przystajnik

Shotwell 0.28 – będzie dobrze?

Rozwój małego, poręcznego menedżera zdjęć Shotwell 0.28 przeszedł już przeróżne zawirowania, ale obecne może zadecydować o być albo nie być tego projektu. No może to nieco przesadzona opinia, ale dzięki znacznej optymalizacji program zyskał wybitnie na szybkości działania. Nigdy więcej godzin importowania plików RAW do bazy.

Shotwell 0.27

Pogłoski o odrodzeniu Shotwell nie są bezpodstawne. Chociaż program z powodzeniem można było wykorzystywać już we wcześniejszych wersjach, to trapiły go mankamenty które skutecznie uprzykrzały życie np. fotografom kolekcjonującym zdjęcia w formacie RAW. Od tych czasów poprawiono niemal 60 zgłoszonych błędów i zainicjowano konkretne zmiany w kodzie źródłowym. Efektem są następujące nowinki:

  • podgląd zdjęć w trybie pełnoekranowym,
  • poprawna obsługa plików z przeźroczystym tłem,
  • znacząca optymalizacja procesu przetwarzania zdjęć,
  • wybitne przyśpieszenie importu materiału RAW,
  • odkryto i usunięto przyczynę błędu „Cannot claim USB device”,
  • wtyczka obsługująca Tumblr,
  • porzucenie importowania danych z F-Spot.

Szczególnie cieszy przyśpieszenie importowania plików RAW, gdyż w poprzednich wersjach sesja złożona ze 100 zdjęć potrafiła zająć program na długie minuty. Czy właśnie nastąpił długo oczekiwany przełom? Każdy będzie musiał sprawdzić to we własnym zakresie – o ile oczywiście zależy mu na jakości pracy z plikami RAW. Pozostałe formaty (jpg, png, tiff) są obsługiwane bez większych problemów od dłuższego czasu.

Nie wszystko wygląda jednak tak różowo jak powinno. Do dnia dzisiejszego (20.03.2018) w PPA nie ma paczek dla użytkowników Ubuntu, Minta i pochodnych. Pozostaje mieć nadzieję, że trafią tam wkrótce.

Aby przetestować program w najnowszej odsłonie, musimy dodać stosowne repozytorium (dla Ubuntu 16.04/17.04/17.10, Mint 18.xx i pochodnych):

sudo add-apt-repository ppa:yg-jensge/shotwell
sudo apt-get update
sudo apt-get install shotwell

W lepszej sytuacji są użytkownicy Arch Linuksa. W ich przypadku i Manjaro wersja 0.28 jest w głównym repozytorium.

sudo pacman -Suy shotwell 

Post navigation

12 comments for “Shotwell 0.28 – będzie dobrze?

  1. Pavelito
    28 marca, 2018 at 12:11

    Od dłuższego czasu korzystam z DigiKam jako głównego menedżera kolekcji zdjęć, jednak coraz bardziej zaczyna mnie irytować. Niezależnie czy pracuję na nim w środowisku Plasmy czy GTK zdarza mu się wysypać a nawet ostatnio po zmianie stylu wyglądu DK został uziemiony i nie mogę go już uruchomić!!! Szukam więc lżejszego programu do zarządzania kolekcją. Poważniejszą edycję i tak robię w Gimpie. Kiedyś używałem Shotwell i działał dość sprawnie. Jedyne czego mi w nim brakowało to możliwość wsadowej (batch), prostej obróbki (np. obracanie, rozjaśnianie, kontrast). Chciałem zadać pytanie w tej sprawie twórcom, jednak np. znaleziony czat do kontaktu wieje pustką. Nie wiem gdzie jeszcze i jak można się z nimi kontaktować. Salvadhor- będę wdzięczny za pomoc. Śledzę twojego bloga od b. dawna i wiele już dzięki niemu się dowiedziałem. Dzięki!

  2. 28 marca, 2018 at 16:57

    Autor: Pavelito
    Komentarz:
    Od dłuższego czasu korzystam z DigiKam jako głównego menedżera kolekcji zdjęć, jednak coraz bardziej zaczyna mnie irytować. Niezależnie czy pracuję na nim w środowisku Plasmy czy GTK zdarza mu się wysypać a nawet ostatnio po zmianie stylu wyglądu DK został uziemiony i nie mogę go już uruchomić!!! Szukam więc lżejszego programu do zarządzania kolekcją. Poważniejszą edycję i tak robię w Gimpie. Kiedyś używałem Shotwell i działał dość sprawnie. Jedyne czego mi w nim brakowało to możliwość wsadowej (batch), prostej obróbki (np. obracanie, rozjaśnianie, kontrast). Chciałem zadać pytanie w tej sprawie twórcom, jednak np. znaleziony czat do kontaktu wieje pustką. Nie wiem gdzie jeszcze i jak można się z nimi kontaktować. Salvadhor- będę wdzięczny za pomoc. Śledzę twojego bloga od b. dawna i wiele już dzięki niemu się dowiedziałem. Dzięki!

  3. 28 marca, 2018 at 17:03

    Wiem jak to wygląda, sam pisze komentarze i sobie na nie odpowiadam 🙂

    Ale @Pavelito, nie wiem jak to się stało, ale Twój komentarz ominął system komentarzy Disqus i wylądował w zupełnie innym miejscu.

    Shotwell po porzuceniu przez Yorbę jest teraz rozwijany… Przez kogoś innego. Aktualnie błędy można zgłaszać tutaj:

    https://bugzilla.gnome.org/page.cgi?id=browse.html&product=shotwell

    … aczkolwiek planowana jest migracja na Gitlab.

    Możesz też spróbować z grupą dyskusyjną: https://mail.gnome.org/mailman/listinfo/shotwell-list

  4. Pavelito
    28 marca, 2018 at 21:25

    Też się zdziwiłem jak nie zobaczyłem swojego komentarza pod artykułem, nawet po odświeżeniu. Dzięki Salvadhor, widziałem już te listy mailingowe. Jednak po wstępnych oględzinach- zobaczeniu jak wiele mają zgłoszonych błędów, nawet tych oznaczonych jako „High”, chyba sobie odpuszczę ;). Akurat 10 minut temu skończyłem kolejne podejście do tego programu. Po 2 godzinach (!!!) importowania mojej kolekcji zdjęć liczącej 25 tys. sztuk, po ponownym odpaleniu program się „zagrzał” i nie pozostało mi nic innego jak prawoklik na pasku zadań i zamknięcie nieodpowiadającego okna. Zanim to się stało zdążyłem zauważyć przy pierwszym zdjęciu z brzegu listę tagów, których to zdjęcie w ogóle mieć nie powinno. Przeraziło mnie to bowiem Shotwell ma opcję dodawania zmian w tagach do pliku (taki sposób oznaczania zdjęć preferuję i nigdy nie miałem z tym dotąd problemu w żadnym programie). Pomyślałem „o w mordę” czyli Shotwell z jakichś powodów pododawał przypadkowe tagi do wszystkich moich zdjęć i zapisał je do plików (!). Oczywiście mam kopię zapasową ale i tak przysporzyłoby mi to sporo straconego czasu. Na szczęście po odpaleniu tego samego zdjęcia w innym programie okazało się, że wszystko było ok. Przy takim jednak zachowaniu Shotwella, DigiKam działa wręcz mega stabilnie. Dziwne, rok-dwa temu mając już kolekcję ponad 20 tys zdjęć nie miałem takich przejść z Shotwellem… Teraz próbuję gThumb. Ale tutaj nie ma opcji wyświetlania wszystkich zdjęć z katalogu uwzględniając podkatalogi (chyba, że czegoś nie mogę znaleźć). Ja potrzebuję takiej opcji bo często przeszukuję całą kolekcję wg tagów. To wszystko jest w DigiKam, tylko niestety stało sie to co opisałem we wcześniejszym komentarzu. Jeśli ktoś może mi polecić inny program oferujący opisaną opcję, będę wdzięczny.

  5. Pavelito
    28 marca, 2018 at 21:34

    …dodam jeszcze tylko, że chodzi mi o program z otwartym kodem. Testowałem już: DigiKam, Shotwell, gThumb (obecnie), Picty, Darktable, Photivo, Fotoxx, F-spot (chyba niekontynuowany) i jeszcze kilka, których nie mogę sobie przypomnieć. Może inaczej, z jakich korzystacie programów do zarządzania kolekcją- słowa kluczowe, wyszukiwanie zdjęć w kolekcji, prosta edycja na wielu plikach na raz?

  6. pavbaranov
    29 marca, 2018 at 6:59

    „ostatnio po zmianie stylu wyglądu DK został uziemiony i nie mogę go już uruchomić”
    Jeśli nastąpiło to w Plasma oraz styl wyglądu pochodzi ze store.kde.org, to jest niestety faktem, że sporo tam jest wadliwych wystrojów, które potrafią spowodować spore kłopoty.
    Spróbuj DK albo w formie appimage (skoro masz 2 środowiska), albo spróbuj uruchomić z konsoli i zobacz czym się pluje. Jeśli działał i jeśli to jest kwestia wyłącznie zmiany wystroju (a nie jakichś bibliotek; całą listę masz tu: https://cgit.kde.org/digikam.git/tree/DEPENDENCIES), to musi działać. Możesz jeszcze mu spróbować usunąć plik ~/.config/digikamrc (tzn. możesz go gdzieś przenieść, zmienić nazwę); po ponownym starcie, DK go odtworzy jakby się uruchamiał po raz pierwszy.

  7. Pavelito
    29 marca, 2018 at 8:45

    Wielkie dzięki za radę! Powinno pomóc. Sprawdzę jak tylko będę w domu. Ogólnie DigiKam najlepiej trafia w moje potrzeby pod kątem organizacji i czasem nawet edycji zdjęć. Niestety właśnie takie upierdliwości, z którymi nie potrafiłem sobie poradzić trochę mnie do niego zaczęły zniechęcać. Jeśli uda mi się je „ominąć” może zagoszczę w nim na stałe :).

  8. Pavelito
    29 marca, 2018 at 19:48

    OK, odinstalowałem DK, pobrałem AppImage DK, odpaliłem- działa, świetnie! Ku mojemu zdziwieniu jednak nie odpalił się tak jak by był odpalony po raz pierwszy, tylko ze wszystkimi moimi ustawieniami, które miałem poczynione- czyli sposób pokazywania ikon, kolejność sortowania, oczywiście wszystkie zdjęcia z kolekcji były od razu załadowane. Super, zaoszczędziło mi to sporo pracy- ustawiania wszystkiego od nowa. Widzę jeden problem, nie wiem jak odpalać go poprzez klik na ikonie pulpitu/paska zadań. Znalazłem info, że przy pierwszym odpaleniu AppImage powinien pojawić sie komunikat w stylu „Integrate with desktop?” i po kliknięciu OK program powinien być dostępny w menu programów itd. Mnie się nic takiego nie pojawiło, ktoś wie jak to wykonać? Nic nie znalazłem na ten temat, albo jeśli już to jakieś karkołomne wygibasy. Będę wdzięczny za pomoc, choć wiem, że to nie miejsce na takie rzeczy- jak mnie ktoś pogoni nie będę miał pretensji 😉

  9. pavbaranov
    29 marca, 2018 at 20:51

    Appimage ma jakiś plik pn. *.desktop – w zależności od środowiska w różny sposób można go dodać. Niestety nie wiemy jakie masz środowisko. Generalnie przeszukaj system pod kątem pliku o nazwie digikam.desktop. Jeśli masz – dodaj do menu. Pierwsze uruchomienie appimage winno być z konsoli – wówczas w istocie to wszystko widać i wszystko się pojawia.
    Najczęściej również można po prostu do menu dodać określony program. To może być również *.appimage.
    Niestety niewiele Ci pomogę z samym digikam w wersji appimage, albowiem u mnie on się nie potrafi uruchomić. Zbyt nowe środowisko 🙂 I to jeszcze jeden przyczynek do „uniwersalnych” formatów, które po prostu nie działają.

  10. Pavelito
    29 marca, 2018 at 21:33

    Dzięki za poświęcenie czasu. W krótkich zdaniach: nie znalazłem pliku digikam.desktop; mam środowisko XFCE na najnowszym Manjaro; pierwsze uruchomienie niestety zrobiłem z dwukilku; swojego .appimage nie mogę dodać do Whisker Menu; i jeszcze jedna uwaga- już zdążył mi się DK zwiesić (jakieś 20 min. pracy) :(. Kurza melodia, odnoszę wrażenie, że 2-3 lata wstecz wszystko lepiej mi działało na linuchu, od samego działania dystrybucji (mnóstwo ich przerobiłem przez ostatnich 8 lat), po działanie konkretnych aplikacji, wliczając w to DK. Nie wiem z czego to wynika. Generalnie więcej zwisów, wywaleń, zamuleń itd. Przy czym pracuję na relatywnie lepszym sprzęcie obecnie niż 2-3 lata temu, odnosząc to do wymagań (rekomendacji) twórców dystrybucji. No cóż, pocieszam się, że pod windą miałbym jeszcze więcej problemów (mam wątpliwą przyjemność pracować dość regularnie w tym środowisku 😉 ). Mam nauczkę, żeby nie łamać starej zasady- jak coś działa, nie ruszaj tego, bo miałem jeszcze niedawno nieźle działający zestaw na bazie Ubuntu Studio, to zachciało mi sie kombinować hehe. Tak czy inaczej, wielkie dzięki za wszelką pomoc! Pozdrawiam!

  11. pavbaranov
    30 marca, 2018 at 9:38

    Cóż – mam raczej odmienne zdanie nt. jakości linuksa obecnie, choć tu absolutnie wiele zależy od dwu rzeczy: deweloperów danej dystrybucji oraz użytkownika. Obaj potrafią wszystko spieprzyć 🙂
    Nv. Wracając do tematu – spróbuj wejść w terminal (tak to się chyba nazywa w XFCE), odnaleźć digikam z appimage i wykonać: ./digikam_coś_tam.appimage. Zobacz czy coś się dzieje z konfiguracją i czy się dodaje samo (nie musi jeśli tak paczka nie została przygotowana). Druga rzecz – zawieszanie się. Przyczyną może być 100 powodów i jeszcze jeden. Najsensowniej jest uruchomić w jednym terminalu polecenie journalctl z parametrem -f, a na drugim terminalu to co się zawiesza (tu DK). Przy zawieszeniu się masz dane z obu i te dane trzeba gdzieś wrzucić np. na jakieś forum (nasze, na manjaro.pl, na oficjalne forum Manjaro…). Jedno co mogę powiedzieć, to sama paczka DK w Archu jest dość dobrze zrobiona i u mnie DK działa bez zarzutu (ale nie mam 25k zdjęć :)). Tę samą paczkę masz w Manjaro. Co jest inaczej – nie wiem.

  12. Pavelito
    30 marca, 2018 at 15:37

    Jeszcze raz dzięki za wszystkie porady! Odnosząc sie do tego co napisałeś, oczywiście że użytkownik może wszystko spieprzyć tak samo jak nie musi ;). Łatwo można się domyślić, że nie jestem informatycznym geekiem, ale … no właśnie. Jestem całym sercem za GNU/Linuksem, dlatego od blisko 10 lat go używam prywatnie, a w pracy od ok. 4-5 lat :). Używam bo działa i ogólnie spełnia moje zapotrzebowania. Wyraziłem tylko swoje subiektywne (jakże by moglo być inaczej) odczucia. Nie znaczy to, że uważam, że GNU/Linux się nie rozwija- przeciwnie. Natomiast u mnie na używanym przez mnie sprzęcie działa nieco gorzej niż wcześniej, tyle. Wracając do DK, to po prostu powinno działać. Nie grzebię w bebechach, nie majstruje w ustawieniach ponadto co można za pomocą GUI wymajstrować. Kiedyś robiłem dokładnie te same rzeczy i działało lepiej, teraz gorzej. Sądzę, że wykonanie tych czynności, które podałeś, czas potrzebny na to, żebyś odpisał itd. (jak nie znajdziemy przyczyny to będzie trzeba sprawdzić coś innego) potrwa więcej niż instalacja systemu na nowo, skopiowanie zdjęć z kopii zapasowej i skonfigurowanie, co uczyniłem :). Cenię czas innych oraz swój. Może z punktu widzenia kogoś kto siedzi w temacie bardzo mocno, to trochę głupie podejście ale ja chcę jak najszybciej odzyskać dostęp do mojego tryby pracy ze zdjęciami i to jest dla mnie najważniejsze. Jeszcze raz dzięki! Wesołych Świąt dla wszystkich!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »