przystajnik

Desura dla Linuksa

Jakiś czas temu środowisko uświadomionych graczy linuksowych zostało zelektryzowane zapowiedzią natywnej wersji klienta Desury dla Linuksa. Jak zapewne każdy wie, Desura to cyfrowa platforma sprzedaży i dystrybucji gier. Jak wygląda sprawa komercyjnych gier dla Linuksa, też zapewne każdy wie. Tak czy owak, Desura stała się szansą (kolejną, po sukcesach akcji Humble Bundle) zakomunikowania developerom, że rynek gier dla Linuksa też istnieje.

Impuls w postaci niepublicznej wersji testowej klienta Desury poruszył wszystkimi, lecz samoczynnie wygasł. Bo nigdzie nie znalazłem oficjalnej informacji, że sen o sklepie z grami dla Linuksa staje się faktem, tym razem pod postacią publicznej wersji beta aplikacji.

Desura dla Linuksa - to już nie sen i nie mrzonki.

Z witryny Desury można zatem już oficjalnie pobrać linuksową wersję klienta obsługującego przeglądanie, kupowanie i ściąganie gier dla konkretnego użytkownika. Ściągnięty plik najlepiej rozpakować w jakimś katalogu w którym będziemy mieli możliwość zapisu (czyli np. ~/Programy) i uruchomić go. Pobierze sobie on aktualizację (około 40MB) i będziemy mogli zalogować się na swoje istniejące konto, lub założyć nowe.

Przy wyborze gry należy się upewnić, że występuje ona w naszej wersji na naszą platformę (32/64 bity), a po wybraniu gry (np. darmowej) ukaże się nam gustowne okienko postępu. Gra się ściągnie i zainstaluje w katalogu aplikacji (desura/common/nazwa_gry). Stamtąd też można ją próbować uruchomić.

No właśnie, uruchamianie. O ile darmowe gry są pobiera i instalowane, o tyle dodawanie płatnych tytułów do koszyka za pomocą natywnego klienta owocuje błędem „error code -9”. Być może to niemoc mojej lokalnej instalacji, może to globalne ‚chwilowe przejściowe’, tak więc pozostaje nam uważnie śledzić, kiedy będziemy mogli lokować swój kapitał w niezależny przemysł rozrywkowy wspierający Linuksa.
 

Post navigation

Translate »