Trudno

Miał być ekscytujący wieczór i poznawanie nowego, a tu klops. Próbowałem na wolnej partycji zainstalować OpenSUSE i zagłębić się w inny świat od tego opartego na pakietach .deb i środowisku/programach opartych na GTK. Jednak instalator po paru procentach kopiowania plików na dysk, stwierdził, że nie odczyta już mojej płyty. W tym momencie rozumiem frustrację użytkowników, którzy próbują zainstalować dystrybucję ściągniętą z internetu.

Cała ta magia z prędkościami nagrywania płyty i wyborem odpowiedniego nośnika była już dla mnie zbyt frapująca jak na dzisiejszy wieczór.

Swoją drogą przyrównując instalator z Ubuntu i ten z OpenSUSE, większą różnice da się zauważyć tylko w momencie partycjonowania dysku. Ciekawe, kto od kogo ściągał całą resztę procesu instalacji.
 

0

4 komentarze

  1. Ja ostatnio w Debianie unstable nieopatrznie zaktualizowałem gvfs oraz nautilusa, które z kolei pociągnęły za sobą instalację devicekit-disks, która spowodowała usunięcie… dmraid i dmsetup, przez co moje dwa dyski łączone w RAID0 przestały być widziane jako jeden i cały system się pięknie posypał. Zdecydowałem się dać wtedy szansę Ubuntu 9.10 Karmic Koala. I co? I prawie sukces. Prawie. Pobrałem obraz alternate install cd Bety 9.10 i wszystko szło pięknie do momentu instalacji GRUB-a, która zwyczajnie się nie powiodła. Nie chciało mi się szukać więcej informacji na ten temat etc. etc. Wyszedłem z założenia, że jeśli system nie potrafi się sam zainstalować, to ja po prostu z tego systemu nie korzystam. Wróciłem do Debiana (grub-legacy, grub2 też się nie instaluje, ale przynajmniej mam wybór!), podobnie jak wróciłem do używania Aptitude, które nie pozwala na aktualizację, która doprowadziłaby do usunięcia dmraid i dmsetup. I to jest piękne (:

  2. Eh… minusy użytkowania dystybucji opartych na pakietach binarnych. Od kiedy przesiadłem się na gentoo nie mam takich problemów. Może dlatego że gentoo wiele mnie nauczyło o systemie i o tym jak o niego dobrze dbać. W każdym razie siedze teraz na mojej drugiej instalacji gentoo (pierwsza była do nauki i testów własnie) i nie mam żadnych problemów.

  3. Co do systemow – nie bede sie chwalil, ale swiat linuxa (narazie?) opuscilem :).
    Sproboj jednak zainstalowac OpenSuSE. Wg mnie jest to jedna z ladniejszych dystrybucji (wizualnie).
    Co do samego funkcjonowania jako system – SuSE to linux jak kazdy inny. Dziala nie lepiej i nie gorzej niz Debian/Ubuntu/RedHat/Gentoo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.