przystajnik

Śledzenie na życzenie – fantazja NSA

blabla-iconU nas problem podsłuchów NSA został niemal zamieciony pod dywan, jednak nasi zachodni sąsiedzi po aferze z podsłuchem pani Merkel zdecydowanie bardziej interesują się tym tematem. Sprawa podsłuchu złego świata przez imperium dobra jest znana chyba każdemu, ale i tak samo bagatelizowana przez zwykłego użytkownika. Tymczasem Der Spiegel dotarł do wewnętrznych dokumentów NSA, z których wyłania się specjalna jednostka TAO, powołana do życia przez NSA w celu infekowania i szpikowania części elektronicznych odpowiednimi błędami, umożliwiającymi późniejsze działania na rzecz ratowania świata. Brzmi banalnie, ale rozmach operacji już jest nieco frapujący. W celu zapewnienia sobie późniejszej kontroli lub wglądu, siły NSA we współpracy z FBI i CIA zatrzymują całe transporty elektroniki, a nawet w tajemnicy przekierowują je do swoich laboratoriów, gdzie części i elementy laptopów, komputerów i inne zostają wzbogacone o przydatne NSA błędy i dodatki. Witajcie w czasach, gdy zaciera się granica między rzeczywistością a fantazją.

Na użytek powyższego powstał nawet katalog narzędzi, którymi może posługiwać się jednostka TAO, w celu uzyskania późniejszego dostępu do zainfekowanych maszyn. Znajdziemy tam backdoory wykorzystujące błędy w sprzęcie i oprogramowaniu Cisco, Juniper Networks, Dell, Seagate, Western Digital, Maxtor, Samsung, i Huawei. NSA jest w stanie przechwycić i wykorzystać również zgłoszenia o błędach w Microsoft Windows i na podstawie otrzymanych informacji przygotować odpowiedni atak (trojan, malware, itp.) na namierzoną maszynę. Skala tych działań jest bezprecedensowa, bo o ile uzyskiwania zdalnego dostępu do namierzonych komputerów/telefonów wydaje się być akcją ‚w białych rękawiczkach’, o tyle fizyczny dostęp do elektroniki i odpowiednie jej modyfikowanie zakrawa na fantazję rodem z Hollywood.

Większość koncernów odcina się od jakiejkolwiek współpracy z NSA, sam Microsoft nawet nazywa już NSA ‚ogromnym zagrożeniem’. NSA znalazło się też pod obstrzałem publiki, polityków, rządów i kwestią otwartą pozostaje, na ile i jak uda się im zaciemnić swój rozmach, lub przenieść działania podsłuchowe w nowy wymiar i z nową jakością.

Post navigation

2 comments for “Śledzenie na życzenie – fantazja NSA

  1. Zbych
    31 grudnia, 2013 at 12:43

    Widać jak na dłoni ,że amerykańska NSA spełnia wszelki warunki aby nazywać ją dobrze zorganizowaną organizacją terrorystyczną 😀

  2. Lam_Pos
    1 stycznia, 2014 at 23:03

    I pomyśleć że to wszytko dla bezpieczeństwa kobiet i dzieci… 😉

    Naprawdę dobry news.

    Po raz pierwszy piszę na tej stronie, więc witam.
    Czytam tu newsy od jakiegoś czasu i naprawdę mi się podobają, są pisane konkretnym i zrozumiałym językiem.
    Byle tak dalej i w nadchodzącym 2014 roku! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »