przystajnik

Darktable 2.0.2 i zestaw poprawek

Ciężko nie wspomnieć o najnowszym i poprawionym wydaniu Darktable 2.0.2. Głównie za sprawą tego, że ten edytor plików RAW stał się głównym narzędziem wielu profesjonalnych fotografów i skutecznie ułatwia im życie w multimedialnej rzeczywistości. A poza tym, jeżeli ktoś kiedyś chciałby opisać w pracy magisterskiej idealny program opensource, to Darktable jest jednym z kandydatów – regularnie aktualizowany, bez zacięcia finansowego, z sensowną polityką wydań, jakością zmian i tempem rozwoju. Po prostu – jeżeli komuś nawet nie przypada do gustu specyfika Darktable, to należy z uznaniem pochylić głowę przed deweloperami.

Utartym zwyczajem stało się, że główne wydania tego projektu przedzielone są serią naprawczych „podwydań”. Jakby to brzmiało niegramatycznie i enigmatycznie, to jednak tak właśnie jest i Darktable 2.0.2 jest kolejnym przykładem na to. Możemy zatem oczekiwać zestawu poprawek, usprawnień i niepozornych dodatków. Nie ma przełomu, ale i nikt chyba tego nie oczekiwał od „service packa”.

darktable

Darktable 2.0.1

Ogólnie

  • wymagania: co najmniej glib 2.40

Nowości

  • wsparcie dla DNG wyciągniętych zx3f_extract
  • wsparcie dla plików XMP z Ramperpro od ElysiaVisuals

Poprawki

  • rozwiązano problemy z GUI podczas użytkowania skryptów Lua,
  • lepsze wsparcie HiDPI
  • poprawki w temacie graficznym,
  • zoptymalizowana długość opisów funkcji w GUI,
  • naprawiono problemy z plikami GPX,
  • prawidłowe powiększenie mapy podczas wyszukiwania lokacji,
  • dane XMP w prawidłowych polach Exif,
  • poprawka dla błędów w maskach,
  • darktable

    Darktable i geotagi

  • poprawka dla błędów w demozaikowaniu,
  • poprawka dla demozaikowania Markesteijn,
  • poprawka zachowania kursora myszki gdy aktywna opcja Obroty i Kadrowanie,
  • poprawki kodu CPU i OpenCL podczas odwracania wartości,
  • poprawki dla specyficznych plików TIFF,
  • prawidłowa kompilacja z GCC6,
  • poprawiona kompilacja z osmgpsmap starszym niż 1.1.0,
  • naprawiono kompilację, gdy występują spacje w ścieżkach do plików,

Obsługa aparatów

  • Fujifilm X-Pro2

Ustawienia balansu bieli

  • Pentax K-S2

Profile szumu

  • Fujifilm X-T10
  • Pentax K-S2

Program w wersji dla Ubuntu 14.04/15.10 i Minta 17.xx znajdziemy w repozytorium:

sudo add-apt-repository ppa:pmjdebruijn/darktable-release
sudo apt-get update
sudo apt-get install darktable

Użytkownicy Manjaro i Arch Linuksa znajdą program w głównym repozytorium:

sudo pacman -S darktable 

Post navigation

10 comments for “Darktable 2.0.2 i zestaw poprawek

  1. Name
    8 marca, 2016 at 10:30

    Ja osobiście wolę Rawtherapee – czytelniejszy i kolory przy domyślnym profilu bardziej naturalne. Ale Darktable – też ok.

  2. dziubek
    8 marca, 2016 at 20:03

    Ja dla Darktable porzuciłem Windowsa 😀

  3. Name
    8 marca, 2016 at 20:46

    A dalej czym obrabiasz zdjęcia? Tylko nie mów, że Gimpem…

  4. 9 marca, 2016 at 17:51

    Po obróbce w Darktable praktycznie nie ma potrzeby późniejszej obróbki takiego zdjęcia. Program ogarnia niemal wszystkie aspekty retuszu fotograficznego. No może poza agresywnym zmienianiem zawartości fotografii, lub jakichś innych kolaży/patchworków i składania jednego obrazu z kilku innych.

  5. 9 marca, 2016 at 21:12

    https://www.youtube.com/watch?v=IwoHkXqHTCc dobre tutoriale dla tych którzy chcą zacząć przygodę z DT

  6. Aspa
    27 marca, 2016 at 15:17

    Pytanie nie do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć:
    Po pierwsze z mojego kilkudziesiecioletniego już doświadczenia w fotografii wynika jednoznacznie, ze dobre zdjecie robi się najpierw w głowie, potem w aparacie, nastepnie w ciemni (w tym wypadku – w wołarce) a dopiero na końcu w retuszu.
    Dla fotografa (nie – grafika) narzędzia typu Adobe Lightroom czy Darktable – winny wystarczać w 90 procentach do osiągniecia zamierzonego efektu, o ile nie ‚zawalił/a’ owych istotnych dwu pierwszych kroków. Tutaj Lightroom jest nieco wygodniejszy i bardziej intuicyjny, Darktable zaś daje więcej możliwości, opcji i narzędzi. Jednak niezależnie od użytego narzędzia, fotograf musi rozumieć, co to jest RAW i jak sie z nim pracuje oraz – powtórzę – zrobić dobre zdjęcie ZANIM zgra pliki do komputera.
    Pozostaje te 10 procent przypadków, gdy jakaś ingerencja w gotową bitmapę jest niezbędna. I tutaj przyznaję, że Photoshop jest klasą sam dla siebie, wszystko jest przemyślane, logicznie współpracuje i daje dobre efekty, zgodne z oczekiwaniami – oczywiscie, o ile operator zna ten program. Jednak GIMP nie jest na przegranej pozycji – oczywiście trzeba się go nauczyć, trzeba wyrobić sobie nawyki i pozbyć tych spod PSa, ale… większość tego, co ze zdjęciami robiłem pod PSem robię swobodnie pod GIMPem i uzyskiwane efekty w pełni mnie satysfakcjonują. Owszem, włożyłem sporo pracy w poznanie GIMPa, pewne rzeczy są frustrujace nie tylko ze względu na stare przyzwyczajenia, ale zwyczajnie… są nienajszczęśliwiej pomyślane, brakuje paru naprawdę zaawansowanyc narzedzi obecnych w PS (których, tak na marginesie, poza ‚sprawdzeniem jak działają’ nigdy nie używałem…), ale – to sa de facto drobiazgi. Równoważy je darmowość oprogramowania i – co w moim przypadku najważniejsze – kwestie ‚ideologiczne’ zwiazane z używanie Otwartego Oprogramowania.

    PS. Tuż przed Wialkanocą oddałem do produkcji dwie prace o wymiarach 240 x 120 cm, będące częścią dużej instalacji, która będzie wystawiana w jednej z ważniejszych galerii w ‚moim’ kraju. Jest to pierwsza moja profesjonalna praca od początku do końca przygotowana pod Linuxem i jego natywnym, wolnym oprogramowaniem, wliczając w to GIMPa. Nie tylko dało się, ale było spokojnie i przyjemnie a efekt końcowy jest dokładnie taki, jaki miał być. Kolejną cześcią pracy jest film, nad którego edycją i udźwiękowieniem obecnie pracuję i on także powstanie w całości pod Linuxem, choć częsciowo na zamkniętym oprogramowaniu, czyli Lightworksie.

  7. megaziuziek
    27 marca, 2016 at 23:41

    Ile lat robisz zdjęcia?

  8. Aspa
    28 marca, 2016 at 8:53

    Jeśli za początek ‚robienia zdjeć’ uznać moment, gdy pierwszy raz w ciemni sam wywołałem film i zrobiłem odbitki z wykonanych uprzednio przeze mnie kadrów – to jakieś 32 lata…

  9. 20 maja, 2016 at 3:31

    Można prosić o wyjaśnienie, dlaczego ni Gimp?

  10. Name
    19 czerwca, 2016 at 20:58

    Choćby dlatego, że na moim dość wiekowym komputerze wiekszość filtrów działa, nie przymierzając, jakieś dwadzieścia razy wolniej niż podobne w konkurencyjnych aplikacjach (bez wyjątku!). Co jeszcze ciekawsze, demonami prędkości przy GIMP-ie są nawet programy do obróbki RAW-ów, takie jak Darktable właśnie czy Rawtherapee. Krótko mówiąc – GIMP jest „mułem”, który nie nadaje sie do normalnej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »