przystajnik

Powroty

Jak się gdzieś pojedzie, to trzeba wrócić. I tak zakończył się tydzień urlopowania – powrotem.
Anegdoty z wyjazdu, jak też fotorelacja (skrócona, bez obaw – materiału zdjęciowego mam na 20ścia albumów opiewających miejsce pobytu i okolice) muszą poczekać. Aż na nowo zaznajomię się z obsługą komputera i innymi zdobyczami cywilizacji (jak tak teraz patrzę na TV, to już wiem, dlaczego przez tydzień nie odczułem jego braku).

Gdziem bywał i com widział… No ciekawe, czy ktoś rozpozna i odgadnie teren i nazwę własną obiektu widocznego na zdjęciu.

rownina1.jpg 

Post navigation

4 comments for “Powroty

  1. Pyoter
    31 sierpnia, 2008 at 10:08

    Ja pitole! Pojęcia nie mam gdzie to, ale naprawdę widok zapierający dech w piersiach! Coś pięknego! No normalnie… niesamowite! A jak to musiało wyglądać na żywo?

  2. Kuternoga
    31 sierpnia, 2008 at 19:50

    Strzelam!!! Tatry nad Morskim Okiem. W oddali Mnich.

  3. rag
    1 września, 2008 at 10:44

    Mordor, Góra Przeznaczenia? 😉

  4. 2 września, 2008 at 18:53

    @rag
    Muszę Cię rozczarować – to tylko Kopa Popradzka, a po lewej stronie zbocze Ciężkiego Szczytu.
    Ale brawa za inwencję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »