Tag: sprzedaż

BQ Aquaris M10 „nikt tego nie kupi” w sprzedaży

Debiut na targach w Barcelonie pierwszego autonomicznego tabletu z Ubuntu wywołał skrajne emocje. Z jednej strony fani Linuksa z zadowoleniem przyjęli fakt kolejnego dedykowanego urządzenia, z drugiej strony każdy podświadomie był realistą. Znając rozmach i skalę wiodących producentów, mariaż BQ z Canonicalem wydawał się być nieporozumieniem o wygórowanych ambicjach. Jednak słowo się rzekło i wspomniane BQ Aquaris M10 w wersji Full HD i HD...

Zdjęcia na Javie: Stock Photo Manager 1.5.0

Aby zaoszczędzić purystom rozczarowania, zaznaczmy już na wstępie – Stock Photo Manager nie jest programem ani wolnym, ani darmowym. Jednak jest to bodajże jedyny program dla Linuksa, który umożliwia zawiadywanie zawartością naszych kont w serwisach służących sprzedawaniu zdjęć. Co więcej, dzięki Javie w której został popełniony Stock Photo Manager uruchomimy ten program na każdym systemie, a dzięki bogactwu opcji obsłużymy za jego pomocą 21...

Bestsellery i listy do M.

Sezon rozpoczęty – przez cały rok jest ciężko, ale okres od teraz do nowego roku będzie szczególnie trudny i każda niewinna przechadzka na zakupy będzie przypominała przedzieranie się przez tereny łowieckie dzikich korporacji. Przetrwają tylko najlepsi i potrafiący czytać skład na etykiecie. Ale na osłodę rozgoryczenia wszystkim odstawianym na boczny tor przy każdym sklepie z odzieżą, butami i innymi, mała ciekawostka zza wielkiej wody. Sklep...

ShinyLoot – nie samym Steamem gracz żyje

Platforma cyfrowej dystrybucji gier Steam ma tyle samo fanów co i przeciwników (kontrowersje wokół odsprzedaży gier, DRM, itp.), lecz nie jest to jedyne miejsce, gdzie można zaopatrzyć się w linuksowe gry. Wszyscy zapewne znają sklep Desura, a najnowszą propozycją internetowej dystrybucji stał się sklep ShinyLoot z pokaźną ofertą tytułów indie dla Linuksa. Unikalną i reklamowaną cechą sklepu jest brak DRM...

Anonimowy sukces Linuksa

Od kilku lat spora część blogosfery, entuzjastów Linuksa i rządnych sensacji dziennikarzy cały czas grzeje silniki swoich maszyn do pisania, by w odpowiednim momencie wypalić z nowiną ‚Tak, mamy rok Linuksa!’. Tymczasem rok po roku rewolucja nie nadchodzi, a termin ‚Rok Linuksa’ stał się synonimem marketingowego bełkotu i emanacją marzeń ściętej głowy. Jakby żałośnie nie brzmiało zliczanie powiększającego się promila...

Translate »