalowania tytułów i gracz linuksowy może za niedługo przeklinać dzień, gdy na naszym systemie wylądują dziesiątki tysięcy tytułów. Ratunkiem przed klęską urodzaju ma być Lutris – program scalający w sobie obsługę przeróżnych źródeł od przeróżnych dostawców, przejmujący instalację i uruchamianie gry, oraz doinstalowywanie odpowiednich dodatków.

Graczy nie ciągnie do Linuksa

Pomimo tego, że w porównaniu do stanu sprzed dwóch, trzech lat obecna oferta gier komercyjnych dla Linuksa jest przepotężna (600 tytułów na Steam, 550 Desura, 150 IndieStand, 60 GOG.com), gracze niechętnie zmieniają platformę systemową. Wyraźnie pokazują to statystyki zbierane przez Steama, gdzie liczba graczy linuksowych oscyluje z miesiąca na miesiąc w granicach 1.10 – 1.50% (przy ogólnej liczbie 75 mln aktywnych kont). Szumne zapowiedzi o przesiadce na Linuksa, gdy tylko pokażą się na niego gry okazały się słomianym zapałem krzykaczy, a jedną drogą popularyzacji Linuksa jako platformy do gier jest sprzedaż sprzętu z preinstalowanym systemem (np. Steam Machines i SteamOS).

500 a może i 505 pozycji Steama

477 dni, czyli 1 rok, 3 miesiące i 23 dni – tyle czasu potrzebowała cyfrowa platforma dystrybucji dóbr rozrywkowych, by osiągnąć 500 pozycji na liście gier dostępnych dla Linuksa. Gry małe i duże, ładniejsze i brzydsze, tańsze i droższe – co by o nich nie napisać, to jednak możemy je oglądać na naszych monitorach dzięki premierze Steama dla Linuksa niecałe półtora roku temu. To dzięki tej premierze w niebyt odchodzi frazes ‚na Linuksa nie ma gier’, a użytkownicy tego systemu po wielu latach posuchy w końcu mają dylematy, na którą grę wydać pieniądze, a na którą nie.

Pamiętajmy o Desurze

Desura_iconW czasach, gdy większość użytkowników Linuksa zachłysnęła się parą i za centrum linuksowej rozrywki ma platformę cyfrowej dystrybucji Steam, warto pamiętać o pionierach. A pierwszą taką platformą na szerszą skalę przełamującą stereotypy i komercyjne wyliczenia sensu istnienia gier dla Linuksa, była Desura. Jej linuksowy natywny klient zadebiutował w 2011 roku z 65 grami w ofercie. Obecnie gier jest 448, a Desura z gracją łączy w tej liczbie zarówno gry od twórców indie, jak i wysokonakładowe hity (HalfLife, Quake 4, Amnesia, Postal 2). Platforma nie unika również miłego gestu w postaci mecenatu nad wieloma darmowymi projektami rozrywkowymi (.

ShinyLoot – nie samym Steamem gracz żyje

santang-tux-gamer-11015Platforma cyfrowej dystrybucji gier Steam ma tyle samo fanów co i przeciwników (kontrowersje wokół odsprzedaży gier, DRM, itp.), lecz nie jest to jedyne miejsce, gdzie można zaopatrzyć się w linuksowe gry. Wszyscy zapewne znają sklep Desura, a najnowszą propozycją internetowej dystrybucji stał się sklep ShinyLoot z pokaźną ofertą tytułów indie dla Linuksa. Unikalną i reklamowaną cechą sklepu jest brak DRM oraz sprytne możliwości przeszukiwania i filtrowania bazy gier.

NVIDIA 313.18

nvidia_logo W obliczu wyzwań rzucanych naszym maszynom przez nowe gry ze sklepów Steam, czy Desura, nigdy tak istotne nie było trzymanie ręki na pulsie i najnowszych sterownikach graficznych. Za nową falą wymagań stara się nadążyć NVIDIA, ambitnie i wydajnie aktualizując swoje zamknięte sterowniki dla Linuksa. Ich najnowsza odsłona o numerze 313.18, od jakiegoś czasu w wersji utajnionej istnieje w sieci, a teraz pojawia się możliwość ich wygodnej instalacji z repozytorium PPA.

Środowisko dla gracza

Chart_Bar Steam, Desura, HumbleBundle – czasy nastały rozrywkowe, a Linux coraz częściej będzie oceniany przez pryzmat wydajności gier uruchamianych na tym systemie. Nie od dziś wiadomo, że szeroka paleta środowisk graficznych dostępnych dla Linuksa różni się nie tylko szatą graficzną, ale i wydajnością. Choć w przypadku gier piłeczka jest po stronie dobrze napisanych i zoptymalizowanych sterowników graficznych, to na ile Unity, KDE, GNOME-Shell czy Xfce nie przeszkadzają naszym kartom graficznym w rozwinięciu skrzydeł? Na to pytanie szuka odpowiedzi wielu użytkowników, a niektórzy przeprowadzają nawet odpowiednie testy.

Desura dla Linuksa

Jakiś czas temu środowisko uświadomionych graczy linuksowych zostało zelektryzowane zapowiedzią natywnej wersji klienta Desury dla Linuksa. Jak zapewne każdy wie, Desura to cyfrowa platforma sprzedaży i dystrybucji gier. Jak wygląda sprawa komercyjnych gier dla Linuksa, też zapewne każdy wie. Tak czy owak, Desura stała się szansą (kolejną, po sukcesach akcji Humble Bundle) zakomunikowania developerom, że rynek gier dla Linuksa też istnieje.

Impuls w postaci niepublicznej wersji testowej klienta Desury poruszył wszystkimi, lecz samoczynnie wygasł. Bo nigdzie nie znalazłem oficjalnej informacji, że sen o sklepie z grami dla Linuksa staje się faktem, tym razem pod postacią publicznej wersji beta aplikacji.

Desura dla Linuksa - to już nie sen i nie mrzonki.

Z witryny Desury można zatem już oficjalnie pobrać linuksową wersję klienta obsługującego przeglądanie, kupowanie i ściąganie gier dla konkretnego użytkownika. Ściągnięty plik najlepiej rozpakować w jakimś katalogu w którym będziemy mieli możliwość zapisu (czyli np. ~/Programy) i uruchomić go. Pobierze sobie on aktualizację (około 40MB) i będziemy mogli zalogować się na swoje istniejące konto, lub założyć nowe.

Przy wyborze gry należy się upewnić, że występuje ona w naszej wersji na naszą platformę (32/64 bity), a po wybraniu gry (np. darmowej) ukaże się nam gustowne okienko postępu. Gra się ściągnie i zainstaluje w katalogu aplikacji (desura/common/nazwa_gry). Stamtąd też można ją próbować uruchomić.

No właśnie, uruchamianie. O ile darmowe gry są pobiera i instalowane, o tyle dodawanie płatnych tytułów do koszyka za pomocą natywnego klienta owocuje błędem „error code -9”. Być może to niemoc mojej lokalnej instalacji, może to globalne ‚chwilowe przejściowe’, tak więc pozostaje nam uważnie śledzić, kiedy będziemy mogli lokować swój kapitał w niezależny przemysł rozrywkowy wspierający Linuksa.

Translate »