przystajnik

Archiwum tagów la podsumowanie

Open 2018 Source

Nic tak nie mobilizuje do rozliczeń z przeszłością jak koniec roku. I ciężko powiedzieć, czego musiałby oczekiwać przeciętny użytkownik wolnego oprogramowania, by krzywić się na samo wspomnienie ubiegłych dwunastu miesięcy. Aczkolwiek może z racji braku rewolucyjnych rozstrzygnięć, wiele osób może uznać, że ten okres był po prostu nudny. Nic bardziej mylnego. Rok 2018 obfitował w przeróżne wydarzenia i zawirowania, które determinowały jakość projektów, kształt koncepcji i finezję wykonania.

GIMP – alibi za rok 2014

Wielu użytkowników postawiło już krzyżyk na niekończący się rozwój GIMPa, który z roku na rok jest przepisywany, poprawiany i sklejany w funkcjonalną całość. Najpierw przez lata nie mogliśmy się doczekać większej precyzji obróbki (16bit i więcej), niektórzy z westchnieniem ulgi przyjęli wprowadzony w końcu tryb jednego okna, a jeszcze inni nadal czekają na prawidłową obsługę CMYK. Lista życzeń i wymagań wobec tego wiodącego (bo niemal jedynego) edytora grafiki jest długa. Ostatnie wydania naprawcze z serii 2.8.xx nie wnoszą większych udoskonaleń w obrębie narzędzi, filtrów i nowych zachowań programu, dlatego wszyscy wypatrujemy tęsknie wydania 2.10, które pod wieloma względami ma być przełomem. Ale jak wiemy, GIMP 2.8 miał premierę w 2012 roku i do tego czasu słuch o wersji 2.10 niemal zaginął. Czy aby na pewno? Wątpliwości o zastoju w rozwoju GIMPa rozwiewa zbiorcze zestawienie prac poczynionych nad programem w 2014 roku.

2014 – rok w którym panował Linux

Kolejny rok Linuksa za nami. Jak bardzo ten termin nie byłby wyśmiewany, to nie da się ukryć, że w roku 2014 wokół Linuksa działo się dużo, choć oczywiście z wiadomych względów marketingowych nie nastąpiło odwrócenie propocji w liczbie używanych rozwiązań desktopowych. Jednak o Linuksie pisało się nawet w mediach mainstreamowych, w skali Europy coraz głośniej było o wdrażanych w administracji rozwiązaniach opensource a na naszych desktopach pojawiło się jeszcze więcej gier i nowych programów. Nie bez znaczenia są też komercyjne „linuksowe” produkty docierające do przeciętnego odbiorcy, bo w końcu to też stanowi o skali adaptacji danego rozwiązania. Rok Linuksa to nie jest jednorazowy cud oczekiwany, to stan umysłu, materii i niekończącego się postępu.

Rok 2012 z perspektywy pingwina

Rok 2012 finiszuje, a to doskonała okazja dla wszystkich lubiących podsumowania. Jak ten rok wyglądał z pozycji użytkowników Linuksa? Złośliwi powiedzą może, że pomimo szumnych zapowiedzi 2012 to nadal nie był wyśniony i oczekiwany rok triumfu Linuksa – cokolwiek by się nie ukrywało się pod tym stwierdzeniem. The Linux Foundation pokusiło się o spreparowanie filmu wideo z najważniejszymi wydarzeniami i wydaje się, że to nawet nie jest ułamek tego, co nam w 2012 przemknęło w nagłówkach…

Translate »