przystajnik

Archiwum tagów la szyfrowanie

Co by tu jeszcze zaszyfrować – Criptext 0.13 Beta

Spójrzmy prawdzie w oczy. Czasy zrobiły się niepewne. Ludzie trzymający z obecnym obozem władzy nie są pewni, czy jutro nie będą po drugiej stronie barykady. Tak samo jak ci, którzy dzisiaj tam są i drżą o jawność swoich danych i korespondencji. Użytkownicy wiodącego systemu nie dadzą sobie ręki uciąć, jakie informacje wędrują z ich komputerów i którędy. Zwolennicy otwartych idei wciąż odpierają ataki NSA próbującego wcisnąć w kernel coraz to kolejne poprawki. Wobec takiego układu niekorzystnych okoliczności szyfrowanie wiadomości e-mail to chyba rzecz niepodlegająca dyskusji. Ręka w górę, kto to ogarnął w swoim lokalnym kliencie poczty.

Dobry, zły i brzydki mówią: Daj nam swoje hasła!

Czasy żółtych karteczek przyklejanych na obudowie monitorów raczej minęły bezpowrotnie. Postęp cywilizacyjny i mnogość kont wymusiły zgrabniejsze metody uwieczniania naszych haseł. Nastała epoka menadżerów haseł i chociaż ich pojawienie nie stanowiło precedensu dla roztropności niektórych użytkowników, to fakt pozostaje faktem. Lepiej mieć pod ręką menadżer haseł niż go nie mieć. To dlatego KeePassX, Enpass i pass powinny być nazwami własnymi rozpoznawanymi przez 75% społeczeństwa. Tego internetowego.

Zapiski sekretne – EncryptPad 0.3.2.5

Jeszcze nigdy walka o prywatność nie przyjęła takich bezpardonowych form jak w dzisiejszych czasach. Blokujemy niepożądane numery telefonów, wysyłamy prośby o usunięcie naszych danych kontaktowych z przeróżnych baz, wypisujemy się z namolnych newsletterów, szyfrujemy nasze dyski i pliki oraz wymyślamy coraz to wymyślniejsze hasła do naszych kont. EncryptPad jest programem który pozwala uchronić nam kolejny skrawek naszej prywatności, w tym przypadku notatek na marginesie tudzież brudnopisie. A uchroni je przed ciekawością osób niepożądanych najzwyczajniejszym zaszyfrowaniem ich zawartości (notatek, nie osób).

Tyle hałasu o Telegram 1.0

Nie od dziś wiadomo, że atrakcyjność systemu operacyjnego jest wprost proporcjonalna do ilości dostępnego nań oprogramowania. O ile w przypadku wiodących systemów nie jest to jakimś problemem, o tyle pod Linuksem często zerkamy z zazdrością na pulpity naszych znajomych, gdzie panoszy się Photoshop, AutoCAD i inne. Tymczasem świat co jakiś czas popada w objęcia trendów które jasno definiują nasz poziom nowoczesności. Unikanie programów z gatunku masowych często skazuje nas na niewybredny ostracyzm. Nie używasz na komputerze modnego komunikatora Telegram? Jesteś chodzącą skamieliną. A nie, zaraz – przecież Telegram jest w wersji natywnej dla Linuksa. Na dodatek mocno ostatnio odświeżonej.

Cryptomator 1.2.3 – więc chodź, zaszyfruj mój świat…

Nikt nie lubi jak ktoś grzebie w jego rzeczach. Dlatego umieszczanie danych w chmurze choć wygodne pozostawia pewne odczucie dyskomfortu. W dzisiejszych czasach nie można być pewnym niczego ani nikogo, a szczególnie korporacji oferujących darmowe usługi. Dlatego jak już zdecydujemy się na chmurę, to warto pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu – jak choćby tytułowy Cryptomator. Program w zgrabny sposób umożliwi tworzenie naszych tajnych „krypt” i szyfrowanie ich zawartości.

Heca z TrueCrypt

Do szyfrowania wrażliwych danych na dysku nie trzeba nikogo przekonywać. Co więcej, doczekaliśmy czasów, kiedy bez szyfrowania ani rusz, co dobitnie uzmysłowiła nam panika po wykryciu dziury w protokole SSL. Kto jeszcze nie szyfruje – będzie szyfrował. Rozwiązań do ochrony naszych plików na dysku (lub w chmurze) jest sporo, niemniej największym powodzeniem cieszy się otwarty TrueCrypt. A przynajmniej cieszył się do momentu ostatnich sensacyjnych rozstrzygnięć.

Zdjęcia na Javie: CrypPic

cryppic_logo Czasy mamy niepewne i techniki kryptograficzne towarzyszą nam niemal w każdym aspekcie naszego funkcjonowania w sieci. My sami też często poszukujemy sposobu, by ukryć przed niepożądanymi osobami własne sekrety. Okazuje się, że wraz z nowymi technologiami i ogólnym postępem, zwrot ‚słowo zaklęte w obraz’ zyskuje nowy wymiar, jakże odmienny od niskich lotów metafory. Bo nie chodzi tylko o to, jak dobrze zaszyfrować hasło, ale pod którą wycieraczkę schować kartkę z hasłem. I do takich celów przydaje się steganografia, która w tak niepozornych plikach jak np. zdjęcie starego buta, ukryje istotne dane. A dzięki programowi CrypPic stanie się to banalnie łatwe w wykonaniu.

Pudełeczko na świecidełka – Lockbox

Pomysłowość ludzka nie zna granic, gdy chodzi o skrywanie przed innymi naszych cennych rzeczy. Nie inaczej jest w przypadku komputerów, dla których sprytna myśl techniczna wynalazła przeróżne sposoby potajemnego przechowywania cyfrowych danych. Zatem do dyspozycji mamy szeroki asortyment szyfrowania, pakowania, podpisywania, itp. Niemniej, wpadając w pułapkę np. zaszyfrowanej całościowo partycji /home, użytkownik niekiedy poszukuje rozwiązań bardziej cząstkowych, niż globalne zabezpieczenie całego komputera kluczami, hasłami i nieczytelną powierzchnią dysków. Lockbox to programik, który ułatwia takie szyfrowanie partycji w skali mikro. Tworzy on bowiem wirtualnych dysk (plik na fizycznym dysku), który szyfruje wygenerowanym przez nas naszym własnym kluczem GPG.

Lockbox – po prostu

W obsłudze prezentuje się to tak prosto, jak brzmi powyższy wywód. Uruchamiamy program, wybieramy/generujemy klucz GPG, tworzymy/wybieramy wirtualny dysk. Jednocześnie kątem oka dostrzegamy w zasobniku systemowym ikonę, która po kliknięciu prawym przyciskiem umożliwi zamknięcie/otworzenie naszej szkatułki z tajemnicami, lub ponowne otworzenie preferencji programu. Nasze dyski możemy importować/exportować (lub przenosić ręcznie, jeżeli wiemy skąd i dokąd). Zapis do środka i ze środka po odblokowaniu dysku wykonamy po prostu menadżerem plików.

Jak stać się posiadaczem tego cudownego pudełeczka?

sudo apt-add-repository ppa:fabio-massaioli/lockbox-ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install lockbox

Translate »