przystajnik

Terminal pogryzł człowieka: nload

Monitorowanie zasobów pod Linuksem ma wieloletnią tradycję i tyleż samo narzędzi, którymi możemy przeprowadzać to zadanie. Ot, choćby najpopularniejsze zagadnienie – „co na interfejsie sieciowym piszczy”. Programów do zliczania ruchu internetowego jest całe multum. Drugie tyle jest rozwiązań terminalowych. A wśród nich niepozorny nload, który może nie wyróżnia się zbytnio, ale posiada jedną ważną cechę – jest czytelny i doskonale sprawdzi się choćby w przeźroczystym terminalu tkwiącym pod wszystkimi oknami na naszym pulpicie.

nload

Co to jest – siedzi na pulpicie i rysuje wykresy – nload

Kolejną zaletą programu jest jego obecność w repozytoriach chyba wszystkich dystrybucji. Mało tego, kolejnej zalety dopatrzymy się podczas konfiguracji programu. Do dyspozycji mamy bowiem niezbędne minimum opcji typu który interfejs sieciowy chcemy monitorować, czy może ma być monitorowanych więcej interfejsów, jaka ma być jednostka prędkości, skala wykresu, itp. Z pewnością nie rozboli nas głowa od nadmiaru parametrów. Jednocześnie forma w jakiej nload prezentuje statystyki ruchu na interfejsie są czytelne i efektowne – choćby w postaci kawałka tapety na desktopie (czyli przeźroczystego terminala bez dekoracji).

Ilość treści jakimi zasypuje nas nload również jest do przyjęcia i przetrawienia w rozsądnej jednostce czasu. Otrzymujemy bowiem wgląd w aktualną prędkość przesyłu (wejście/wyjście) na wybranym interfejsie, prędkość średnią, minimalną oraz maksymalną, oraz sumaryczną ilość  odebranych / wysłanych danych. Dużo, nie dużo – na bieżącą analizę wystarczy.

~$ nload -h

nload version 0.7.4
Copyright (C) 2001 - 2012 by Roland Riegel <feedback@roland-riegel.de>
nload comes with ABSOLUTELY NO WARRANTY. This is free software, and you are
welcome to redistribute it under certain conditions. For more details see the
GNU General Public License Version 2 (http://www.gnu.org/copyleft/gpl.html).

Command line syntax:
nload [options] [devices]
nload --help|-h

Options:
-a period       Sets the length in seconds of the time window for average
                calculation.
                Default is 300.
-i max_scaling  Specifies the 100% mark in kBit/s of the graph indicating the
                incoming bandwidth usage. Ignored if max_scaling is 0 or the
                switch -m is given.
                Default is 10240.
-m              Show multiple devices at a time; no traffic graphs.
-o max_scaling  Same as -i but for the graph indicating the outgoing bandwidth
                usage.
                Default is 10240.
-t interval     Determines the refresh interval of the display in milliseconds.
                Default is 500.
-u h|b|k|m|g    Sets the type of unit used for the display of traffic numbers.
   H|B|K|M|G    h: auto, b: Bit/s, k: kBit/s, m: MBit/s etc.
                H: auto, B: Byte/s, K: kByte/s, M: MByte/s etc.
                Default is h.
-U h|b|k|m|g    Same as -u, but for a total amount of data (without "/s").
   H|B|K|M|G    Default is H.
devices         Network devices to use.
                Default is to use all auto-detected devices.
--help
-h              Print this help.

example: nload -t 200 -i 1024 -o 128 -U M

The options above can also be changed at run time by pressing the 'F2' key.

Z pewnością wartą odnotowania funkcją jest działanie klawisza „F2”, który pozwala w locie zmienić niektóre parametry programu.

Jak widać – z jednej strony nload może nie powala możliwościami, z drugiej strony – są one wystarczające do efektownego monitoringu naszych interfejsów sieciowych na żywo.

Instalacja? W każdej dystrybucji wg utartych kanonów, np. (Ubuntu, Debian):

sudo apt-get install nload 

Post navigation

6 comments for “Terminal pogryzł człowieka: nload

  1. Hepita
    1 marca, 2016 at 21:29

    Nie wiem jak dla innych czytelników, ale dla mnie wpisy z kategorii „terminal pogryzł człowieka” są najciekawsze 🙂

  2. thegreg01
    2 marca, 2016 at 11:01

    Również tak uważam, i jako stały czytelnik ponowię propozycję którą podałem jakiś czas temu – w celu ułatwienia użyszkodnikom odnalezienia i skorzystania z tych jakże pomocnych artykulików niechaj autor pomyśli o zebraniu tej wiedzy w formie ebooka 🙂 Zapewne wielu było by wdzięcznych 🙂 Dzięki wielkie za te opisy i oby ich było jak najwięcej 🙂

  3. 2 marca, 2016 at 11:03

    Hmmm, ebooki powiadacie…

  4. thegreg01
    2 marca, 2016 at 11:39

    A powiadam, zabronicie? 🙂
    Poważnie, przegrzebać się na tej stronie przez wszystkie zamieszczone artykuły to mordęga, a taki ebook… Ba, zapewne część czytelników będzie w stanie wysupłać nieco grosza w ramach pomocy sąsiedzkiej. Póki co nie ma chyba nigdzie tak encyklopedycznej, krótkiej i zwięzłej wiedzy na temat terminalowych aplikacji mniej znanych, a które zasługują na uwagę. Nawet wujek G. wyrzuca przeważnie odnośniki do tych najbardziej popularnych. Myślę, że warto spróbować, zaszkodzić nie powinno 🙂

  5. Hepita
    2 marca, 2016 at 14:47

    Dopóki ten blog istnieje to zawsze jest jeszcze taka możliwość: http://404.g-net.pl/tag/terminal-pogryzl-czlowieka/

    Według mnie e-book jest zbędny, no chyba że @salvadhor zamierza zamknąć bloga 😉

  6. Inter
    2 marca, 2016 at 17:55

    Też tak uważam, a możliwość łączenia tagów przy wyszukiwaniu zadośćuczyniłaby wszelkim potrzebom przystajnikowych szperaczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »