przystajnik

Archiwum tagów la desktop

BQ Aquaris M10 „nikt tego nie kupi” w sprzedaży

Debiut na targach w Barcelonie pierwszego autonomicznego tabletu z Ubuntu wywołał skrajne emocje. Z jednej strony fani Linuksa z zadowoleniem przyjęli fakt kolejnego dedykowanego urządzenia, z drugiej strony każdy podświadomie był realistą. Znając rozmach i skalę wiodących producentów, mariaż BQ z Canonicalem wydawał się być nieporozumieniem o wygórowanych ambicjach. Jednak słowo się rzekło i wspomniane BQ Aquaris M10 w wersji Full HD i HD trafiło do klientów. O dziwo zainteresowanie przedsprzedażą opróżniło magazyny z wersji Full HD, a w parę godzin po rozpoczęciu oficjalnej sprzedaży w sklepie trzeba się pośpieszyć, aby stać się posiadaczem bardziej rozbudowanego modelu (dostępnych 442 ~345 sztuk i wciąż maleje).

Linus Torvalds wskazuje kolejny cel Linuksa

Podczas trwającego w Chicago LinuxCon, Linusa Torvalds jak zwykle nie zawiódł publiki, doprowadzając ją do ekstatycznych okrzyków i huraganowych braw. Podczas swojego wystąpienia odniósł się do wyzwań jakie stoją przed Linuksem w 2014 roku, oraz nadziei jakie wiąże z jego rozwojem. Sprowokowany retorycznym pytaniem, gdzie widzi jeszcze miejsce dla Linuksa skoro jest on już niemal wszędzie, Linus odpowiedział zgodnie z oczekiwaniami: „Nadal chcę pulpitu”.

Monachium – miasto napędzane Linuksem

blabla-iconPodczas gdy struktury naszej biurokratycznej rzeczywistości są w kwitnącym stanie, a osławiona informatyzacja np. ZUSu pochłania radośnie coraz to kolejne miliony, które z powodzeniem mogliśmy przeznaczyć na misję na Marsa, przykład Monachium ginie w ferworze naszej rodzimej dyskusji fachowców, czy Linuksa da się używać, czy nie. Gdy w Polsce przez ostatnie 10 lat beztrosko wydawano publiczne pieniądze na wdrażanie zamkniętych standardów oraz systemów, kupowaniu własnościowych rozwiązań i licencji na kolejne wersje nowoczesnego oprogramowania, by następnie łożyć kolejne miliony na obsługę tegoż, Monachium przez te 10 lat instalowało sobie Linuksa. To oczywiście bardzo kolokwialne stwierdzenie, lecz w przeciągu tego czasu Rada Miasta konsekwentnie wspierała i dawała zielone światło na wprowadzanie otwartego oprogramowania na stanowiska pracy urzędników, co finalnie zakończyło się przeobrażeniem całej infrastruktury w sieć 14,800 komputerów (z 12,000 planowanych) działających pod kontrolą dystrybucji LiMux. To oczywiście nie wszystko, bo migracja objęła rezygnację z zamkniętego oprogramowania, ujednolicenie standardów wymiany dokumentów (WollMux) i wiele innych spraw.

Cinnamon a Conky

Zrób to samAż dziw bierze, że uwielbiane przez masy narzędzie Conky nie doczekało się jakiegoś sensownego GUI. Ten mankament uwiera szczególnie wtedy, gdy jesteśmy zmuszeni samodzielnie poprawić ‚gotowiec’ wyświetlający na naszym pulpicie różne informacje. W gąszczu parametrów można się pogubić, nie każdy odnajdzie plik konfiguracyjny, a jeżeli używamy środowiska Cinnamon – chcąc nie chcąc musimy zgłębić tajniki pliku .conkyrc. A to dlatego, że Conky gubi się w Cinnamonie z włączonymi efektami i nic nie wyświetla.

System76 Sable, pierwsze All-In-One z Ubuntu 12.10 na pokładzie

System76 Sable

Brzmi jak spełnienie marzeń większości użytkowników. Pierwszy zestaw All-In-On (czyli dla laików – pecet w monitorze), z domyślnie instalowanym Ubuntu 12.10 i odpowiednio dobranymi komponentami bezproblemowo funkcjonującymi pod kontrolą Linuksa. Znana do tej pory z laptopów firma System76 zaprezentowała wczoraj nową konstrukcję, która ma podbić serca pasjonatów nowinek technicznych i Linuksa. System76 Sable zdaje się posiadać wszystko, czego można oczekiwać od zamiennika naszych wiecznie zaplątanych w kable stacjonarnych instalacji desktopowych. Czy jednak zawsze estetyczne i dobrze wyglądające aluminium i szkło oraz Ubuntu 12.10 gwarantują sukces?

Nvidia 310.14, bo warto

Choć 310.14 to wydanie beta, to warto rozważyć instalację tych sterowników NVIDII, lub co najmniej trzymać rękę na pulsie. Zawierają one bowiem ociekające świeżym kodem nowości i poprawiają wiele mankamentów wyświetlania obrazu, jak choćby niesławne błahostki w postaci niebieskich twarzy na YT, czy znikającego launchera w Unity. Lecz pełen Changelog dla tej wersji zawiera również mnóstwo innych ciekawostek, jak choćby obsługa OpenGL 4.3, czy poprawki dla RandR.

Arronax i radosne zaśmiecanie pulpitu

Choć powoli mijają czasy paskudzenia na pulpicie wszelakimi plikami ‚na chwilkę’, skrótami do folderów lub programów, człowiek czasami by ułatwił sobie życie. Choćby w takiej przyziemnej sytuacji, jak ściągnięte archiwum programu/gry, zawierające wewnątrz binarkę (tak, czasem nie wszystko znajdziemy w repozytorium) – którą jakoś trzeba odpalić. Biegać za każdy razem do katalogu z grą, strzeżcie krzemowi bogowie – niekiedy nawet w terminalu? Jakie to niepostępowe (choć wygodne). Lecz w krzewieniu wygodnictwa i bezkompromisowego bałaganiarstwa z pewnością można wesprzeć się programikiem o nazwie Arronax.

Arronax to wtyczka do menadżera plików Nautilus, zatem użyteczna będzie tylko w dystrybucjach i środowiskach opierających się o właśnie tego zarządcę plików. Z powodzeniem możemy zatem wykorzystać go np. w Ubuntu lub Mincie.

Arronax 0.3

Zasada działania? Jak na plugin Nautilusa przystało – klikamy zatem na dowolnym pobranym programie (binarce/skrypcie) prawym przyciskiem i z menu wybieramy nową opcję ‚Create starter for this file’. Na dodatek, program obsługuje również drag&drop, dlatego wystarczy też przeciągnąć na niego ikonkę programu np. z Launchera. Następny krok to ustalenie nazwy skrótu, ikonki, podlegających jego obsłudze typów MIME, itp. Tak skonstruowany ‚.desktop’ zapisujemy – akurat domyślnie na pulpicie. Stamtąd zawsze możemy go przenieść w dowolne miejsce systemu. Jak wynika z powyższego, Arronax jest programem z gatunku ‚pochwała czasów wygodnictwa’.

Nieco więcej uwagi musimy poświęcić, jeżeli nasz pulpit nie wyświetla ikonek (ten nowoczesny pęd ku surowej estetyce minimalizmu…) – z poziomu terminala musimy poprawić to niedopatrzenie komendą:

gsettings set org.gnome.desktop.background show-desktop-icons true

A sam Arronax znajduje się w autorskim PPA:

sudo add-apt-repository ppa:diesch/testing
sudo apt-get update
sudo apt-get install arronax
nautilus -q

‚Nautilus -q’?? A to po to, żeby Arronax pojawił się w opcjach Nautilusa.

Środowiska, dystrybucje i nasze wątłe zasoby pamięci

Jak stwierdzić, która dystrybucja i które środowisko na naszym domowym komputerze będzie sprawowało się najlepiej? Oprócz wielu aspektów moralno-estetyczno-technicznych, uogólniając – kluczowe dla sprawnego działania systemu są moce procesora i ilość dostępnej pamięci RAM. Idąc tropem pamięci – im mniej system pamięci zarezerwuje dla siebie, tym zostanie jej więcej dla uruchamianych przez użytkownika programów. To chyba oczywiste, że przełoży się to na komfort pracy i ogólne odczucia. Należy jednak pamiętać, że oprócz pamięci na sprawność środowiska mają też wpływ inne komponenty sprzętowe, jak choćby karta graficzna (i sterowniki dla niej).Jak zatem uciąć dywagacje jakie środowisko dla naszego komputera będzie najlepsze? Po raz kolejny okazuje się, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Uruchamiając po kolei różne dystrybucje z różnymi środowiskami i zaraz po uruchomieniu systemu porównując objętość zajętej przez niego pamięci RAM. Autor tego oczywistego rozwiązania, posiadając odpowiednie zacięcie i chęci oraz kilka obrazów iso z szerokim spektrum dystrybucji i środowisk, stwierdził co następuje:

    Ubuntu 12.10 (Quantal Quetzal)

  • Unity – 335 mb
  • Lubuntu – 165 mb
    Fedora 17 (Beefy Miracle)

  • Gnome-shell – 335 mb
  • KDE – 277 mb
  • XFCE – 179 mb
    Linux Mint 13 (Maya)

  • MATE – 311 mb
  • Cinnamon – 196 mb
    Bodhi Linux 2.0 (Beta)

  • Enlightenment – 116 mb
    Crunchbang 11 (Waldorf)

  • Openbox – 112 mb

Jak widać, ‚bogate’ środowiska typu Unity, Gnome-Shell i KDE żyją kosztem naszej pamięci (w co chyba nikt nie wątpił). Cieszy natomiast doskonały wynik XFCE, które zyskało miano następcy GNOME2 (czy też kontynuatora). Również dobrze wypada nowoczesny Cinnamon. Mocno optymalizowany Enlightenment wiedzie oczywiście prym i dla osób potrafiących odnaleźć się w tym środowisku, to doskonały wybór. Oszczędni i gotowi na kompromisy funkcjonalne mogą zaprzyjaźnić się ze zlepkiem komponentów zastosowanym w Crunchbang (Openbox, Thunar, itp). I teraz chyba już nikt nie powinien mieć problemów z dopasowaniem środowiska do swojego komputera.

Translate »