przystajnik

Archiwum tagów la warstwy

PhotoFlow 0.2.3 – odszumianie, perspektywa i LMMSE

photoflow023

Niestrudzony autor edytora graficznego PhotoFlow znowu w natarciu. Tym razem wzbogacił wspomniany program o nową metodę odszumiania impulsowego, interaktywną korektę perspektywy oraz algorytm demozaikowania LMMSE, zapożyczony z RawTherapee (podobnie jak i algorytm odszumiania). PhotoFlow 0.2.3 to również spora liczba innych poprawek i usprawnień i tym samym można zaliczyć go do grona najlepiej zapowiadających się edytorów w stanie permanentnego rozwoju.

Ewolucja PhotoFlow 0.2.1

Choć zmiana w numeracji nowego PhotoFlow(z 0.2.0 na 0.2.1) wygląda nikczemnie i mizernie, stoją za nią ogromne zmiany w obsłudze i funkcjonowaniu tego ciekawego edytora graficznego. Autor nie pozostaje głuchy na głosy użytkowników i z wersji na wersję dostarcza nam coraz lepszy interfejs programu, coraz sprawniejsze działanie masek, filtrów i poprawia ogólną kondycję programu.

Bloom 1.0.019 w coraz lepszej kondycji

bloom

Niedawne wydania edytora graficznego Bloom to poniekąd przełom w jego rozwoju. Po pierwsze, osiągnięto wersję 1.0.x i tym samym program wyszedł z etapu Beta, po drugie autorom udało się rozwiązać problem niewidocznych fontów w wersji linuksowej. Tym samym Bloom staje się coraz ciekawszą propozycją dla osób pracujących z grafiką na Linuksie. Co prawda propozycją komercyjną, ale mając taki wybór programów graficznych jaki mamy, każdy następny to nadzieja na unormowany standard obsługi i uwspółcześniony zestaw narzędzi.

GIMP i historia jednego błędu

Mamy rok 2004. Na bugzilla.gnome.org pojawia się opis błędu #162395 znalezionego w GIMPie. Wyjaśnia on (opis, nie GIMP) niedopatrzenie w mieszaniu warstw powodujące jednakowe działanie trybu overlay (pokrywanie) i soft light (miękkie światło). Tak naprawdę to nawet nie jest błąd, co odmienna nomenklatura wyniku nakładania warstw przyjęta przez GIMPa. Problem w tym, że tryb pokrywania nie pokrywa się ze standardami przyjętymi w innych programach typu Photoshop. Teraz, po 11 latach w końcu naprawiono tę niedogodność i użytkownicy GIMPa mogą oczekiwać takiego samego działania pokrywania jak i w innych programach.

LazPaint 6.2

lazpaint

Wśród przeróżnych narzędzi do szeroko pojętej obróbki grafiki na Linuksie od lat prym wiedzie GIMP. Ale jego hegemonia nie wynika z braku konkurencji – po prostu ta się nie rozwinęła jeszcze w stopniu wystarczającym do przejęcia pałeczki (poza edytorami dedykowanymi wywoływaniu zdjęć w formacie RAW). LazPaint 6.2 to jeden z pretendentów do miana typowego edytora jakich na Linuksie nie mamy zbyt wiele. W tym programie o dość standardowym zestawie narzędzi, zarówno porysujemy jak i dokonamy retuszu zdjęć.

PhotoFlow 0.1 – wszystko jest warstwą

photoflow

PhotoFlow to niedestrukcyjny edytor graficzny, które ma wszelkie cechy ku temu by stać się gwiazdą wśród podobnych programów dla Linuksa. W zamyśle twórcy ma być on pomocny w retuszu zdjęć, od surowego formatu RAW, aż po wysokiej jakości wydruk. Co czyni PhotoFlow dość wyjątkowym rozwiązaniem dla fotografów, to jego niedestrukcyjny silnik (oparty na VIPS) o wysokiej precyzji (8/16/24/32bity na kanał) oraz praca na warstwach i grupach warstw. Można powiedzieć, że w tym programie wszystko jest warstwą.

Trzy filary potęgi Darktable

darktable_logoChociaż edytor zdjęć Darktable przewija się co jakiś czas w doniesieniach o nowych wydaniach, u wielu osób nadal funkcjonuje stereotyp wytworzony podczas pierwszego kontaktu z tym programem. Jest to stereotyp często bardzo mylny, gdy dotyczy wrażeń z użytkowania bardzo wczesnych wersji programu. Nie mniej krzywdząca jest opinia o stopniu skomplikowania interfejsu i samego Darktable – wystarczy wziąć pierwszy z brzegu zaawansowany komercyjny produkt i mnogość opcji będzie podobna. A na koniec pozostaje dylemat użyteczności, której obraz fałszuje brak wiedzy o praktycznych możliwościach Darktable.

Kolejne stadium Darktable 1.1

Chyba nie ma osoby która wykorzystuje Linuksa do wywoływania i obróbki zdjęć, a jednocześnie nie słyszała o programie Darktable. Ten kapitalny program już na początku swojego rozwoju zapowiadał spełnienie marzeń fotografów zmagających się z plikami RAW. Utrzymując świetne tempo rozwoju, Darktable dotarł do wydanej wczoraj wersji 1.1 i podczas przeglądania listy nowości, dłonie same zrywają się do gromkich braw.

Jeśli nie GIMP, to PaintSupreme?

Jakby dyplomatycznie nie podchodzić do tej kwestii, to GIMP ma tylu samo zwolenników, co i przeciwników. Zawsze znajdzie się jakiś powód do radości w rozwoju tego programu (tryb jednookienkowy), ale i powody do wiecznego utyskiwania (dokładność 16bitowa, CMYK, itp). Niestety, na linuksowej scenie programów do poważniejszego retuszu grafiki szczerze powiedziawszy nie widać innego narzędzia, które byłoby w stanie porwać tłumy rozmachem funkcji graficznych, jakością wyników i wygodą obsługą. Jednak zza tronu na którym rozsiadł się GIMP, do oczekujących zmian użytkowników nieśmiało mruga komercyjny program PaintSupreme.

Translate »