przystajnik

Archiwum tagów la style

Darktable 1.6.4 z prądem

darktable

Chyba nikogo już nie dziwi zdrowe tempo rozwoju fenomenalnego edytora zdjęć Darktable. Autorzy przyzwyczaili nas do regularnych i cyklicznych wydań i tym samym 1.6.4 mile uraduje wszystkich użytujących ten program. Zmiany jak przystało na serię naprawczą w większości naprawiają odnalezione i zgłoszone błędy, ale aktualizacji uległa również pula obsługiwanych aparatów oraz mechanizmów istotnych dla sprawnego funkcjonowania całości. Warto zatem płynąć z prądem i dorównać do obecnej wersji.

Stylowa praca z Darktable

Chyba nikogo nie trzeba przekonywać do korzyści wynikających z używania stylów, szczególnie w programach tak przepakowanych opcjami jak edytor RAWów Darktable. Zebranie pod sugestywną nazwą aktywnych modułów i ich parametrów to ewidentna oszczędność czasu przy późniejszej edycji. Jednak, najpierw trzeba opracować i wymyślić co i jak chcemy poustawiać. A co, jeżeli akurat brakuje nam inwencji, albo cierpliwości? Wtedy możemy skorzystać z nowo utworzonego repozytorium zawierającego na chwilę obecną niemal 110 gotowców dla Darktable.

Conky Manager dla dekoratorów pulpitu

conky01Wiele razy z rozmarzeniem patrzyliśmy na efektownie wyglądające zrzuty ekranu, gdzie oprócz intrygującej tapety na pulpicie, Linux prezentował niekiedy w zachwycającej formie różne parametry z systemu. Taki wymalowane biurka są możliwe dzięki programowi Conky, który jednak tak skutecznie chowa swoje walory za formą skryptu z tysiącem parametrów, że tylko najwytrwalsi są w stanie zmusić go do wyświetlenia czegokolwiek. Oprócz rzeczonego skryptu, dochodzi samo uruchomienie Conky z interesującą nas konfiguracją oraz zmuszenie go do startu wraz z systemem, itp. W tym momencie większość osób znajduje sobie lepsze zajęcie, a ciekawe formy Conky leżą odłogiem. I dlatego brakowało takiego narzędzia graficznego jak Conky Manager.

TypeCatcher i fontów w bród

typecatcher_logoKtóż nie chciałby ładnie pisać. Niestety, lekcje kaligrafii wiele osób zna tylko z filmów, a cyfrowe formy komunikacji upośledzają jeszcze bardziej estetykę nawet naszego podpisu, czym często sami się zaskakujemy podpisując wydanie przesyłki poleconej. Można się zatem zżymać na całą tę nowoczesną technikę, jednak jest ona pomocna również do zintensyfikowania naszej własnej formy przekazu, którą realizujemy za pomocą wszelakich fontów. A skoro fonty, to najlepiej opensource, a takie znajdziemy w repozytorium Google Web Fonts. I z tego też miejsca korzysta program TypeCatcher, który ma w zamiarach ułatwić przeglądanie i wykorzystywanie zasobów tego archiwum.

Translate »