przystajnik

Archiwum tagów la lightdm

Słodki LightDM pod gąsienicami GDM

Ile to na przestrzeni wieków widzieliśmy menedżerów sesji lub logowania. Aż trudno przywołać je wszystkie do pamięci i wymienić z nazwy. Ale wszystko się zmienia. Nawet to, że efektowny wygląd LightDM nie uchronił go przed tym co nieuchronne, czyli porzuceniem przez Ubuntu własnej tożsamości i dołączenie do grona dystrybucji ściśle związanych ze środowiskiem GNOME. Co za tym idzie, w Ubuntu 17.10 zobaczymy już starego dobrego znajomego – menedżer GDM, który toczy się do przodu w swej nieskrępowanej przaśnej formie. I właśnie rozjechał LightDM.

Z MDM na LightDM

Zrób to sam Elementy składowe dystrybucji Linux Mint 15 to rzecz gustu. Ktoś lubi domyślny MDM, ktoś inny woli LightDM. A menadżer logowania LightDM od momentu premiery urzeka swoją prostotą, zoptymalizowanym kodem i nikły zapotrzebowaniem na zasoby. Nie bez znaczenia pozostaje też estetyka domyślnych tematów graficznych, jak też ciągnący się za MDM syndrom połatanego GDM’a. Koniec końców, zamiast przerzucać się argumentami za i przeciw, najprościej samemu zadecydować, co spełnia nasze kryteria estetyki.

GNOME i KDE stawiają na Wayland

blabla-iconPomimo kilku lat jego rozwoju, Wayland wciąż dzieli społeczność linuksową. Nie da się ukryć, że dla prawidłowego rozwoju nowego serwera wyświetlania, są konieczne jego wdrożenia i użytkownicy. Tymczasem, ta nowa tajna broń aż do tej pory nie otrzymała klarownych deklaracji i zapewnień o wsparciu ze strony deweloperów środowisk graficznych, lub producentów sterowników. Atmosfery nie poprawiło również ogłoszenie przez Canonical prac nad swoim własnym serwerem wyświetlania, Mir, wbrew wcześniejszym zapewnieniom o sympatii dla Waylanda.

Translate »