przystajnik

Archiwum tagów la test

Na krawędzi stabilności – Unigine Superposition 1.0

Wszyscy uwielbiają efektowne benchmarki pozwalające nacieszyć się mocą naszego komputera. Ten typ oprogramowania może pochwalić się długoletnią tradycją sięgającą lat 80 ubiegłego wieku. Za ich pomocą określimy na ile możemy sobie pozwolić podczas radosnego przekraczania barier ustanowionych przez producentów sprzętu. Ale mogą być również ogromnie pomocne podczas diagnozowania problemów z pamięcią, kartą graficzną czy też chłodzeniem. Ciekawą propozycją ostatnich dni jest świetnie wyglądający Superposition 1.0. Przy pomocy Unigine 2.0 zarzuci nasz komputer taką ilością obliczeń, że przetrwają tylko najlepsi.

Weekend z dystrybucją: Solus 1.2

Poszukiwania Świętego Graala dystrybucji linuksowych nie ustają. Wciąż powstają dystrybucje małe, duże, ładne, brzydkie, dopracowane, niedopracowane i tak dalej. Jednak wszystkie te starania można sprowadzić do jednego wspólnego mianownika. Użytkownik potrzebuje oprogramowania użytkowego by komputera używać tak, by ten nie służył jedynie za ekscentryczny element wystroju wnętrza. Jak spełnić ten warunek w świecie Linuksa? Wobec przeróżnych systemów paczkowania, zależności, repozytoriów i tytanicznego nakładu sił, by te repozytoria utrzymywać w dobrej i świeżej formie, należy… Stworzyć nowy system paczek i rozpocząć budowę całości na początku.

GFXBench i siódme poty karty graficznej

carchase

Niekiedy nasze obowiązki codzienne są na tyle absorbujące, że najzwyczajniej nie mamy czasu na uczciwą rozrywkę na komputerze. Gry kupione w promocji leżą na dysku i pokrywają się cyfrowym pyłem zapomnienia, karta graficzna starzeje się technologicznie, a my nadal mamy w uszach zapewnienia sprzedawcy „to najnowszy model karty, wszystkie gry będę śmigały”. Miesiące mijają, a my nadal nie możemy się nacieszyć z mocy posiadanej maszyny. Jedyne czym możemy się pocieszać to efektowne prezentacje 3D, które jednocześnie zweryfikują przydatność naszego sprzętu do udźwignięcia nowoczesnych silników graficznych. A jest okazja by się o tym przekonać, gdyż niedawno pojawiła się linuksowa wersja popularnego GFXBench 4.0.

Kto gra pierwsze skrzypce w operze, czyli Vivaldi Technical Preview 3

vivaldi

Spore zamieszanie na scenie przeglądarek wywołało pojawienie się projektu Vivaldi, sygnowanego przez ojców stworzycieli sławnej Opery – a przynajmniej takiej, jaką była do wersji 12. Przeglądarek ci u nas w bród, dlatego każda następna próbująca strącić z piedestału namaszczoną trójcę musi zderzyć się z początkową milczącą dezaprobatą społeczności. Inaczej, musi tę społeczność czymś oczarować i czymś przyciągnąć. Czy Vivaldi będzie taką przeglądarką? Niedawno ukazał się jej trzeci pokaz przedpremierowy i Vivaldi T3 1.0.162 zaczyna nabierać rumieńców. A jak wypada na tle konkurencji w podstawowym kryterium oceny – czyli gospodarowaniu zasobami naszego komputera?

Weekend z dystrybucją: ROSA R5 Desktop Fresh

rosalinux

Niezbadane są ścieżki historii, gdy zmierzch jednej dystrybucji oznacza narodziny kilku innych a jedna z nich staje się fundamentem kolejnej, mianującej się moralnym spadkobiercą tego, od czego wszystko się zaczęło. Tak skomplikowana historia wygenerowała się, gdy z peletonu odpadła Mandriva Linux (dawny Mandrake Linux) a w jej miejsce pojawiły się Mageia, PCLinuxOS, OpenMandriva Lx oraz ROSA Linux.

Weekend z dystrybucją: OpenMandriva Lx 2014.1

Często wybór dystrybucji na której pracujemy to kwestia przyzwyczajenia lub szemranej reklamy. Większe pole do popisu mają tutaj dystrybucje których korzenie sięgają niekiedy niemal ubiegłego wieku – nagromadzona wokół nich fama, społeczny marketing i wypracowana renoma działają na korzyść i decyzję potencjalnych użytkowników. Bo któż nie słyszał o Mandrake Linux vel Mandriva Linux vel OpenMandriva? Dystrybucja której początki sięgają 1998 roku – to zobowiązuje. Po burzliwym okresie i wykrystalizowaniu się projektu OpenMandriva, miłośnicy rozwiązań stosowanych w tej dystrybucji doczekali się kolejnego wydania OpenMandriva Lx 2014.1.

Weekend z dystrybucją: Zorin OS 9

Któż nie uwielbia piękna fragmentacji i chaosu w natłoku dystrybucji linuksowych. Dystrybucje małe i duże, ładne i brzydkie, szybkie i wolne – dla każdego coś miłego. Projekty będące wynikiem wieczornej nudy jak też wieloletniego zaangażowania – to wszystko składa się na złożoną ofertę, w której gubią się nie tylko przeciętni początkujący użytkownicy, ale i starzy wyjadacze. Którymi dystrybucjami warto sobie zawracać głowę, gdzie znajdziemy najświeższe oprogramowanie, w której doświadczymy jakichś problemów lub której podołają zasoby naszej maszyny – oto cykl, w którym przynajmniej powierzchownie spróbuję przybliżyć charakterystykę niektórych dystrybucji. Na początek Zorin OS 9, jeszcze w wersji RC ale już bez większych niedomówień.

Na potęgę zakurzonego GPU

Niemała część ludzkości wykorzystuje kartę graficzną swojego komputera do niezobowiązującego wyświetlania tapety pulpitu i ikon, czy też witryn WWW. Powyższe czynności dla współczesnych kart nie są żadnym wyzwaniem (może poza WebGL) i często nie wiemy nawet, jaką potężną mocą dysponuje tkwiący w trzewiach obudowy naszego PC nasz niepozorny chipset GPU. Jeżeli ktoś nie gra w gry, to o docenienie tego kawałka elektroniki jeszcze trudniej. Ale nic straconego – godną namiastką wyciskania siódmych potów z naszych kart graficznych są testy obciążeniowe, a te wykonamy przez większego trudu przy pomocy GpuTest 0.6.0. Przy okazji, obejrzymy ciekawe efekty graficzne.

Środowisko dla gracza

Chart_Bar Steam, Desura, HumbleBundle – czasy nastały rozrywkowe, a Linux coraz częściej będzie oceniany przez pryzmat wydajności gier uruchamianych na tym systemie. Nie od dziś wiadomo, że szeroka paleta środowisk graficznych dostępnych dla Linuksa różni się nie tylko szatą graficzną, ale i wydajnością. Choć w przypadku gier piłeczka jest po stronie dobrze napisanych i zoptymalizowanych sterowników graficznych, to na ile Unity, KDE, GNOME-Shell czy Xfce nie przeszkadzają naszym kartom graficznym w rozwinięciu skrzydeł? Na to pytanie szuka odpowiedzi wielu użytkowników, a niektórzy przeprowadzają nawet odpowiednie testy.

Valve zapędziło się z optymalizacją

Powstawanie popularnego klienta Steam śledzi wielu sceptyków. I choć może mają ku umiarkowanemu sceptycyzmowi ważne powody, to obawy dotyczące wydajności portowanych gier wydają się blaknąć w świetle nowych faktów. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale według twórców przygotowywana linuksowa wersja gry Left 4 Dead 2 okazuje się działać nadspodziewanie dobrze.

Translate »