przystajnik

Archiwum tagów la tweak

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

Mechanig trybów napędzających Unity

system-settings-2 Zebrane w jedno miejsce opcje i preferencje systemu operacyjnego to nie jest już cywilizacyjna fanaberia. To staje się już koniecznością, wobec coraz bardziej zaawansowanych możliwości dostrojenia naszych środowisk pracy. Można oczywiście wszystkie te opcje ukryć przed użytkownikiem i udawać, że nigdy ich nie było, lecz to powinno iść w parze z totalną bezawaryjnością i intuicyjnością systemu. A z tym jest różnie, czego doświadczyli i czemu próbują zaradzić twórcy narzędzia Mechanig, które pod postacią jednolitego interfejsu umożliwia sprecyzowanie zachowań Unity, Compiz oraz wyglądu i cech pulpitu.

Gracze i więcej mocy w Ubuntu 12.10

Nie oszukujmy się – 90% z nas wykorzystuje komputery do rozrywki. Jeżeli zarzekamy się, że tak nie jest – to nawet oglądanie YT i inne formy spędzania wolnego czasu przy komputerze – to rozrywka. I tylko pełnoetatowi gracze z podniesionym czołem otwarcie mówią o marnotrawieniu czasu na gierki. A wobec dynamicznego rozwoju linuksowego rynku aplikacji umożliwiających eksterminowanie kosmitów lub ratowania świata i pięknych dziewic, graczy będzie przybywało. I choć gracze to wytrzymałe organizmy, to jednak o określonych wymaganiach środowiskowych. Innymi słowy – potrzebują określonej liczby FPS, płynności oraz dostępu do nowości. Czy nowe Ubuntu 12.10 w zakresie wydajności spełni wymagania tej powiększającej się subkultury? Unity, Compiz i ich obsługa pełnoekranowych gier nie zbierały do tej pory porywających recenzji. Ale okazuje się, że mamy na to wpływ…

Unity według naszych zasad

Zapewne jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobi wielu użytkowników po zainstalowaniu nowego Ubuntu 12.04, będzie próba dostosowania środowiska Unity do swoich potrzeb. Jednak wobec autorytatywnej postawy pulpitu w, bądź co bądź, nowym rewolucyjnych wydaniu, zderzymy się z koncepcją ujednolicenia, która ma poprawić rozpoznawalność marki Ubuntu (i samego Canonical). I najzwyczajniej i prosto mówiąc – za dużo sobie nie poustawiamy. Niektórzy bez skrępowania dadzą nura w gąszcz przełączników i ustawień zaszytych w plikach konfiguracyjnych, lecz świat manuali i poradników nie powinien być przepustką do pracy z Unity. Zanim ktoś poświęci parę wieczorów na rozgryzanie ukrytych opcji środowiska, polecam zapoznać się z jednym z przyjaznych graficznie i użytkowo programów z gatunku ‚Otwieracz do Pulpitu dla Poszukiwaczy Nieodgadnionego’. Programy starszym użytkownikom są na pewno znane, lecz zerknijmy przelotnie co takiego oferują i w którym znajdziemy to, co akurat nas interesuje.

MyUnity

Jedną z głównych zalet programu jest jego obecność w oficjalnych repozytoriach Ubuntu 12.04, zatem zainstalujemy go bezpośrednio z Centrum Oprogramowania. Drugą zaletą jest ładne wykonanie aplikacji i sensowne opcje regulujące Unity. Dzięki nim mamy pod kontrolą Launchera, Dasha, czcionki systemowe, pulpit i jego ikony oraz tematy graficzne. Może nie wszystkie aspekty konfiguracji są dostępne, lecz przynajmniej nie błądzimy pomiędzy setkami opcji.

MyUnity#1

MyUnity#2

MyUnity#3

MyUnity#4

MyUnity#5

MyUnity#6

Unsettings

Ten program wiele opcji MyUnity dubluje, lecz dokłada sporo swoich i dlatego też jest wart zwrócenia nań uwagi. Poza ułożeniem interfejsu programu, każde jego podmenu z ustawieniami Launchera, Dasha, paneli, tematów zawiera, itp, zawiera więcej ustawień, choć może nie zawsze do końca szczęśliwie przetłumaczonych nasz ojczysty dialekt. Do zainstalowania potrzebne jest dodanie repozytorium z programem – ręcznie, lub w Centrum Oprogramowania:

sudo add-apt-repository ppa:diesch/testing
sudo apt-get update
sudo apt-get install unsettings

Unsettings#1

Unsettings#2

Unsettings#3

Unsettings#4

Unsettings#5

Unsettings#6

Unsettings#7

Unsettings#8

Ubuntu Tweak

Program legenda, znany chyba każdemu użytkownikowi. Nie dość tego, że legenda – to i przy okazji kombajn. Tym programem wyczyścimy system ze zbędnych pakietów/zalegających śmieci/starych kerneli, ustawimy opcje Nautilusa, pulpitu, logowania i sesji. Łatwo dotrzemy do ustawień menedżera okien, katalogów osobistych jak też wykonamy kopię bezpieczeństwa naszego pulpitu (w celu późniejszego ew. przywrócenia). Skupiając się jednak na samych opcjach Unity, odkryjemy, że ceną za uniwersalność programu jest pominięcie paru elementów, które ustawimy wymienionymi wcześniej programami. Jednak to, czym się może pochwalić Ubuntu Tweak, a nie ma żadna poprzednia aplikacja, to kontrola Compiza. W skromnym może wymiarze, lecz wystarczającym do przypisania rogom ekranu konkretnych funkcji (co mnie ogromnie uradowało). W celu zainstalowania – dodajemy repozytorium:

sudo add-apt-repository ppa:tualatrix/ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install ubuntu-tweak

UbuntuTweak#1

UbuntuTweak#2

UbuntuTweak#3

UbuntuTweak#4

Jak widać, z Unity jest jak z pustynią – pod maską pozornego braku ustawień tętnią życiem opcje, które cześć z nas uzna za stosowne przestawić sobie za pomocą jednej z wyżej wymienionych aplikacji. Należy jednak pamiętać, że taka ‚dłubanina’ może doprowadzić do efektów niezamierzonych i niekontrolowanego zachowania środowiska, zatem trzeba mieć to na względzie i wyczuć, na ile możemy sobie pozwolić. Pomijając oczywiście standardowe ustawienia dostępne w Ustawieniach Systemu.

Translate »