przystajnik

Archiwum tagów la jpeg

Zawartość pikseli w pikselach, czyli Imagine 0.3.1

Wielu czytelników zjeży się odruchowo już na samo sformułowanie „kompresja stratna”. Nikt nie lubi być na niczym stratny. Ale czy zastanawialiście się kiedyś ile można zaoszczędzić łącza i miejsca na zdalnym serwerze gdyby tak odpowiednio kompresować przesyłane obrazy? Oczywiście o ile jakość nie jest tu parametrem kluczowym. Ten grząski temat śmiało podejmuje zgrabny programik Imagine. Nie dość, że dość swobodnie podchodzi do kwestii jakości to do jego stworzenia wykorzystany został bez skrępowania Electron.

Brzydkie kaczątko Mapivi 1.1

Tak jak świat nie jest czarno – biały, tak nie każdy fotograf opiera swój warsztat pracy o kadry zaszyte w RAW. Dla wielu osób wystarczające się pliki jpeg wypluwane przez jego aparat. Taki tok rozumowania przyświecał zapewne twórcy programu Mapivi, który pod niekonwencjonalnym wizualnie interfejsem Tk skrywa funkcje menadżera zdjęć, edytora tagów Exif i IPTC, zarządcy plików i edytora graficznego pierwszego kontaktu.

Zdjęcia na Javie: PhotoGrok 2.32

Podczas branżowych odwiedzin znajomego fotografa u znajomego fotografa często możemy usłyszeć „Słuchaj, a masz przykłady z tego obiektywu na przesłonie f/1.8 i ISO 800?”. Zapytany w tym momencie uruchamia pokłady pamięci i próbuje namierzyć w swojej kolekcji odpowiedni plik z takimi parametrami. Jednak pamięć ludzka bywa zawodna, kolekcja zdjęć ogromna, a niechęć do klikania przez kilkadziesiąt folderów nieprzemożona. Dlatego warto mieć pod ręką coś, co nas wyręczy w takich poszukiwaniach, a tym czymś  jest multiplatformowy program PhotoGrok.

Fotoxx 13.08 bez zahamowań

fotoxxKolejna wersja tego niedocenionego edytora i menadżera zdjęć zawiera nie tylko liczne poprawki błędów, ale i kolejne nowe funkcji i filtry graficzne. Fotoxx w trakcie swojego rozwoju już dawno pod wieloma względami przeskoczył GIMPa (16bit na kanał, multithread), z drugiej strony nie ma megalomańskich ambicji i stara się pozostać podręcznym programem do szybkiej obróbki. Autor niestrudzenie rozbudowuje możliwości programu i chyba tylko żal braku obsługi warstw

Potężny Simple Image Resizer 2.5.1

Choć ‚potężny’ w tytule znalazł się nieco z przekory, to program Simple Image Resizer znajduje się na doskonałej pozycji wyjściowej do ukoronowania go jako świetnego narzędzia do masowej zmiany i podstawowej obróbki zdjęć. Choć sama zmiana wymiarów fotografii nie wydaje się niczym szczególnym, to jeden fakt czyni SIR wyjątkowym – otóż w opcjach odnajdziemy zakładkę odpowiedzialną za wywoływanie plików RAW, które bez wytaczania armaty na wróble będziemy mogli tym programem masowo przerabiać – przy współudziale zainstalowanego dcraw.

Nanoshot – mały żniwiarz ekranów

Nanoshot 0.2.15

Każdy lubi wykonywać masowe zrzuty ekranu zawierające dopieszczony pulpit, okraszony nierzadko niebanalną tapetką. Nie zawsze jednak potrzebujemy do tego rozbudowanych narzędzi typu Shutter, ale z kolei zwykły PrintScreen to za mało. A w tę lukę pomiędzy bogactwem opcji a prostotą doskonale wpasowuje się rzeczony Nanoshot. Niewielki program, któremu niestraszne jest wykonanie zrzutu całego ekranu, konkretnego okna czy też określonego i zaznaczonego przez nas obszaru – czy to z opóźnieniem czy natychmiast. Dokonamy nim też graficznej rejestracji witryny WWW, a wyniki będziemy mogli bezpośrednio skopiować do bufora (i wkleić np. do GIMPa), zapisać na dysku (.png/.jpeg) lub wysłać na jeden z popularnych serwisów hostujących (Flickr, Imageshack, Imgur). Ciekawostką może też być tworzenie zrzutu z pojedynczą klatką wybranego pliku wideo. Program po uruchomieniu lokuje się w zasobniku systemowym, skąd możemy nim zarządzać za pomocą gustownego i rozbudowanego menu. Innymi słowy – mała rzecz, a cieszy.W celu wypróbowania programu, użytkownicy Ubuntu 11.10/12.04 i Minta będą mogli skorzystać z dedykowanego PPA:sudo add-apt-repository ppa:nanoshot/ppasudo apt-get updatesudo apt-get install nanoshot

Nanoshot i parę opcji

Nanoshot - menu ze zasobnika

Trimage i trzy piksele w jednym

Trimage to malutki programik który robi to, czego nikt po tej niepozornej nazwie by się nie spodziewał. W myśl starosłowiańskiego ‚Tu się nie ma co pieścić, to się musi zmieścić’, Trimage swoimi krzepkimi algorytmami tak manewruje pikselami plików JPEG i PNG, że te zmniejszają swój rozmiar. A cały trick w tym, że odbywa się to bez pogorszenia jakości tych plików.

Trimage w trakcie uciskania pikseli

W zależności od rodzaju pliku, wykorzystywane są takie narzędzia jak optipng, advpng, pngcrush oraz jpegoptim, które odpowiadają za bezstratną optymalizację i powtórną kompresję naszych obrazów. Trimage nie posiada wymyślnych opcji i jego obsługa sprowadza się do otworzenia/przeciągnięcia do głównego okna wybranych plików graficznych (obsługiwane są, jak wspomniałem wcześniej, tylko JPEG i PNG), które po optymalizacji możemy zapisać w nowym wydaniu (przycisk ‚Recompress’). Oprócz głównego okna możemy odnaleźć też ikonę w zasobniku systemowym, która w przypadku obróbki dużej ilości plików umożliwia schowanie aplikacji.Jakie są przesłanki używania takiego narzędzia? Chyba nie muszę wyjaśniać nikomu kto publikuje masowo zdjęcia w sieci, ile można zaoszczędzić na kilku setkach plików po odcięciu średnio 4% – 10% z ich objętości. W przypadkach gdy ktoś płaci lub ma ograniczoną pojemność na swoje publikacje, Trimage jest wart kilku chwil uwagi i obsługi.Program dla wydań Ubuntu 11.04/11.10, Mint 11/12, Debian Sid zainstalujemy bezpośrednio z repozytorium. W przypadku Ubuntu 10.04/10.10 i Mint 9/10 przydatne może być repozytorium:sudo add-apt-repository ppa:kilian/trimagesudo apt-get update
sudo apt-get install trimage

Translate »