Wycisk od Pani Wiosny
W ubiegłą soboto-niedzielę (weekend to nie po naszemu wszakże), jak nakazuje tradycja aktywnego wypoczynku, pozbieraliśmy nasze leniwe byty i podążyliśmy w poszukiwaniu wiosny. Wiosna miała odmienne stanowisko co do tychże poszukiwań i uwikłała nas w przygodę. A nic nie zapowiadało takiego dramatycznego pokazu siły: Piękne, niebieskie niebo, parę chmurek tu i ówdzie, lekki wiaterek, maszerowało się aż miło. Do czasu,...