przystajnik

Weekend z dystrybucją: Neptune 4.2

Przeglądając listę dystrybucji dostępnych dla szarego użytkownika desktopowego Linuksa, chciałoby się zakrzyknąć “Debian ojciem wszystkiego”. Bowiem lista dystrybucji wykorzystujących jako podstawę swojego istnienia Debiana jest długa i ciężka do zapamiętania. Przeróżne są też sposoby “opakowania” osiągnięć tej dystrybucji-ojca (matki?). Mamy zatem remiksy stawiające na mityczną stabilność i korzystające z repozytoriów stable, mamy też rozwiązania bardziej życiowe, organizujące codzienną pracę wg. repozytoriów unstable/experimental. Każda z tych dróg ma swoich zwolenników i przeciwników, a Neptune 4.2 jest kolejnym wkładem w koncepcję wdrażania stabilnego Debiana na pulpit zwykłego użytkownika. Z małymi poprawkami.

Geneza

Początki dystrybucji Neptune sięgają roku 2008 i czasów świetności dystrybucji ZevenOS, rozwiązanie budowanego z wykorzystaniem Xubuntu. Projekt ZevenOS został po jakimś czasie rozdzielony na dwie linie rozwoju, ZevenOS (Xubuntu) i ZevenOS-Neptune (Debian). Macierzysty ZevenOS ostatni raz światło dzienne ujrzał w 2012 roku i od tego momentu nadeszła epoka Neptune. Najpierw budowany z wykorzystaniem Debian Testing, obecnie Neptune to Debian Stable z mnóstwem autorskich poprawek i dedykowanym repozytorium.

Programy

Dla wielu użytkowników Debian Stable jest synonimem archaizmu, muzeum i wykopaliska staroci. Takie wyobrażenie nie jest bezpodstawne, gdyż w momencie zamrożenia pakietów i po etapie testów oraz wydania kolejnego Debian Stable, zwykle jest to wydanie o kilka numerów za aktualnymi wersjami programów dostępnych dla użytkownika. Nie inaczej jest w przypadku Debian Wheezy na którym bazuje Neptune 4.2. Na szczęście twórcy dystrybucji rozumieją w czym jest rzecz i Neptune domyślnie posiada włączone repozytorium Wheezy-backports, które załatwia sprawę z wieloma nowościami. Kolejnym sposobem na udrożnienie aktualności oprogramowania jest autorskie repozytorium (dostarczające między innymi środowisko KDE 4.14) oraz możliwość aktywowania na własną odpowiedzialność repozytoriów sid, testing oraz experimental.

neptune 4.2

Neptune 4.2 w całej okazałości

  • Kernel: 3.16.3
  • Internet: przeglądarka Chromium Browser 37, komunikator Kopete 4.14, IceDove 24.8 (Thunderbid), KTorrent 4.3.1
  • Biuro: LibreOffice 4.3.2, Okular 4.14
  • Dźwięk i wideo: Amarok 2.8, Ardour 3.3, Audacity 2.0.1, Kdenlive 0.9.10, VLC 2.1.2
  • Grafika: GIMP 2.8.2, Gwenview 4.13
  • Panel: KDE 4.14
  • Menadżer okien: KDE Kwin 4.14
  • Menadżer plików: Dolphin 4.14

Nie są zatem to aż tak leciwe wersje programów, jakie sugerowałoby użycie repozytoriów stable (tam np. jest KDE 4.8).

Wygląd i obsługa

Podczas instalacji (bardzo miły instalator) pojawił się drobny zgrzyt – mianowicie brak możliwości zapisu GRUB’a w MBR w przypadku stawiania systemu na partycji btrfs (domyślna opcja w instalatorze). Powodem jest przekroczenie pojemności dostępnej dla takiego bootsectora (winnym jest moduł obsługi btrfs). Rozwiązaniem jest mała partycja /boot z systemem plików ext4 (lub GRUB sterowany przez inną dystrybucję na ext4).

Neptune 4.2 nie można zarzucić braku wizualnej koncepcji. Zarówno ekran ładowania systemu, jak menadżer logowania oraz domyślny pulpit utrzymane są w podobnej tonacji i z elementami wspólnymi. To dość istotne, bo obecnie dystrybucje oprócz tego, że są, muszą się podobać. Co prawda podczas logowania zdarzają się tekstowe komunikaty (?) które psują efekt całości, ale można to przymknąć oko.

Wygląd samego środowiska KDE 4.14 to z pewnością jedno z milszych doznań podczas pracy na tej dystrybucji. Co istotne, autorzy zmienili domyślne ustawienia KDE, jak też samego panelu i dzięki temu wnieśli powiew świeżości w oklepane od lat standardy pulpitu zawiadowanego przez KDE. Podobać się też może efektowne menu Lancelot.

KDE niezmiennie posiada jeden spójny ekran konfiguracji systemu, gdzie ustawimy zarówno wygląd jak i zachowanie systemu. Co się zaś tyczy obsługi urządzeń i sterowników, to w przypadku nowoczesnych Linuksów od paru lat wygląda to niezmiennie, tzn. jeżeli wszystkie nasze urządzenia działają, to niewiele musimy konfigurować w systemie. Na ew. potrzeby dokooptowania zamkniętych sterowników, Neptune posiada narzędzie odziedziczone po ZevenOS – zevenoshardwaremanager. Pozwala ono dograć sprawę zamkniętych sterowników graficznych oraz sterowników do drukarek.

Jak Debian, to i paczki deb. To podstawowy format rozpowszechniania binarek programów dla tej dystrybucji i tym samym także dla Neptune. Oczywiście w systemie znajdziemy wygodny menadżer oprogramowania – w tej roli występuje tu zgrabny Apper. Jednak znawców tematu nic nie powstrzyma od obsługi paczek za pomocą tekstowego apt-get.

Wydajność

Uruchomienie systemu do pełnego pulpitu trwa ~40 sekund. Neptune potrzebuje na swoje sprawy około 440MB pamięci RAM. Nie jest to wynik pozwalający z optymizmem wdrażać tę dystrybucję na słabszych maszynach. Na każdej innej współczesnej konfiguracji sprzętowej (min. 2GB RAMu, procesor dwurdzeniowy) system będzie się zachowywał wzorowo. Przynajmniej w moim przypadku i odczuciu nie stwierdziłem przycięć i innych niespójności dostępu do programów, ich uruchamiania, itp. Wszystko działa wzorowo, w końcu bazowy Debian posiada predyspozycje do takiej stabilności. Z pewnością spory udział w tej jakości działania ma nowy kernel 3.16.3 z aktywowanym zarządcą procesów bfq.

Mowa końcowa

To bardzo przyjemna dystrybucja dla mniej wymagających użytkowników przywiązanych do Debiana. Użytkowników uważnych jednak na tyle, by podczas instalacji poradzić sobie z ew. użyciem systemu plików btrfs. Mniejsze wymagania dotyczą przede wszystkim najświeższych programów oraz bezproblemowego dostępu do takowych (na wzór PPA z Ubuntu). W Neptune musimy zdać się na oficjalne repozytoria Debiana, backporty oraz pracę skromnego zespołu autorskiego (nad dystrybucją pracują trzy osoby). Niestety, nie było mi dane przetestować obsługi instalowania przez Neptune zamkniętych sterowników, jednak na testowanej konfiguracji system sprawował się wzorowo (poza wpadką z btrfs i chwilami tekstowej ohydy podczas bootowania).

Maszyna testowa:
CPU: Intel Core i7 Q 720 1.60GHz
GPU: Mobility Radeon HD 4670
Pamięć: 4GB
HDD: 500GB, 7200rpm, udma6
WiFi: Broadcom BCM43224 802.11a/b/g/n

Post navigation

Translate »