przystajnik

Moja cegiełka dla Świątyni Opatrzności

Sejm zadecydował, że kasiora którą sobie ciułam w nadziei otrzymywania kiedyś emerytury wesprze projekt Świątyni Opatrzności Bożej. Jako, że księdzu na tacę nie daję, cieszy mnie fakt, że zostałem w ten nieprzymuszony sposób zmobilizowany do wsparcia zacnej idei.

Ciekawe, czy na stare lata będę miał chociaż rezerwację na placu tej świątyni w celu spokojnego żebrania.
 

Post navigation

11 comments for “Moja cegiełka dla Świątyni Opatrzności

  1. 25 stycznia, 2007 at 18:39

    Nic dodać nic ująć.. Jako ateista jestem niezadowolony z tej decyzji i uważam, że narzucanie „jedynej prawdziwej drogi” w jakiejkolwiek dziedzinie życia jest nie do przyjęcia. Mam wybór – uzywam Linuksa nie płacąc za Windows. Mam wybór – jestem ateistą a mimo to płacę za to z własnej kieszeni?

    Something Somewhere Went Terrible Wrong.

  2. madman
    25 stycznia, 2007 at 18:52

    @night: W sumie na co liczyles…
    Konkordat byl podpisany jeszcze w III RP. Teraz zrobili RP++, wszystko z poprzedniego okresu – czyli rowniez uzgodnienia ze zwiazkami wyznaniowymi widac juz nie sa aktualne 😉
    Tylko czy to co nadchodzi musi byc IV Katokomuna ?

  3. ximian
    25 stycznia, 2007 at 20:12

    Ja też nie jestem zadowolony z tej decyzji pomimo tego, że jestem katolikiem a może właśnie dlatego, iż jestem… Tutaj niestety wyłazi „czwarty sposób wydawania pieniędzy” o którym mówi Ś.P. Milton Friedman.

  4. 25 stycznia, 2007 at 21:17

    Po co nam szpitale i szkoły? Budujmy kościoły!

  5. ximian
    25 stycznia, 2007 at 21:54

    @Azrael – IMHO wymienione przez Ciebie instytucje też nie powinny być budowane z pieniędzy zagrabionych wcześniej pod postacią podatków. Zresztą tych ostatnich powinno być w ogóle jak najmniej.

  6. bober
    26 stycznia, 2007 at 7:15

    pomyslcie tylko, ze jak kiedys (po smierci naszej) sw. piotr zapyta, dlaczego ma nas wpuscic do raju, to mozemy powiedziec, ze sponsorowalismy swiatynie m.in. na jego czesc… 🙂
    a tak na powaznie, to od jakiegos czasu wszyscy narzekaja, ze nie ma kasy na emerytury i renty (podwyzki mialy byc w marcu i nie bedzie), a tutaj w sumie na nic sensownego kasa idzie. to juz chyba wole, zeby zus sobie super-duper biurowce stawial – przynajmniej wieksze grono osob z nich bedzie korzystac…

  7. Deimon
    26 stycznia, 2007 at 9:54

    40 mln – 10 nowoczesnych tomografów komputerowych. Nie mogę kurrrr….. nie mogę.

  8. ximian
    26 stycznia, 2007 at 12:59

    @bober – a ja bym wolał żeby ZUS całkowicie zlikwidować. Od budowania kolejnych biurowców rosną tylko koszty utrzymania tej wybitnie złodziejskiej instytucji. Co do Świątyni to nie martw się … bez wsparcia jej budowy też by nie było pieniędzy bo nie ma ich już od dłuższego czasu.

  9. 26 stycznia, 2007 at 13:16

    ‚Nie możecie uzdrowić ich ciał, zatem uzdrówcie ich dusze’ 🙂
    Zawsze to jakieś rozwiązanie niektórych problemów trapiących naszą np. służbę zdrowia.

    Ale problem jest też tego typu, że o ile pieniądze z naszych podatków są wydatkowane w różnaki sposób, to człowiek jest w miarę z tym pogodzony – podatki to haracz który oddaję państwu – mogą sobie tymi banknotami cygara w sejmie przypalać.
    Ale są też pieniądze wpłacane do ZUSu, czy innych instytucji mających na celu pomnażanie i obracanie tymi pieniędzmi w celu późniejszego świadczenia wypłat emerytury i renty. To traktuję jako kapitał na moją starość. Pomijając niegospodarność ZUSu ( zauważcie, że owa ‚nadwyżka’ na budowę nie wzięła się z tytułu trafiony inwestycji, ale z większej liczby składek ), ich bale, festiwale oraz biurowce, wolałbym, że to co zostanie z mojej kasy w jakiś sposób było zabezpieczone.

    Powiecie – o co tyle krzyku, przecież na twoją emeryturę będą pracowali w przyszłości inni młodzi i skorzy do pracy.

    A co jeśli nie ?

  10. ximian
    26 stycznia, 2007 at 14:26

    Problem polega na tym, że to co płacimy do ZUSu to też podatek tylko dla niepoznaki nazwany składką emerytalną. Tak na marginesie to ową nadwyżkę ZUS mógł równie dobrze przeznaczyć na spłatę długów jakie corocznie zaciąga na aby móc wypłacać emerytury…

  11. Tomek B.
    26 stycznia, 2007 at 22:37

    Ja sobie sam oszczędzam na emeryturę, bo ZUS może niedługo splajtować. A odnośnie podatków, to uważam je za coś takiego, że ktoś decyduje za mnie na co mam wydawać swoje pieniądze (nawet jeżeli nie chce). Zamiast na kolejną świątynie wolałbym oddać pieniądze na WOŚP albo na schronisko dla zwierząt, a tak ktoś za mnie zdecydował 🙁 Cóż mam nadzieję że w najbliższych wyborach będzie więcej ludzi którzy będą głosować na partię która ma jedyny sensowny program, nie będą patrzeć na to czy będzie miała szanse być w sejmie czy nie – wtedy liczę że co roku będzie mieć coraz więcej posłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »