przystajnik

Archiwum tagów la dokumenty

Z formatu w format z FF Multi Converter 1.7.0

ffmulticonverter

Któż nie gubi się w gąszczu formatów i standardów w jakie została upchnięta nasza technologiczna rzeczywistość. W użyciu jest mnóstwo formatów wideo które nie są obsługiwane przez multum urządzeń i na odwrót. Podobnie jest z formatami dokumentów i plików graficznych, które zapisane przez jeden program, nie są otwierane przez drugi. Pomieszanie z poplątaniem służy być może i wolności wyboru, ale finalnie może doprowadzić do niezdrowego przemęczenia, gdy gorączkowo próbujemy przerzucić coś na szybko do kogoś tak, by ten ktoś mógł to otworzyć. I ponownie sprawdza się stara maksyma „by się nie przerobić, trzeba wiedzieć, co za nas może to zrobić”. Czas by przypomnieć sobie lub powitać FF Multi Converter 1.7.0.

LibreOffice 4.2.3 dla zdeterminowanych

Wszyscy lubimy najnowsze wersje naszych ulubionych programów, choć sami twórcy LibreOffice 4.2.3 lojalnie ostrzegają, że najnowsze wydanie naprawcze wnosi jedynie poprawki niemal 85 błędów i żadnych nowych funkcjonalności. Wśród poprawek znajdziemy między innymi odpowiedź (CVE-2014-0160) na święcący ostatnimi dniami triumfy w internecie heartbleed, co tym samym czyni to wydanie odmiennym od 4.2.3 RC3.

Cainteoir i rozmowy z maszyną

Choć czytanie przez komputer zdigitalizowanego tekstu może się wydać dodatkiem dla leniwych, dla wielu osób jest to ogromna pomoc w pracy z komputerem. W celu ułatwienia takim osobom dostępu do wszelkiego słowa pisanego powstało kilka rozwiązań, w tym wiodące prym syntezatory mowy eSpeak czy Festival. Każdy kto zapoznał się z tym tematem, wie, jak wygląda kwestia instalacji i użytkowania wymienionych rozwiązań. Uogólniając – jest to nieco problematyczne. Dlatego cieszy każdy projekt który sprawę ułatwia, a takim programem jest z pewnością Cainteoir.

GWoffice 0.1 w powijakach

Nawet najzacieklejszy zwolennik pracy na plikach w chmurze, co jakiś czas staje przed problemem pracy w trybie offline. Wszystkie nasze ważne dokumenty spoczywają w rękach Google Docs (obecnie Google Drive), a my nie mamy dostępu do sieci. I co? I na wypadek takich złośliwości losu powstał, a w zasadzie od dwóch tygodni powstaje, projekt GWoffice.

Za pomocą tego niebanalnie wyglądającego programu uzyskamy podstawową synchronizację z naszymi dokumentami porozrzucanymi na naszym Google Drive. Ponadto, GWoffice sympatycznie integruje się z pulpitem Ubuntu 12.04/12.10 – posiada wsparcie dla HUDa (skróty komend), Launchera (ikona wysyłająca pliki), oraz respektuje systemowy temat GTK, poradzi też sobie z drag&drop treści.

GWoffice


Skromne póki co ustawienia, pozwalają pouczyć GWoffice w jaki sposób pojmujemy synchronizację, czyli jak pliki mają być pobierane/wysyłane z/do zdalnego konta (pobrane będą umieszczane we folderze ‚gwoffice’). Możliwe jest też określenie domyślnego formatu dokumentów, itp.

Może nie wygląda to wszystko imponująco, szczególnie z zestawieniu z mnogością opcji choćby OpenOffice/LibreOffice, ale chyba nikt nie ma złudzeń, że nie takie jest założenie tego projektu.

W celu przetestowania tego rozwijającego się programu, należy dodać autorskie PPA:

sudo add-apt-repository ppa:tombeckmann/ppa
sudo apt-get update
sudo apt-get install gwoffice

GNOME 3.4

Po sześciu miesiącach rozwoju zostało przedstawione światu oznaczone numerem 3.4 kolejne wydanie środowiska graficznego GNOME. Co zobaczymy i czego doświadczymy w tej wersji?Na pierwszy rzut oka zauważymy poprawiony wygląd i wydajniejsze funkcjonowanie przeglądarki internetowej Epiphany – od dziś występującej pod nazwą Web. Drugim okiem dostrzeżemy pojawienie się nowych aplikacji Documents (Dokumenty) oraz Contacts (Kontakty). GNOME Disk Utility również doczekało się przemianowania na Disks (Dyski). Wszystkie te aplikacje wyglądem starają się zapewnić pełniejszą spójność wizualną całego GNOME.

GNOME 3.4

Zmianie uległo wyszukiwanie dostępne z poziomu ekranu Activities (Działania). Oprócz odpowiadających kryteriom zapytania wyników w postaci aplikacji, kontaktów i narzędzi systemowych, otrzymamy też dostęp do znalezionych dokumentów. W przyszłości planowane jest wyszczególnienie zarówno plików muzycznych jak i video.Pojawiło się nowe menu aplikacji,dostępne po kliknięciu na panelu w nazwę aktywnego programu. Jak do tej pory takimi menu mogą pochwalić się tylko programy będące integralną częścią środowiska GNOME.

Zmiany objęły też sam interfejs. Paski przesuwania są zdecydowanie węższe, ułatwiono korzystanie z przycisków zwiększania/zmniejszania wartości (Spin Buttons), możliwe jest ukrycie paska tytułowego. Całości doznań estetycznych dopełnia wsparcie dla płynnego przesuwania zawartości oraz animowanych tapet.

GNOME 3.4

Nie bez znaczenia są też zmiany jakie pojawiły się ‚pod maską’. Lepsza obsługa urządzeń – w tym obsługa zarządzania kolorami, lepsza współpraca ze stacjami dokującymi i wiele innych. Również panel sterowania został rozbudowany o sprawniejszy konfigurator tabletów Wacom, lepiej rozplanowany menedżer sieci i zasilania, itp. Wygodniejsza stała się też obsługa Extensions (Rozszerzeń), którymi można niemal całkowicie przebudować środowisko pracy. Wartym wspomnienia jest, że pojawiło się ich już około 140.

GNOME 3.4

A teraz kwestia najbardziej kontrowersyjna. Jak wypada GNOME 3.4 na tle najnowszego Unity? Niestety, na to pytanie każdy zainteresowany będzie musiał sobie odpowiedzieć sam, gdyż ja na jakieś czas profilaktycznie wycofałem się na pozycje pod szyldem Cinnamon. Niemniej uważam, że od czasu rozwodu z Ubuntu, GNOME będzie musiało szybko postarać się o zaistnienie jako oficjalny desktop jakiejś rozpoznawalnej dystrybucji, nie będącej mieszanką wybuchową nowości (Fedora), ciężką do rozłupania skamieliną (Debian), czy inną formą będącą miksem remiksu oficjalnego np. Ubuntu. Proszę nie zrozumieć mnie opacznie – uwielbiam wszystkie dystrybucje (bo nasze są). Ale do przeciętnego użytkownika te dystrybucją muszą wyjść z uśmiechem na twarzy i w miarę pełną ofertą programową, a nie hasłem ‚Da się, pokombinuj’.

Na własne ryzyku GNOME 3.4 można zainstalować dla np. Ubuntu 11.10/12.04 z repozytorium ppa:gnome3-team/gnome3 – oczywiście, jak już pojawią się tam aktualne paczki (których na chwilę obecną nie zauważam). Ostrzegam jednak – należy to robić wyłącznie na własne ryzyko i na jakimś bocznym sprzęcie/wirtualnym systemie przeznaczonym do testów.

Translate »