Koniec fundacji Yorba

25 października 2015 roku swoją misję zakończyła fundacja Yorba, odpowiedzialna za powstanie takich narzędzi jak menadżer zdjęć Shotwell oraz czytnik poczty Geary (i kilku innych). Niestety, zakończenie zainicjowanej w 2009 roku działalności nie było spowodowane ukończeniem wymienionym projektów, lecz zwyczajną klapą finansową związaną z wyschnięciem źródeł dotacji i innych dochodów.

shotwell
Shotwell 0.19, niestabilny choć bezproblemowy
O fakcie tym poinformował założyciel Yorby, Adam Dingle, umieszczając stosowną informację na stronie fundacji:

Yorba was a non-profit free software group based in San Francisco that was active from 2009 until early 2015

Niemniej cały urok opensource polega na tym, że projekty żyją nadal – a przynajmniej mogą żyć i rozwijać się, jeżeli ktoś je przygarnie. W lepszej sytuacji jest klient poczty Geary, zaadaptowany przez zespół elementary OS. Shotwell – cóż, źródła tego projektu poczekają na Githubie na lepsze czasy. W jego przypadku zdecydowanej poprawy wymaga choćby kwestia traktowania plików RAW przez ten menadżer (przede wszystkim mozolne tworzenie miniatur). Warto pamiętać, że to jeden z niewielu samowystarczalnych programów do katalogowania zdjęć (niesprzęgniętych z konkretnym środowiskiem graficznym).

Ciekawie potoczyły się losy osób odpowiedzialnych za Yorbę – Adam Dingle kontynuuje swoją karierę jako współzałożyciel portalu Roundtown (agregującego informacje o okolicznych imprezach). Natomiast dyrektor i główny programista Jim Nelson uskutecznia swoje przemyślenia na blogu opiewającym jego własne (sic!) książki. 

0

14 komentarzy

  1. Z czegoś w końcu trzeba żyć. Szkoda, że nie ma zainteresowania takimi programami większych graczy.

  2. Ale czym tu się interesować? Geary? Używałem – jest średniakiem wtapiającym się w tło reszty średniaków. Serio, to tylko prosty program do pocztowy któremu daleko do Thunderbirda czy KMaila i nie dość blisko do OSX Mail (bo chyba na nim wzorowali się twórcy).
    Shotwell – program napisany dla wąskiej grupy odbiorców (czyli dla linuksa, bo wersji dla Windows nie było), który został dodatkowo zawężony przez specyficzną grupę odbiorców, którzy uznali, że Shotwell to jest TO czego właśnie szukali (ufff, długie zdanie, nie wiem czy dobrze wstawiłem przecinki). A co umie Shotwell? Za Wikipedią: „automatycznie grupuje zdjęcia i filmy według daty, obsługuje także
    tagowanie. Jego funkcje edycji obrazu pozwalają użytkownikom na
    obracanie, prostowanie, kadrowanie, wyeliminowanie efektu czerwonych oczu i dostosowanie poziomu i balansu kolorów”
    Czyli robi to co digikam, Krita, programy z Gnome Software i wiele innych. Gdyby się jeszcze czymś wyróżniał to można by jakoś podyskutować o zainteresowania innych firm ale w obecnej sytuacji… sorry

  3. Gdyby Picasa była tylko przeglądarką zdjęć to z dużym naciąganiem możnaby się zgodzić. Moim zdaniem na chwilę obecną nie ma dobrego zamiennika Picasy który dorównywałby intuicyjnością i szybkością obsługi prostych korekt.

  4. Dajcie znać,tak przed 50tką,co się zmieniło.Duszę mam,ale czy ona potrafi rozwijać program?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.